Bezprawne dziedzictwo

REKLAMA

Białowieski Park Narodowy powstał w 1932 roku. Puszcza zaczęła powstawać wiele tysięcy lat temu, gdy zaczęło ustępować zlodowacenie nazywane północnopolskim. Powstanie parku było tylko aktem prawnym, który doceniał zarówno przyrodnicze, jak i kulturowe walory tego obszaru. Puszczę objęto ochroną znacznie wcześniej, niż ujęto to w ramy prawne. Pierwsze plany utworzenia parku powstały jeszcze przed odzyskaniem niepodległości w 1916 roku. W roku 1921 utworzono tam specjalne leśnictwo, a potem nadleśnictwo i rezerwat przyrody.
Gdy po kolejnej wojnie władzę w Polsce przejęli komuniści nie rzucili się do masowej wycinki kilkusetletnich drzew, ale rozporządzeniem z 1947 potwierdzili istnienie Parku Narodowego i powiększyli jego obszar. Powiększyli, nie pomniejszyli. Nie idealizując władz PRL, które wiele grzechów przeciw przyrodzie miały na swym koncie, trzeba powiedzieć, że nie uczynili Puszczy Białowieskiej krzywdy.

Obszar Ochrony Ścisłej Białowieskiego Parku Narodowego w 1979 z racji dużego znaczenia dla kultury i dziedzictwa ludzkości, wpisano na prestiżową Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO. W 1992 r. UNESCO rozszerzyło status obiektu dziedzictwa światowego na przylegający doń od wschodu fragment białoruskiego parku narodowego „Bieławieżskaja Puszcza”, podlegający ochronie ścisłej (4500 ha). W ten sposób powstał w Puszczy Białowieskiej jeden z siedmiu na świecie i trzech w Europie transgraniczny obiekt dziedzictwa światowego. (Wikipedia)

Wydawało się, że nic nie zagraża Puszczy. Znajduje się pod ochroną dwóch państw i pod patronatem międzynarodowej instytucji. Ci, którzy tak myśleli, nie docenili determinacji „dobrej zmiany”, by zaorać całą Polskę i zniszczyć wszystko, czego sami nie zbudowali.

W 2014 r. łamiąc prawo, bezprawnie wpisano Puszczę Białowieską na listę światowego dziedzictwa przyrodniczego. (Jan Szyszko, minister)

Przedstawiciel „dobrej zmiany”, który nawet nie ma porządnej wiedzy o obszarze, który nakazał wyrżnąć, postanowił unieważnić istnienie ściśle chronionej Puszczy Białowieskiej. Zgłosić do prokuratury bezprawne działania, które przeszkadzają „dobrej zmianie” wyrżnąć kilkusetletnie drzewa i korzystnie sprzedać. Czy aktem oskarżenia zostaną objęci wszyscy inicjatorzy i twórcy Parku, od gdańskiego botanika i jednego z twórców ruchu ochrony przyrody, doktora Hugo Conwentza zaczynając? Może być problem, bo wielu winnych już nie żyje.
A może „dobra zmiana” po prostu dekretem prezydenckim zlikwiduje ten i inne parki narodowe i wprowadzi jeden jasny przepis. Niszczyć i wyrżnąć można wszystko, pod warunkiem, że rżnie „dobra zmiana”.

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Czytaj, oglądaj, słuchaj.

2 Komentarze

Komentowanie jest wyłączone.