Firmy odchodzą po cichu

REKLAMA

Wiadomo, że firmy powstają, czasem jak grzyby po deszczu. Szczególnie od momentu naszego wstąpienia do Unii, bo można było liczyć na wsparcie, zwolnienia podatkowe i dopłaty. Wiadomo, że nie wszystkim się udaje. Firmy powstają, ale też wiele znika z rynku. Przyczyny bywają rozmaite. Czasem to niedoinwestowanie, czasem skutek kryzysu, niekiedy przedsiębiorca od razu miał taki cel – skonsumować dopłaty i zamknąć działalność w chwili, gdy minie przewidziany przepisami okres.
PiS w kampanii wyborczej 2015 roku akcentował złe traktowanie rodzimego biznesu przez dotychczasowe rządy. Wśród obietnic pojawiały się nawet fantastyczne projekty, jak doinwestowanie polskiego biznesu sumą biliona złotych. W każdym razie lokalny biznes miał być odtąd rajem, a nie piekłem przedsiębiorcy.
Co zostało z tych obietnic po roku?

Od 1 do 24 stycznia 2017 r. z rejestru VAT wykreślono łącznie 5088 podatników. (Rzeczpospolita)

Piorunujący efekt wsparcia biznesu? Oczywiście znikanie firm z rynku jest normą w każdym kraju. Nie każdy biznes się udaje. Rejestr VAT gromadzi wyłącznie płatników VAT, a więc nie ma w nim najmniejszych firm – drobnych sklepikarzy, rzemieślników i innych. Dlaczego jednak w ciągu niecałego miesiąca wykreślono ponad 5 tysięcy firm?

Powody wykreślenia są różne. Najczęściej zawieszenie działalności (1350 firm) oraz składanie tzw. zerowych deklaracji VAT (1600 firm). 65 usuniętych przedsiębiorców podało nieprawdziwe dane, a 140 nie stawiło się na wezwanie skarbówki. Blisko 1000 firm wyleciało z rejestru, bo nie złożyły deklaracji VAT, mimo że miały taki obowiązek. Kontrowersje budzi zaś wykreślenie prawie 900 firm z powodu braku możliwości skontaktowania się z nimi. (TVN24Bis)

W praktyce wystarczyło nieodebranie telefonu lub brak odpowiedzi na pismo, a przecież zdarzają się pomyłki adresowe. Ponadto przepisy nie precyzują, jakie są przesłanki usunięcia firmy z rejestru, nie wiadomo, co powinien zrobić wykreślony przedsiębiorca. Przepisy są nieprecyzyjne i brak w nich niektórych procedur odwoławczych. Od pierwszego marca urzędnicy podatkowi będą mogli działać jeszcze bardziej arbitralnie i bez procedur odwoławczych, co oznacza, że z rynku wypadną kolejne tysiące firm. I to niekoniecznie będą firmy krzaki lub firmy niedziałające.
A co z firmami najmniejszymi? Z jednoosobową działalnością gospodarczą? W tym zakresie nawet nie ma żadnych danych. Jednak głosy przedsiębiorców nie budzą optymizmu. Jednak w epoce kolejnych programów z dużym plusem w nazwie nikogo z rządu to nie obchodzi. Konferencje prasowe w narodowej telewizji wyglądają przecież tak imponująco.

Firmy odchodzą po cichu
4/5

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Tarot dla Ciebie