Razem z „Razem”?

REKLAMA

Jakiś czas temu zapytano mnie, dlaczego podczas dyskusji facebookowych, ani w swoich tekstach na blogu, ani wreszcie tutaj, nie wspomniałem nigdy o partii „Razem”?
Mówi się, że piekło jest wybrukowane dobrymi chęciami. Piekło na Ziemi zgotowali obywatelom ludzie, którzy kierowali się lewicowymi u podstaw ideami. Partia „Razem” składa się z kompletnie nieznanych osób, które z racji młodego wieku trudno ocenić także pod kątem innych niż polityczne dokonań życiowych. Lewicowe deklaracje to trochę zbyt mało, by zyskać zaufanie. Młodość też nie zawsze jest atutem.
Moją nieufność budziły zbyt ogólnikowe deklaracje w zakresie spraw związanych z ekonomią. Powiem wręcz – slogany. O ile zgadzam się z tym, że państwo powinno być świeckie, religia powinna być sprawą związków religijnych i Kościołów, a nie państwowego systemu edukacji, a z in vitro i aborcji nie należy czynić narzędzia katolickiego terroru społecznego, o tyle nie wzbudzają mojego entuzjazmu slogany ekonomiczne. Aby w państwie socjalnym móc dzielić coś więcej niż kolejki, puste półki i biedę, trzeba pomyśleć też o ekonomii.
Potwierdzeniem moich obaw stało się spotkanie przedstawicieli różnych partii w audycji Tomasza Lisa.

Marcelina Zawisza po prostu nie potrafiła znaleźć jakiejkolwiek odpowiedzi. W końcu poproszona o to, by jednak odnieść się do tej kwestii, odpowiedziała, iż repolonizację banków jej partia mogłaby brać pod uwagę. Co niespodziewanie postawiło nowe gwiazdy lewicy w jednym szeregu z… Prawem i Sprawiedliwością. (źródło cytatu)

Jeśli jakaś partia nie wyklucza poparcia dla PiS lub zgadza się z jakimiś postulatami PiS, to jest to ugrupowanie potencjalnie dla kraju niebezpieczne. Zatem odradzam głosowanie na taką partię.
Odrębnym zagadnieniem jest to, że tzw. repolonizacja banków to jeden z najbardziej szkodliwych, a może i rujnujących gospodarkę pomysłów.

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Czytaj, oglądaj, słuchaj.