Lista płac PiS

REKLAMA

Przywódcy opozycji zaliczają wpadki. Może i nie są geniuszami, ale czy my wszyscy jesteśmy tacy genialni? Czemu służy nagły „wytrysk” informacji o wyjeździe Ryszarda Petru? Albo o fakturach Kijowskiego? Doskonale wiemy, dziś ostatecznie okazało się, że PiS nie miał kworum podczas głosowania o budżecie. Że dwa rzędy krzeseł obsadzone nie tylko posłami PiS, ale i sekretarkami, pracownikami i asystentami PiS, blokowały dojście do marszałkowskiego stołu. Posłowie opozycji, nawet jak weszli, to nie mogli przejść do przodu, żeby zadać pytanie, zgłosić wniosek, a nawet podpisać się na liście. Są zdjęcia, są filmy. Słyszymy pisowskiego posła Melaka, który posłowi PO mówi „wypadaj”, gdy ten chce przejść. Coś trzeba zrobić, ale co? Wygrzebać coś na liderów opozycji, nieważne co, byle rozdmuchać.
A może my też rozdmuchajmy coś.
Kto jest na pisowskiej liście płac?
Firma Guru Control Systems dostała od PiS w latach 2010 – 2012 około 3 milionów złotych za obsługę informatyczną. Za „Gazetą Wyborczą” podajemy, że skarbnik partii z kolei mówił o sondażach, ale to się kupy nie trzyma.

Pytamy byłego polityka PiS, czy zna firmę Guru Control Systems. – Nie znam. Jeśli chodzi o sondaże, to się odbywało tak, że Tomek Pierzchalski sadzał kilka dziewczyn na Nowogrodzkiej i robił swoje call center. One obdzwaniały 200-300 osób dziennie i PiS miał na bieżąco notowania partii i opinie na inne bieżące tematy (Gazeta Wyborcza)

Więcej o kolejnych dziwnych i tajemniczych firmach i milionach przekazywanych na ich konta przeczytacie tutaj: http://wyborcza.pl/1,76842,14147635,PiS_placi_miliony__Komu_i_za_co_.html
Milion rocznie za obsługę informatyczną, a 90 tysięcy to przyznacie jest różnica.
Dodajmy do tego Misiewiczów i resztę? Nie ma sensu powtarzać, to są juz setki nazwisk ludzi bez wykształcenia, bez zawodu, bez umiejętności i bez doświadczenia.
Czy nikt nie pamięta już wpadki pisowskiej telewizji podczas procesu w sprawie morderstwa Ewy Tylman. Kurski powyrzucał z telewizji wszystkich fachowców łącznie z babciami klozetowymi i zatrudnił setki Misiewiczów. Co się stało? Debile nie potrafili sprawnie zagłuszyć danych osobowych, choć retransmisja miała 10 minut opóźnienia.
A dlaczego tyle czasu trwało udostępnienie nagrań z sali kolumnowej. Najnowszy monitoring a film w jakości VHS? Poseł Michał Szczerba słusznie zauważył, że to nie jest normalne.
PiS chce ukryć i zatrzeć swoje fałszerstwa. Kuchciński na rozkaz Kaczyńskiego popełnił przestępstwo wraz z resztą posłów PiS. Za to mogliby pójść do więzienia oni wszyscy w praworządnym państwie. I nie dajmy się oszukać, prawdziwe afery to robi PiS.
A jak było z książką Kaczyńskiego? Kombinacje i układziki? Jak Kali, czyli PiS, to wszystko gra?

Prezes Kaczyński niedawno zwierzył się w wywiadzie prasowym, że ma poważne długi. Wiązano je z kosztami wysokiego wynagrodzenia, byłego pełnomocnika prezesa w sprawie smoleńskiej, mecenasa Rafała Rogalskiego. Zdaniem mediów mogą one sięgać 300 tys. złotych. Dziś wychodzi na jaw, że prezes Kaczyński nieźle zarobił na książce „Polska naszych marzeń”, bo 160 tys. złotych. Szkopuł w tym, że tego samego roku partia PiS – według ustaleń „Newsweeka” – przelała na konto wydawcy książki, 186 tysięcy zł. Media spekulują, że prezes napisał książkę, za którą zapłaciła partia. (wiadomosci24.pl)


Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Czytaj, oglądaj, słuchaj.

4 Komentarze

  1. Obecnie wszystkie sondaże to możecie wsadzić. Ludzie je olewają jako zupełnie bezsensowne, a niektórrzy specjalnie podają inne od posiadanych preferencje, co dodatkowo zakłamuje Konkurencja dla PiS-u będzie dopiero, jak się Cimoszewicz z Frasyniukiem wezmą za tworzenie porządnego ugrupowania. PO to dziady skończone politycznie, a ich elektorat trzyma się schetynowej partii tylko ze szczerej nienawiści do PiS. Jak zobaczą zdrową i przyszłościową alternatywę, znikną ze stanu PO jakby piorun strzelił. I nie mówmy tu o łagodnych sympatiach, czy antypatiach. To jest czysta, szczera i destruktywna ideologicznie i frekwencyjnie NIENAWIŚĆ. Do jednej i drugiej partii. I dobrze, bo dzięki temu z łatwością kopną jednych i drugich w czułe miejsce, widząc nowe możliwości. Te pozostałe Kukizy, Korwiny, czy PeeSeLe – to kmiotki niegodne uwagi. DOPIERO WTEDY – gdzieś minimum pół roku po zawiązaniu się nowej partii – sondaż będzie oddawał jakieś realne tendencje. Szczególnie, że będzie tu coś nowego: alternatywa dla tych, co olewali wybory, nie znajdując miejsca dla siebie czy swoich poglądów. Nowa partia już w pół roku zmiażdży prawaków, jak i pozostałych. Jakby nie licząc pożytki dla nowej siły są takie: 10 % głosów netto (czyli ok ¼ całości) „sympatyków kaczyzmu” siedzi tam z „braku laku”, a więc bez nadmiernej atencji i poparcia dla coraz bardziej szerzącego się debilizmu. 20 % to wkład elektoratu dotąd nieaktywnego, nienawidzącego tak samo PiS i PO, a kpiącego z pozostałych politycznych pajaców. Teraz się opowiedzą za kimś, co tamtym tyłki skopie jak ogródek na jesień. 15 % to platformusy, dla których Cimoszewicz do Schetyny ma się jak Wieża Eiffela do kretowiska. Platforma zostanie z 5-8 % tych, co są w jakiś sposób uzależnieni i powiązani z czołowymi „platfusami”. Kilka – do 5 procent – to odpady z wszystkich innych ugrupowań razem wziętych. Razem 50 % – a może i więcej. Wystarczająco do wzięcia 300 mandatów i posłania dotychczasowych ŻONDZONCYCH i ten ich cały pożal się Boże ŻĄT*, do piekła na wsze czasy. Jeszcze mam małą nadzieję (bo BAAAAARDZO NISKO oceniam przeciętną inteligencję Polaków), że te 40% aktualnego poparcia pisiorni, nie przekłada się na 40% chorych umysłowo. Bo innych możliwości kwalifikacji nie ma. Ale jeśli nawet… Jest nieco nadziei. Statystyki medyczne mówią, że ok 25% chorych psychicznie jest wyleczalnych w pełni. Czyli 10 % propisioirów powracających na łono zdrowego społeczeństwa jest uzasadnione naukowo. A teraz wszystko w rękach konia – jak powiedział na WIELKIEJ WARSZAWSKIEJ ś.p. red. Ciszewski. Czyli Cimoszewicza i Frasyniuka. Koni pociągowych Polski i Demokracji.
    *ŻĄT – władza w wydaniu prawaków. Normalne partie tworzą RZĄD.

Komentowanie jest wyłączone.