Zbudujemy nowy prom

REKLAMA

Podżegani niczym kaczy kuper rozmaitymi politycznymi newsami, a to wygwizdaniem Wałęsy, a to lizodupnym przywitaniem Trumpa, to znów kolejnymi prowokacjami pisowskich żandarmów w rodzaju Krychy Pawłowicz lub “Jojo” Brudzińskiego, przestaliśmy zwracać uwagę na ważne i groźne zamiary rządu którego nominalną kierowniczką jest Beata Szydło. Jednak ci, którzy pamiętają PRL, powinni się przynajmniej zaniepokoić.
Dziennikarz Witold Gadomski kilka dni temu opublikował artykuł w Gazecie Wyborczej o nowym, a jakby starym pomyśle rządu, a w szczególności pana Morawieckiego juniora.
Już sam początek artykułu stawia włosy na głowie dęba:

Stępka, czyli oś konstrukcyjna statku, została położona na politycznym wiecu w świetle kamer, mimo że nie ma jeszcze projektu promu.

Z dalszej części artykułu dowiadujemy się, że pomysł ministra Morawieckiego to zamówienie nowego promu dla Polskiej Żeglugi Bałtyckiej w Morskiej Stoczni Remontowej “Gryfia”. Wykonawca nie ma żadnego doświadczenia w budowie takich promów. Nie ma nawet własnej infrastruktury potrzebnej do tego przedsięwzięcia, a pieniądze pochodzić będą z państwowych banków oraz Polskiego Funduszu Rozwoju. Ogromne przedsięwzięcie ruszy poza wszelkimi mechanizmami rynkowymi, bez przetargu, bez sprawdzenia możliwości oferentów i w zasadzie za nasze pieniądze.

W uroczystości położenia stępki wzięli udział przedstawiciele władz państwowych i partyjnych. W imieniu partii przemawiał Joachim Brudziński, który obiecał stoczniowcom, że tym razem ich miejsca pracy nie zostaną zlikwidowane. Zapachniało PRL-em. Ktoś odczytał list w imieniu nieobecnego prezydenta, ktoś inny list od pani premier. Mało kto zwrócił uwagę, że armator (PŻB) nie ogłosił przetargu na nowy prom, a stępka, czyli oś konstrukcyjna statku, została położona, mimo że nie ma jeszcze projektu promu.

Powiało socjalizmem i PRLem. Tak ma się dokonać rzekoma reaktywacja polskiego przemysłu stoczniowego, za państwowe pieniądze, bez konkurencji, bez oglądania się na koszty, bez podnoszenia wydajności. Tak działały stocznie w PRL i dlatego właśnie musiały upaść. Rząd inspirowany fantasmagoriami Jarosława Kaczyńskiego chce nam zafundować na nasz własny koszt niezwykle drogi powrót do przeszłości. Szydło z Morawieckim chcą nam zbudować park rozrywki pod nazwą “PRL Bis” i w tym celu wydrenować nam kieszenie. A pisowski lud będzie – niczym u Norwida “klaskaniem mając obrzękłe prawice” – wył z radości na kolejnych miesięcznicach.

Zbudujemy nowy prom
7/5

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Tarot dla Ciebie