Na złość babci

REKLAMA

Wszyscy znamy tę anegdotkę z czasów dzieciństwa o babci i wnuczku, który mówi: na złość babci uszy sobie odmrożę.
Prezydent Duda właśnie postanowił na złość (nie bardzo wiadomo komu) wyznaczyć inauguracyjne posiedzenie sejmu na 12 listopada tego roku. Oznacza to, że na unijny szczyt, który w tym samym terminie odbywać się będzie na Malcie, nie poleci ani dotychczasowa premier Ewa Kopacz, ani ewentualna nowa pani premier Beata Szydło.
Nie poleci też prezydent Andrzej Duda, bowiem zgodnie z konstytucją musi reprezentować rząd, a tego dnia nie będzie już rządu, z którym mógłby cokolwiek skonsultować.
Jednym słowem na Malcie polskiego przedstawiciela nie będzie wcale, a temat jest ważny, bo dotyczy polityki europejskiej wobec uchodźców. Decyzja Andrzeja Dudy jest wyjątkowo niefortunna i szkodliwa dla Polski. Gdyby choć chciał zaszkodzić po i na tę partię zwalić wszelkie (niekorzystne zdaniem PiS) decyzje, mógł zwołać sejm dzień lub dwa później. Gdyby chciał by Beata Szydło “odkręciła” decyzje rządu PO, mógł zwołać sejm na piątek. Ale zrobił coś, co jest bezsensowne i głupie, a co istotne szkodzi Polsce, niezależnie od tego, kto rządzi.

Na złość babci
Oceń artykuł

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Tarot dla Ciebie

12 Komentarze

  1. Donald Tusk zwołując na ten termin szczyt unijny ws. uchodźców miał na celu opóźnienie powołania rządu w Polsce. I tu jest sedno sprawy. Takiego mieliśmy mściwego premiera. Nic dla Polski, tylko lizać nogi Merkerl. Wiadomo, że chodzi o to, aby jak najwięcej uchodźców wtrynić do Polski. Kiedy Morze Śródziemne stawało się największym cmentarzyskiem Europy, już wtedy UE powinna podjąć szeroko zakrojone działania. Wtedy nie zauważaliśmy aktywności pana Donalda Tuska.

  2. Pisowski matołku, ustalenie terminu spotkania wszystkich premierów Unii to zadanie techniczne kancelarii Tuska, a nie Tuska osobiście. Nikt nie będzie czekał, aż prezes Kaczyński zdecyduje, kto ma być premierem.
    Jeśli niby chodzi o to by “jak najwięcej uchodźców wtrynić”, to wystarczyłoby posiedzenie sejmu zrobić dziś, a za tydzień pojechałaby Beata Szydło i wrzasnęła wielkie “NO PASARAN”. Ale Duduś nie może tak zrobić, bo Kaczyński kazał inaczej. Żeby Szydło się nie poczuła zbyt pewnie.

  3. może lekko obraźliwy, ale wcale nie bezsensowny. Janko dokładnie odpowiedział Ci na Twoje zarzuty i merytorycznie zmieszał je z błotem. dzięki temu wykazał, że Jądruś usiłuje pobić swojego poprzednika poprzednika i stać się największym szkodnikiem w Polsce jeszcze na początku kadencji. zaś co do tego “matołku” sądzę, że to sympatyczne odwołanie do znanego wszystkim koziołka sugerujące jednak, że Twoja, wymyślona przez Ciebie, “mądrość” tak naprawdę jest jej zaprzeczeniem. Ty zaś FB, często gęsto nazywałeś ludzi duuużo gorzej i jakoś Ci to uchodziło na sucho.

  4. Niewątpliwie ta decyzja Dudy, choć dla Polski szkodliwa, nie jest bezsensu z punktu widzenia Kaczyńskiego. Szydło po raz kolejny dostała kopniaka, aby wiedziała, kto naprawdę rządzi.
    Przyznam się, że te kolejne poniżenia przyszłej pani premier, są przykre.

  5. FB nie przypisuj Donaldowi Tuskowi swoich fobii. To bardzo nieładne.
    A poza tym, teraz martwisz się o uchodźców? Przypomnij sobie, co o nich mówi twój guru Jarosław. Tusk przynajmniej coś w tej sprawie robi. Przez bzdury wygadywane przez prawą stronę naszej sceny (pożal się Cthulhu) politycznej w takim Poznaniu pobito lekarza syryjczyka, chrześcijanina mieszkającego w Polsce od lat osiemdziesiątych. To jest żniwo Kaczora.
    I nie płacz, że się ciebie obraża, sam obrażasz innych dużo mocniej. Dostałeś co najwyżej klapsa.

  6. Cyrku ciąg dalszy. Szczerski wydziwia, że nic nie wiedzieli o terminie spotkania na Malcie, a tymczasem dokument ów wisi na stronie UE i termin znany był od kwietnia. Duda za żadne skarby nie chce jechać pomimo oficjalnej prośby Kopacz, no bo żule narodowe by do niego miały pretensje, że pozwolił na przyjęcie uchodźców. Szczerski kombinuje, jak koń pod górę, żeby jakoś jednak zrobić, by Kopacz pojechała. Ale to będzie niemożliwe, chęć zrobienia pod górkę poprzednikom spowodowała, że PiSiaki sami się wykiwali.
    Wpadka jak cholera.

  7. Kolejna odsłona debilizmu. Kandydat na ministra spraw zagranicznych – Waszczykowski – mówi, ze na szczyt można wysłać ministra lub nawet ambasadora. Kolejny dowód ignorancji, bo nie można. Ale czeka nas teraz cztery lata cyrku…

  8. Na szczyt powinna pojechać premier Kopacz, a dymisję złożyć na piśmie. Prezydent zgodnie z Regulaminem Senatu otwiera pierwsze posiedzenie Senatu i powinien zastać w kraju.
    Niestety tak wygląda współpraca z platformą obywatelską. Jak prezydent Lech Kaczyński chciał jechać na szczyt, to nie dawali mu samolotu, zabierali krzesło. Teraz mają pretensje, że prezydent Duda nie jedzie na szczyt. Po prostu hołota. I tyle. Nie wyobrażam sobie dalszej współpracy z taką opozycją.

    PS
    A tak na marginesie. Po co nam przedstawiciel na szczycie, skoro mamy tam naszego człowieka. Samego króla Europy. Donalda Tuska.

  9. Nie ogarniasz trochę rzeczywistości jeśli nie pasuje do tezy, prawda? Duda miał informację o terminie szczytu. Można byłoby inaugurować sejm w innym dniu. Tylko do tego trzeba dobrej woli, czego prezydentowi zabrakło. O Lechu Kaczyńskim nie wspominaj, bo to on stwarzał problemy i próbował sabotować politykę zagraniczną rządu.

  10. No i się wyjaśniło, pan doradca Dudy, niejaki Zybertowicz puścił farbę. Duda nie zrobił tego celowo, ale nie wiedział o terminie spotkania na Malcie. Tak to jest, jak się zatrudnia ignorantów w kancelarii.
    Nieśmiertelny ignorancie pisowski father bossie! Nikt nie ma pretensji do Dudy, że nie chce jechać. Wszyscy wiedzą, że prezes mu nie pozwolił. Pretensje są o to, że ma w kancelarii ignorantów, którzy nie sprawdzili terminów.
    No i wyszło na to, że Bartoszewski słusznie to nazwał. DYPLOMATOŁKI!

  11. Nowe informacje. Prezydent Wszystkich Wolaków oświadczył, ze to premier jest uprawniony do uczestniczenia w szczycie europejskim i powinna jechać Kopacz. Pośrednio przyznał też, że Lech Kaczyński kłócąc się o krzesło w Brukseli, nie miał racji.
    Jednocześnie jednak potwwierdził, że data 12.11 była przygotowana celowo jako pułapka na Ewę Kopacz. Na pierwszym posiedzeniu sejmu jest zobowiązana złożyć dymiskę rządu, gdyby tego nie zrobiła będąc na Malcie, złamałaby konstytucję, a to dobry powód o wniosek do TK.

Komentowanie jest wyłączone.