Droga zmiana

REKLAMA

Masło droższe niż ośmiorniczki, które stały się symbolem upadku poprzedniej ekipy rządowej. Szli do drogiej restauracji i lansowali się przy ośmiorniczkach. Renegaci i dekadenci. Czy ekipa dobrej zmiany będzie się lansować jedzeniem drogiego masła? Masło to nie jest jedyny produkt, który zdrożał.
Okazuje się, że przez ostatni rok cena przeciętnego koszyka zakupów codziennych wzrosła nawet o 25%, choć inflacja na razie nie sięgnęła takiej wysokości. Ekonomiści twierdzą, że sieci handlowe podwyższają ceny od roku w związku z przewidywanym zwiększeniem się danin podatkowych.

Hołubiona przez lata polityka niskich cen ciepła była nie do końca trafiona. Nie ma nic za darmo (Bogusław Regulski, wiceprezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie)

Czyżby przez osiem lat poprzednich ta zdegenerowana ekipa, obżerająca się ośmiorniczkami, starała się byśmy za ciepłą wodę i ciepłe kaloryfery nie płacili zbyt dużo? Pisowska droga zmiana z tym skończy. Niektórzy ekonomiści pesymistycznie wieszczą, że dalsza polityka PiS doprowadzi do wzrostu kosztów utrzymania nawet o 30% w ciągu najbliższych dwóch lat. Tylko czekać, aż 500+ zamieni się w pięćset minus.
A co wtedy zrobi rząd drogiej zmiany? Znajdzie kolejnych ubeków wśród byłych nauczycieli, urzędników i lekarzy i obetnie im emerytury, bo droga zmiana potrzebuje pieniędzy, pieniędzy i jeszcze raz pieniędzy. Tysiącom wiernych Misiewiczów nadal trzeba płacić za wierność.

Droga zmiana
7/5

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA