Podżegacz

REKLAMA

Podczas mszy w gdańskiej katedrze Andrzej Duda wygłosił płomienne przemówienie.
Do 1989 roku rządzili w Polsce zdrajcy, ci sami, którzy zamordowali „Inkę” i „Zagończyka” – mówił Duda – po roku 1989 teoretycznie nie. Tak więc dowiedzieliśmy się, że po roku 1989 tylko teoretycznie nie rządzili nami zdrajcy. Mając choć dwie szare komórki na krzyż, można się zdziwić? A rząd Olszewskiego, w którym był Antoni Macierewicz? A rząd Buzka, w którym był ministrem Lech Kaczyński? A prezydent Lech Kaczyński i premier Jarosław Kaczyński? Co mają znaczyć słowa Andrzeja Dudy i jego zacięta, ale też nieco dziwna mimika?
duda-gdansk
Andrzej Duda w gdańskiej katedrze zadawał retoryczne pytanie, dlaczego dopiero po dwudziestu siedmiu latach odbywa się ten pogrzeb. Prezydent nie możne nie wiedzieć, że pochowane bezimiennie zwłoki odnaleziono dopiero w 2014 roku, a już w 1991 wyrok stalinowskiego sądu został anulowany, a „Inka” z „Zagończykiem” rehabilitowani. Zamordowanej siedemnastoletniej „Ince” poświęcono we współczesnej Polsce tablice pamiątkowe i pomniki. Jej imię noszą szkoły i drużyny harcerskie. Prezydent Polski nie może tego nie wiedzieć. Za to prawie na pewno nie wiedzą tego tępe tumany zgromadzone pod sztandarami nacjonalistycznej faszyzującej organizacji wokół gdańskiej katedry i to ich zagrzewa do walki Andrzej Duda.
duda-telebim
Gdy już wiemy, że na zewnątrz był telebim, a przemówienie oglądały setki karnie przybyłych narodowców, to jasne staje się, dlaczego mimika prezydenta była tak wyrazista, by nie powiedzieć karykaturalnie przesadzona. chodziło o to, by przekaz pozawerbalny trafił do kohort agresywnych bojówek narodowych.
Oenerowskie bojówki dostały bardzo wyraźny sygnał, test nastąpił natychmiast, a była nim napaść na działaczy KOD. Państwo PiS zezwala na fizyczna eliminację przeciwników politycznych, ONR będzie bojówkami PiS. Poleje się krew i nie będziemy na to długo czekać.

Oceń artykuł

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Tarot dla Ciebie