Hatakumba warszawska

REKLAMA

Hatakumba warszawska

Obrazek generowany przez Generator pasków TVPiS

Bój o Warszawę ludzie Kaczyńskiego przegrali. To nie była porażka. To była klęska. Warszawiacy zdecydowali, ze nie chcą opolskiego cwaniaczka i blokersa na prezydenta. Niewątpliwie tuż przed metą PiS strzelił sobie w stopę publikując wyjątkowo obrzydliwy, faszystowski spot reklamowy. Odrzucił tym nawet wielu zwolenników katolicko-narodowej opcji politycznej. Do tego Jaki nie odciął się od prezentowanych tam kłamstw, oszczerstw i języka nienawiści.

Natychmiast zaczęły powstawać nowe dowcipy i memy o przegranej Jakiego. Nie ma co liczyć na współczucie i litość. Na dodatek ploteczki z politycznych salonów twierdzą, że wbrew oficjalnym wypowiedziom, Kaczyński był wyjątkowo wściekły. Ma to sens, jeśli weźmiemy pod uwagę dzisiejsze wielogodzinne zebranie szefostwa tzw. Zjednoczonej Prawicy. Tym bardziej, że pomimo globalnie uzyskanych 33% głosów do sejmików wojewódzkich, nie jest powiedziane, że PiS będzie w nich rządził.

Kto sieje wiatr…

Wizerunkowo te wybory są pisowską klęską. Pisowscy kandydaci nie wygrali w żadnym ze znaczących miast, tylko Katowice są wyjątkiem. Warszawa to klęska. Łódź to istny pogrom. Nawet w stolicy Podlasia poszło marnie. Symbolem totalnej klęski jest miasteczko Działoszyn. Kandydatka PiS nie miała konkurenta, który został wyeliminowany tuż przed finałem. Wyborcy mieli więc do wyboru opowiedzieć się, czy są za, czy przeciw kandydatce. Nie mając nikogo innego do wyboru, 70% głosujących w Działoszynie powiedziała NIE pisowskiej kandydatce. Czy może być gorsze symboliczne poniżenie?

Przychodzi Patryk Jaki na dworzec w Warszawie mówi:
– Poproszę bilet do Opola.
– Jaki? – pyta kasjerka.
– Tak. – odpowiada smutny pretendent do stanowiska.

Hatakumba warszawska

Hatakumba warszawska
8/5

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Tarot dla Ciebie