Tu wolna jest Warszawa!

REKLAMA

Dnia 11 lutego 2017, w sobotę wraz z Ewą i Dorotą spotkaliśmy się w Warszawie na demonstracji. Ewa miała bliżej jako, że jest warszawianką, myśmy z Dorotą musieli przybyć z daleka przeżywając po drodze trochę przygód, które przemilczę.
Polska jest skuta mrozem, od rana w sobotę temperatura w różnych rejonach kraju oscylowała od minus sześć do minus trzynaście. W Warszawie też cieplutko nie było, ale było słonecznie. Demonstracja może nie była największa z dotychczasowych, ale warszawiaków popierali także ludzie z innych rejonów kraju.
Zapewne można znaleźć sporo innych relacji, więc nie będę się mądrzył, tylko wrzucę parę fotek. Część zdjęć robiłem sam, część Dorota i to będą te ładniejsze zdjęcia. Tak czy inaczej, są to zdjęcia nasze, antypisowskiej partyzantki fejsbukowej. 😉

PS. Na zdjęciu u góry oznaczony czerwoną kropką jest pan z pisowskiej telewizji, który przybył pod koniec, gdy ludzie się już rozchodzili i zadawał tendencyjne i manipulacyjne pytania.

Tu wolna jest Warszawa!
3/5

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Tarot dla Ciebie