Pod osłoną nocy

REKLAMA

3 lata pontyfikatu

Brukowiec “Fakt” przyłapał prezydenta Dudę, jak w godzinach nocnych pojechał spotkać się z prezesem Kaczyńskim do jego willi. To są te nieliczne momenty, gdy istnienie tabloidów wydaje się mieć jakiś sens.
Każdy, kto interesuje się choć trochę polityką i zna historię kilkunastu ostatnich lat, wie doskonale, że w kręgach PiS prezes jest najwyższą instancją. Od Boga różni się tym, że Bóg podobno czasem wybacza, a prezes nigdy. Nikt rozsądny ani przez chwilę nie sądził, że Andrzej Duda będzie kimś więcej jak tylko pełnomocnikiem prezesa w pałacu prezydenckim. To prezes jest Bogiem w tym skomplikowanym związku.
jkacz
Jednak powaga Rzeczypospolitej sugerowałaby zachowanie choćby zewnętrznych oznak szacunku dla prezydenta Polski. Zatem jeśli panowie lubią nocne spotkania, to prezes Kaczyński powinien przyjechać na spotkanie z Dudą. Choćby dlatego, by zachować pozory, że PiS szanuje konstytucję. Że prezydent jest głową państwa.
Okazało się, że nie jest. Najważniejszy jest prezes. Warto wziąć to pod uwagę. Jak ważny okaże się prezes, jeśli PiS wygra wybory parlamentarne? Czy szykowane jest już stanowisko naczelnika państwa?

Pod osłoną nocy
Oceń artykuł

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Tarot dla Ciebie