Komu pakiet wyborczy

REKLAMA

Komu pakiet wyborczy

Uczestniczący w posiedzeniu Senatu pocztowcy stwierdzili, że doręczenie 30 mln przesyłek za potwierdzeniem odbioru jest możliwe nie w tydzień, a w miesiąc. I jak nic, oznacza roznoszenie covida. Sytuacja prawna na dziś jest taka: artykuł 53e paragraf 6 kodeksu wyborczego pozostaje w mocy. Stoi tam jak byk, że podczas głosowania korespondencyjnego „Pakiet wyborczy doręcza się wyłącznie do rąk własnych wyborcy, po okazaniu dokumentu potwierdzającego tożsamość i pisemnym pokwitowaniu odbioru”. Ten przepis nadal obowiązuje i będzie musiał być stosowany przez Pocztę Polską. Geniusze ze Zjełczałej Prawicy pokroju Ziobry, Wójcika czy innego Kanthaka radośnie demolując prawo zapomnieli go usunąć.

Mało tego, doręczyciele pakietów wyborczych muszą spotkać się osobiście z każdym wyborcą płci obojga i sprawdzić dokumenty weryfikujące jego tożsamość. Dowodem na to ma być zwrotka z podpisem wyborcy potwierdzająca odbiór pakietów wyborczych. Tych obowiązków nie uchylono ani pierwszą, ani drugą specustawą. Mało prawdopodobne, by usunął je Senat.

Wejście w życie ustawy około 7 maja może zmienić tylko to, że zamiast przekazać wyłącznie do rąk własnych wyborcy, listonosz wrzuci pakiet wyborczy do skrzynki na listy. Nie zwolni go to jednak z obowiązku sprawdzenia tożsamości wyborcy i odebrania podpisu. Wyborca, który nie podpisze się pod potwierdzeniem odbioru pakietu wyborczego, będzie mógł złożyć protest wyborczy. Takiego dziwoląga wypichciły dzbany spod znaku kolejnych geniuszy Sasina i Terleckiego. Wszak w PiS geniuszy multum.

I tak, na skutek intelektualnej pisowskiej niemoty, plan głosowania bez kontaktów międzyludzkich zamienia się w jego dokładne przeciwieństwo. Już widzę jak doręczyciele w czasie zarazy dzwonią po kolei do domów i mieszkań, spotykają się z 30 mln wyborców, sprawdzają ich dowody osobiste i odbierają od nich podpisy. Nie wiadomo, czy użyją do tego jednego długopisu czy może dwóch, ewentualnie siedmiu. Można się jeszcze zastanawiać w ile par rękawiczek jednorazowych zostaną wyposażeni, bo przecież po każdym osobistym kontakcie należałoby wyrzucić starą parę, by zastąpić ją nową.

No, ale co tam, co tam, skoro najpopularniejszy człowiek RP, Pan Szumowski (przez niektórych nazywany już Szumowińskim) twierdzi, że głosowanie kopertowe, to najbezpieczniejszy sposób wyboru Adriana na koleją kadencję, to ja mu oczywiście wierzę. Tak jak skazaniec katu słysząc zapewnienia, że absolutnie nic mu nie grozi.

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Tarot dla Ciebie