Goebbelsjada

REKLAMA

Goebbelsjada

Podczas sobotniej pikiety przed siedzibą TVP protestujący krzyczeli do wychodzącej Magdy Ogórek ostre i krytyczne hasła. Na jej luksusowe BMW nakleili trochę nalepek i opóźnili jej wyjazd. Natychmiast uruchomiło to funkcję “solidarność” w prawie wszystkich dziennikarzach – od lewej do prawej, którzy potępili protestujących jednym głosem z ministrem “Jojo” Brudzińskim. Mogliśmy obserwować klasyczny wysyp zidiociałej “political correctness” w rodzimym wydaniu.

Już w niedzielę okazało się, że teatralne wyjście Magdy Ogórek było przygotowaną prowokacją, wspomaganą przez wschodzącą gwiazdeczkę TVP, a jeszcze niedawno tzw. jutubera, zdaje się z nurtu patostreamu. Gość założył maskę z brodą, wziął ze sobą tubę i wrzeszczał podsycając nastroje. Prymitywne, ale w jakimś tam sensie podziałało. Od początku widać było, że Magda Ogórek nie była ani przerażona, ani nawet zakłopotana. Raczej zadowolona z udanego happeningu. Bezpieczeństwo zapewniali jej policjanci, których było więcej niż demonstrantów.

To nie pierwsza prowokacja PiS i nie ostatnia. Warto może zatem wziąć pod uwagę kilka prostych zasad, które sformułował na Twitterze Tomasz Lis:
1. Protest tak. 2. Hasła mogą być ostre, ale nie wulgarne. 3. Fizyczny dystans wobec osób, których protest dotyczy. 4. Wsparcie dla tak protestujących. 5. Uważamy na prowokatorów. 6. Pamiętajmy – PiS może wykorzystać przeciw nam każde nasze słowo, złe czy dobre.

A jako przestrogę potraktujmy wpisy z portalu redaktorów bliźniaków Karnowskich. Prawdziwa goebbelsjada. Gdy bito przeciwników PiS, to było w porządku, można odnieść wrażenie, że portal wpolityce.pl uważał za bardzo słuszne bicie wrogów PiS. Ale już krzyki na Madzię Ogórek są straszne…

Goebbelsjada
10/5

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Tarot dla Ciebie

1 Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


*