Madrygał o pasiakach cz. 1/2

REKLAMA

Teatr omalże narodowy przedstawia Śpiewogry Polskie – na rodzimych gajach i bukowinach zbudowane, na ruczajach wyklętych, na kurhanach powstańczych, na piotrowiczach antylewackich;

tym razem z gościnnym udziałem Białoruskiego Teatru Ludowego imienia Słońca Wszechświata Alaksandra Cezara Tu-Ten-Kha –Mona Łukaszenko, z polecenia Ministra Kultury Białoruskiej Republiki Ludowej, Swietłany Obrazowej:

ŚPIEWOGRA V

Postaci:
Nauczycielka (N)
Jaś, cyniczny od urodzenia (J)
Wizytator (W)
Zdezorientowani uczniowie, ofiary systemu edukacji, naiwny i szczery materiał, który zostanie przerobiony na materiał cyniczny i nieszczery, lub głupi i nieszczery (U)

 

N: Dobra, słoneczka, na ostatniej lekcji mówiliśmy o Bliskim Wschodzie i Afryce Południowej. Kto mi powie, z czego jest znany rynek przemysłowy w Syrii?
J: Ja, ja, ja!
N: Nikt? Nikt się nie zgłasza?
W: Ten chłopczyk się zgłasza.
J: JA, ja, JAAA!
N: (z nadzieją) Chcesz Jasiu do ubikacji?
J: Nie, proszę pani. Ja chcę odpowiedzieć.
N: Noooo… dooobrze… to mów…
J: Z plecaków.
W: Cooo?!
N: Jasiu, właśnie sprawdziłam dziennik, ta jedynka była pomyłkowa.
J: Z buraków.
N: Dobrze, Jasiu, eksperymentalne hodowle na piasku buraków suchych, siadaj, sześć minus.
W: Buraków suchych?!
N: Nooo, suchych. Mokre to tylko u nas wie pan.
U: (Wstają, kładą prawe ręce na serca i śpiewają Hymn Narodowy. Wizytator wzrusza się i szlocha. Takoż nauczycielka. Wszyscy padają sobie w ramiona i łkają z patriotycznego wzmożenia. W końcu, wyczerpani, zasypiają ze złotymi lokami wpartymi w obrazy ojców Narodu i Partii, wiszące na ścianach)

 

ŚPIEWOGRA VI:

 

Występuje:
Główny Sanitarny Inspektor Kraju: (GSIK)

(Konferencja prasowa Głównego Inspektora Sanitarnego Kraju)

(GSIK): Drodzy państwo, zwołałem tę konferencję prasową, aby zakomunikować niezwykle ważną informację. Ważną ze względu bezpieczeństwa państwa, a także jego obywateli. Otóż służby sanitarne kraju wykryły na listach poparcia do KRS, wyrokach Sądu Najwyższego, a także na dokumentach ułaskawień prezydenta wirus. Koronawirus 2019-ncov. Z oczywistych względów te dokumenty muszą pozostać niedostępne. Zapewniam jednocześnie, że na bieżąco będziemy państwa informowali, które jeszcze dokumenty zaraziły się od wymienionych. Dziękuję.

 

A teraz, po wodewilach, materiał poważniejszy. Mam znajomego w kołach klawiszy. Tam śpiewają tak:

 

Madrygał o pasiakach.

Część 1/2

 

To już tak dawno, czas leci, jak strzelił,
Lecz, jak przez mgłę, siwy włos pamięta,
Jakie złodziejstwa okropneśmy mieli
Za rządu tamtego i prezydenta.

Byłaż to ludu potworna dola,
Wyngla za mało i zimno w nogi;
Nie taka przecie posła jest rola –
Nosić zegarek bezczelnie drogi!

W dodatku rząd był niepatriotyczny,
Bo miast zażerać schaba z kapustą
Przy disco–polo,
żarł zagraniczny
Ośmiornic odwłok pod rock i tłusto.

A to musiało zbudzić gniew ludu;
Ta dekadencja, straszna korupcja.
Ich wreszcie bolsze, zatem bez trudu,
Nadeszła pisia nam rewolucja.

Ach, lud radosny! Wnet się okaże
(Wont liberałów, co macki wolą),
Że znów nadejdą cni komisarze,
Co będą fajkę dzielić na czworo.

I nic dla siebie, dla Partii wszystko,
Nawet najmniejsze jakieś ostatki,
Pokłońmy wizji Wodza się nisko:
Wszystko dla Partii, troskliwej matki!

Tak się krzyczało: „Wsadzać złodziei!”,
Lecz skoro teraz pińcet plus płacą,
Jakoś rozmowa już się nie klei…
„No, sam pan powiedz. Wsadzać? A za co?”

Zresztą, wspomnienia są toarzysza:
Nie siać, lewacy, tutaj fermentu!
Partia się pięknie sama oczyszcza,
I, tak, jak niegdyś – nie ma zamętu.

Widzicie sami: na co to mącić?
Daje wszak forsę z łaski swej Wadza.
Trzynastkę za to mogą potrącić…
Za co to sądzić? Za co to wsadzać?

Chcieliby sądzić nam prezydenta,
Że jakichś sędziów tam nie powołał;
A taki śliczny jest w każde święta…
Mało to sędziów już dookoła?!

Że lot z Sasinem organizował?
A przecie zdrada to była ruska!
Andrzej wszak Leszka nie odżałował,
Za katastrofę sądźmy więc Tuska.

Że ułaskawił nieskazanego?
Albo te listy do KRS-u?
No, ale przecież on jest kolegą,
A zaoszczędził też sądom stresu…

Jeździł na dietach, śmieszne zarzuty –
Wykładać w Wyższej Szkole Hałasu?
Toć Polak z dawna musi być kuty!
Lewiznę skubnąć za trudnych czasów!

Naród jest dumny, że on zaradny,
Na co ekstremę więc urządzacie?
Zresztą, jak rzekł sam, na to jest władny:
Się ułaskawi i po herbacie.

Ktoś bez rozumu ciągle gardłuje?
Będzie paragraf, mniej będzie mądry!
Śledczy z CBA coś sprokuruje,
A nasze wkrótce też będą sądy.

Sami popatrzcie: ułaskawienie
Polaków prawych zawsze dotyczy,
Gdy patriotyczne jest ich łaknienie –
Stadko bezpiecznie przy spółkach kwiczy.

Bo nie karzemy ludzi za dobro;
To w prawych spółkach srebrna zasada,
Więc Goss Janinki nie ściga Ziobro,
Gdy w kilku spółkach twardo zasiada.

Wszak dobry biznes należy wspierać;
Dwie wieże dobre, że nie wyliczę:
Na co to ludziom wieże odbierać?
Świętej pamięci Leszka dwa znicze…

Za tą kopertkę, co wsparła księdza?
Lub za miliony w „dzieła” drugiego?
Toż znana tego z Torunia nędza,
To jakby przetrwał on do pierwszego?

Co wy? Od Wodza chcecie rozliczeń?!
Przecież nad szczęściem kraju się biedzi!
Niby za sprawstwo? Za kierownicze?
Ale On w tylnej ławeczce siedzi!

Są młodsi teraz, bardziej wyrywni;
Niejeden członek dzisiaj z ramienia:
Ziobro kurs członków właśnie usztywnił,
Mdleje Europa aż z przerażenia.

Jego to wsadzać? On będzie wsadzał!
Albo kaganiec chociaż założy,
Ministerialne ciągoty zdradza,
By rewolucji wrogów batożyć.

Te transplantacje, Blida i szczucie?
Wszak, gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą.
Listy podpisów? Na sądy plucie?
No, rewolucja brudzi co nieco.

Że cel uświęca środki, już wiemy,
Więc tu tym bardziej nie będzie paki;
Gdy na swą partię defraudujemy
Środki z Europy. Jakieś drobniaki.

Przed żadną sitwą się nie ugniemy,
Bo władna rządzić jest tylko nasza,
My za to siedzieć też nie będziemy,
Że mała Emi kastę rozgłasza.

Niechże kontrola złodziei boli!
Paragraf może kiepskiej jakości…
Niech się niepisi boją kontroli,
Gdy nie uznają Wodza wielkości.

Aby poprawić kontroli jakość,
Trzeba w praktyce poznać niuanse.
Jeden to robił – i patrzcie, psiakość!
Już mu odebrać chcą na to szanse.

A on już wie coś o przedsiębiorstwach,
Tych z pokojami, co na godziny;
Jego zażyłość z półświatkiem szorstka
Gwarancją wiedzy z każdej dziedziny.

Wie jak kontrole ma przeprowadzać,
Jak się PIT-a optymalizuje;
I za to mieliby jego wsadzać?
Niezaprzeczalnie zawistne szuje!

A zresztą dobrze. Ich będzie górą,
Niech łaskę pana naród poczuje –
Aby dać odpór tym wszystkim bzdurom,
Banaś dogłębnie się skontroluje.

Dośle mu Glapa siły fachowe,
Z urzędu biegłe. Rzekłbym: wzorowe,
Młode, zadbane, rzutkie i zdrowe,
Czterdzieści kafli i pomóc gotowe.

Bo Glapcia teraz ciut głowa boli,
Z troski o państwo i bank NBP-e,
Te KNF-y, groźby kontroli…
Że też Kamiński ich nie przetrzepie!

To może Glapcia też do więzienia?
Ludzie, to jednak zazdrosne dranie:
Źle, że ludzi oddanych docenia?
(Czterdzieści tysi lub czterdzieści baniek)

Bolączka czasów, ta znieczulica.
Skąpią na prawdę i na dobro skąpią.
Komisja przecudnie wynikiem zachwyca:
„A skąd na to pieniądze?” – lewacy trąbią.

Podczas gdy nie ma zbyt dużej ceny:
Wybuchy, azot, magnetyczne działa…
Jakże bez Komisji teraz dowiedziemy,
Że fizyka działa, jak wtedy działała?

Tym bardziej, że mamy także oszczędności.
Nie ma Caracalli, kontrwywiadu złego,
Wypaliliżeśmy złogi po całości.
Jak chciał Kononowicz. I nie ma niczego.

Można sztab zbudować nowy, patriotyczny,
Już powzięli Antoni i Janniger ruchy.
Zamykać za trudy? Pomyśle tragiczny!
Nie będą w Niu Jorku wszak pić berbeluchy!

(Barbarzyństwo wsadzać, gdy kto z tego sortu,
Wśród wielu teczek, jeśli mam być szczery,
Wśród kwerend, badań, wniosków i raportów,
Są też z pewnością i żółte papiery).

**

Już odrosła pewna brzózka,
Łza nostalgii w oku pluska,
Na mych oczach ciągle łuska:
Za co wsadzać chciano Tuska?

 

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Tarot dla Ciebie