Nowy Szef Opozycji

REKLAMA

Czy w tym kraju Jarosław Kaczyński naprawdę wszystko musi robić sam? Nie dość, że pełni funkcje ”Nadpremiera”, ”Nadprezydenta”, oskarżyciela Donalda Tuska w związku z udziałem byłego premiera w aferze Amber Gold, organu nadkonstytucyjnego decydującego o tym, co jest wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego zasługującym na publikację w Dzienniki Ustaw, a co jest tylko i wyłącznie nic nie wartą, wymyśloną nad ciasteczkami i kawą przy współudziale kilku nie będących w gruncie rzeczy prawnikami, opinią kilku kolesiów w togach, to teraz jeszcze wziął na swoje barki ciężar bycia liderem opozycji! Pan Prezes oczywiście nie musiałby tego robić, gdyby nie fakt, że ta wybrana przez antypolski elektorat najgorszego sortu, zwany też niekiedy wszami, mendami, gnidami, pluskwami, muchami plujkami, czy żukami gnojnikami banda idiotów, czyli najgłupsza opozycja jaka kiedykolwiek w Polsce istniała, nie podeszła w sposób tak lekceważący do propozycji Prezesa Kaczyńskiego o powołaniu do życia instytucji tzw. szefa opozycji. Od momentu wyciągnięcia w kierunku przeciwników politycznych dłoni Prezesa, chęci uporządkowania i ucywilizowania ich działań upłynęły już dwa miesiące. Przez te blisko 60 dni, nikt swojej kandydatury na to stanowisko zgłosić nie raczył. Prezes nie mógł już dłużej czekać. Sam postanowił więc stanąć na czele opozycji, co ogłosił w wywiadzie dla jednego z tygodników.

Z tą chwilą opozycja w Polsce z głupiej, totalnej i destrukcyjnej stała się opozycją z prawdziwego zdarzenia. Wprowadzono w stosunku do rządzących element konstruktywno–krytyczny. Z opozycją w nowym kształcie zaczną się wreszcie liczyć rządzący. Na mównicy sejmowej, przemawiający opozycjonista Kaczyński spędzi tyle czasu, ile uzna za stosowne. A w stosunku do Marszałka Sejmu nikt już nie użyje haniebnych, obelżywych słów pt. ”panie marszałku kochany, muzyka łagodzi obyczaje”. Biedny Marek Kuchciński… Polska nie będzie już musiała wstydzić się za działania opozycji także na forum międzynarodowym. Jak słusznie zauważył ostatnio eurodupowaty obatel Ryszard Czarnecki, w Europie Jarosław Kaczyński odbierany jest jako prawdziwy mąż stanu. I to jest kolejna dobra zmiana, jaka dokonuje się na naszych oczach. Pozostaje tylko pytanie, czy zgodnie z tym, co Naczelnik Państwa proponował kilkadziesiąt dni temu, szef opozycji otrzyma także status wicepremiera?

Pierwszym poważnym testem dla nowego lidera opozycji, będzie mający odbyć się dnia 11.02.2017 roku ”Marsz w obronie Warszawy i samorządów”. Nie wiem czy Jarosław Kaczyński pójdzie w nim obok Mateusza Kijowskiego, Ryszarda Petru i Grzegorza Schetyny, oraz czy wszyscy razem zaśpiewają słowa hymnu: ”Marsz, marsz Dąbrowski, z ziemi polskiej do wolski”, czy jakoś tak, ale na moment w którym Pan Prezes, najlepiej obok Romana Giertycha będzie podskakiwał, krzycząc: ”kto nie skacze ten za PiSem hop, hop, hop”, lub ”precz z kaczorem dyktatorem!”, na pewno będę czekał z niecierpliwością.

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Czytaj, oglądaj, słuchaj.