Burdel ideologiczny, czyli PiS

REKLAMA

Po co człowiek ma telewizor? Zeszły tydzień zakończył się na oglądaniu tępej gęby córuni Wasserman, a dziś k*** cały dzień tępa gęba Patryka Jakiego. To chyba jest ponad moje siły. I znowu te debilne pytania: A co myślał pański rozmówca? Skąd świadek może, k*** wiedzieć, co jego rozmówca myślał, albo czego oczekiwał? Czy do tych komisji śledczych nie można by powoływać prawdziwych prawników? No chyba, że te spektakle mają nas wyłącznie ośmieszyć…

Telewizja to transmituje, dziennikarze siedzą w kantorku i kawkę popijają, bo mają darmowy kabaret polityczny. A my możemy poobserwować jak PISowskie miernoty wykluwają się z jajek i jak rozprostowują skrzydełka.

Jakoś udało mi się przetrwać sobotę i niedzielę i nikt mnie aż tak nie wkurzył, bym musiała usiąść do klawiatury. Ale nigdy nie jest tak, by się zupełnie nic nie działo. W Radomiu, kwiat narodowej młodzieży starł się z jednym!!! KODerem. Cóż za chwalebny wyczyn w czterech pobić jednego faceta. No i czytam komentarze niektórych, że to dobrze i że śmierć wrogom Ojczyzny!? i ręce mi opadają… K***, jaki banał. Tego się nie da inaczej skomentować. Jakim wrogom? Zachowujecie się, jak byście 100 lat spali w norach i się przebudzili. Helou!!! Mamy XXI wiek! Nie zachowujemy się już, jak jaskiniowcy!!! Albo to zaakceptujecie, albo z powrotem do nory! Polska jest wielka! To znaczy była 2 lata temu. Teraz jest faszystowska i pisowska. Takich przypadków nieuzasadnionej agresji jest wiele przykładów każdego dnia. Nasza wspaniała, niedowartościowana młodzież, wyżywa się to na ludziach o ciemniejszej karnacji, to na niemieckich turystach zwiedzających Oświęcim. Prawdziwi Polacy, silni i wielcy, ale tylko w grupie i tylko na swoim terenie. Gdyby byli takimi bohaterami, to wręcz by błagali, by przywieźć do Polski Muzułmanów, by mogli się z nimi zmierzyć i udowodnić swoją wyższość. Ale to, po pierwsze tchórze. Atakują tylko bezbronnych, a po drugie, to ich obawy dotyczą zupełnie innego zagadnienia. Jest taka fama, że faceci o ciemnej karnacji aż do czarnych, są lepiej obdarzeni przez naturę, w tak zwane klejnoty. Młodzi, biali chłopcy, widząc w lustrze własną pietruszkę, jaką dysponują, boją się tej konkurencji. Jeśli to nieprawda, to powinni się zaciągnąć do wojska i jechać zwalczać Muzułmanów na ich ziemi, tak, jak chcą pomagać tam na miejscu uchodźcom. Ale to tchórze, nie stać ich na nic innego, jak na darcie japy. Słusznie się mówi, że niektórzy faceci rozwijają się do piątego roku życia, a potem już tylko rosną. Łatwo ich wychwycić w tłumie. Czarne koszulki noszą, a czasem też zielone flagi. Oprócz tego zawsze wrzeszczą głupie rymowanki, takie tam, na poziomie przedszkola.

Tymczasem, największy artysta komediowy Rzeczpospolitej, poseł Suski ogłosił, że to ich, PISowski członek został zaatakowany… od tyłu (?) przez nie wiadomo kogo i miał założone szwy. Jeśli od tyłu, to naprawdę współczuje i się boję zapytać gdzie lub na czym te szwy zostały założone. PISowskie służby szukają monitoringu, by sprawców wykryć. Jak znam tę partię, to pewnie, jak zwykle monitoring akurat w tym momencie się zepsuł, jak na posterunku we Wrocławiu.

Ważne, by wiadomość poszła w świat i by właściwy odbiorca natychmiast zapomniał o ataku narodowców na człowieka z KODu, a całą swą wrażliwość zwrócił na biednego członka zaatakowanego od tyłu.

Tu się dzieją takie uliczne wydarzenia, a opozycja nadal snuje plany na przyszłość. Szukamy przywódcy opozycji, który byłby w stanie poprowadzić nas do zwycięstwa wskazując na Władysława Frasyniuka. Oczywiście, gdybyśmy mieli dziś wskazać na jedną konkretną osobę, to Pan Frasyniuk pierwszy nam na myśl przychodzi, bo z całej opozycji, chyba on ma prawdziwe jaja. Może dlatego, że niczego nikomu już nie musi udowadniać. Jest człowiekiem spełnionym. Oczywiście sam niczego nie osiągnie i zastanawiamy się nad wykorzystaniem największej partii opozycyjnej, czyli PO.

Oczywiście, że PO jest gotowcem, który mógłby i ma siłę wystąpić przeciwko PIS. Pytanie jest tylko takie, co zrobić, by PO chciało. Bo póki co, partia ta zbiera punkty na najbliższe wybory. Czyli dużo krzyczy, robi konferencje, wytyka błędy władzy, przedstawia jakieś mgliste rozwiązania. Ale, nawet zakładając, że doczekamy następnych wyborów i PIS przegra, to demokracja będzie już właściwie wykrwawiona. Wszystko będzie postawione na głowie, stracimy fundusze unijne i przez następne 10 lat nie będziemy szli do przodu, tylko będziemy sprzątać i naprawiać, a zaufanie, jako państwo stracimy na pokolenia. Ale obawiam się, że jeśli zostawimy PISowi jeszcze 2 lata to wyborów już nie będzie. Albo będą takie, których sąd podległy władzy nie uzna, jeśli nie będą dla władzy korzystne. Jak przekonać posłów PO, że ten swój kapitał zbierają na próżno? Rozumiem, że Schetyna chce coś udowodnić sobie, Tuskowi i nam wszystkim. Chce pokazać, że stać go na spektakularne zwycięstwo nad PISem. Ale, Panie Schetyna, Panie Trzaskowski, Wszyscy szanowni członkowie opozycji płci obojga: PIS kładzie kłody pod nogi Owsiakowi, zniszczył większość świeckich imprez kulturalnych, nawet odwołał Opole, a na Młodzieżowych Mistrzostwach Europy w piłce nożnej dochodzi do rasistowskich ekscesów, co może spowodować, że tego typu imprezy nie będą odbywać się w Polsce. Tej imprezy sportowej o nazwie WYBORY też raczej nie będzie. Trzeba działać już, teraz i radykalnie. Wspomóżcie nas, zwykłych ludzi!

To samo dotyczy Nowoczesnej, której lider ogłasza całkiem konstruktywny program. Panie Petru kochany! Powiem to, co mówię PO. Najpierw muszą być wybory i sąd je musi uznać. A więc, jeśli chcecie swoje plany zrealizować, to zapraszam 10 lipca na miesięcznicę. Przypominam: Siadamy na ulicy i nóżki na kokardkę, bo to zapewnia stabilność siadu( trudno kogoś w tej pozycji przesunąć) W dodatku, to pozycja wygodna dla kręgosłupa, gdyby przyszło siedzieć bardzo długo. Dodatkowo policja może mieć opory ruszyć kogoś z immunitetem. Zapraszam! Niech Pan raz zaryzykuje, najlepiej w miłym gronie przyjaciół z partii. Powiem złośliwie, skoro podjął Pan odważnie ryzyko lotu do Portugalii, to nie jest Pan chyba tchórzem. Więc, powtórzę, niech Pan jeden raz spróbuje, a potem spojrzy na słupki sondażowe, jak…idą w górę. Czego serdecznie życzę. Mówi się, że jeśli się przegrywa mecz, to trzeba zaryzykować i zaatakować, bo to już wszystko jedno, czy się przegra jeden, czy pięć do zera! Pan i Nowoczesna jesteście właśnie taką drużyna, która dała sobie wbić gola. A Pan Petru powinien mieć świadomość, że wbił swej drużynie samobója i powinien najbardziej się starać to odrobić. Musicie zaryzykować. Jak przegrać to chociaż po pięknej walce!

I tak sobie gadamy, gadamy, a PIS znowu ma 40% poparcia…

Ależ to jest tylko dobrze. Nie ma się co martwić. Niech będzie poparcie dla PISu nawet 60%. Z wysokiego pułapu się twardo ląduje. Bardzo się cieszę. Niech ta głupota wzrasta w narodzie. Będzie głośniejsze JEB! Skoro się nie chce myśleć, to się będzie płacić za głupotę. I nikt nie powie, że rząd zawinił, a obywatele płacą. Obywatele durnie, jak zapłacą to zmądrzeją. Obywatelom się zdaje, że jeśli się nie jest za PISem to można być tylko ubekiem i lewakiem, że każdy mądry człowiek trzyma z prawicą. Ale PIS to nie prawica. To bardzo dziwny twór. Połączenie faszyzmu światopoglądowego z totalnym komunizmem gospodarczym. Żadna prawica nie jest tak socjalna. Bo jak jest socjalizm ( rozdawnictwo pieniędzy za nic), to nie może być prawicy. Krótko mówiąc, PIS to populistyczny burdel, który z każdej ideologii bierze właśnie to, czym można ogłupić ludzi. Grupa ludzi, takich, jak ja stawia każdego dnia coraz groźniejszą diagnozę, mówiąc o hordach barbarzyńców, które nasz kraj zaatakowały. Ze wszystkim się zgadzam. Ale te hordy barbarzyńców wyhodowaliśmy sami. Dziś możemy zupełnie świeżym okiem spojrzeć na naszą historię. Zastanawialiśmy się zawsze dlaczego ten kraj spotyka to wszystko, co spotyka? Odwoływaliśmy się do położenia geograficznego, sprawiającego, że zawsze jesteśmy w oku cyklonu, do agresywności naszych sąsiadów. Nie, drodzy Państwo. Dzisiejsze czasy pokazują nam wyraźnie. To my jesteśmy winni. Tylko wyjątki są bohaterami, tylko nieliczna grupa Polaków ma mózg na swoich miejscach. Ostatnie 27 lat to był jedyny w naszych dziejach okres, kiedy jakimś niewytłumaczalnym cudem nie odstawaliśmy od reszty świata. Ale to było te 27 lat, jakie byliśmy w stanie wytrzymać. Nas Polaków najwyraźniej nudzi i mierzi spokój i pokój. Nie leży on w naszej naturze. Popatrzcie w nasza historię. Przegrywaliśmy powstania, pozwoliliśmy na zabory, bo zawsze byliśmy kłótliwą bandą idiotów, którzy nie potrafili się zmobilizować. Po tych 27 latach wylazła z nas prawdziwa natura. Szczęście i rozwój, a po co nam to? My wszystko zniszczymy, bo dobrze czujemy się tylko w szambie, w burdelu i w syfie. Który to raz idziemy ku zagładzie i nasze tępe mózgi nie są w stanie tego zrozumieć i powtarzamy te same błędy? Wymagamy od polityków, by nas ratowali, a sami nie umiemy żyć normalnie, jeśli nasze życie nie polega na wyłażeniu z gówna.

Burdel ideologiczny, czyli PiS
10/4.6

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

1 Komentarz

  1. Niestety tak już mamy, że gdy przez całe życie z historii, opowieści i doświadczeń własnych i cudzych przerabiamy wyłażenie z dołu z gównem, to nagle nie wiemy, co począć, gdy już wyjdziemy, albo chociaż gdy już zdołamy wyjrzeć poza krawędź. Społeczeństwo obywatelskie się u nas nie przyjęło.

Komentowanie jest wyłączone.