Kościół Wyklęty

REKLAMA

Kościół Wyklęty

Gdy współcześnie dowiadujemy się, że zaledwie 39% katolików chodzi do kościoła na niedzielne msze, a zaledwie 19% uczestniczy w tej mszy w pełni przystępując do komunii, to starsze osoby ogarnia zdziwienie. W czasach PRL ponad 90% Polaków było katolikami i choć nikt nie robił chyba takich badań, liczba ateistów nie przekraczała jednego procenta. Dziś badania prowadzone na stulecie odzyskania niepodległości dały wynik około 14% ateistów. Parę lat temu jeszcze było 9%, a na przełomie tysiącleci 3,5%.

Wiele lat temu, gdy było niedzielne przedpołudnie, to niezależnie od pogody można było zaobserwować tłumy ludzi idących do kościoła. Dziś patrzę z tego samego okna i nie ma wzmożonego ruchu. Na pewno więcej ludzi odwiedza kościół na wsi, ale w miastach robi się pusto na niedzielnych mszach. Marzenie komunistów, którzy robili wiele, by zniechęcać katolików, dziś się spełniło bez ich udziału. Jak to się stało? Nie ma laickiego PRL. Władze państwowe od trzydziestu lat flirtują z władzami Kościoła Katolickiego, religia jest w szkołach, Kościół jest obecny w państwie tak, że chyba już się bardziej nie da. A liczba wiernych spada.

Ostoja zacofania i pedofilii

Pamiętam dyskusję o religiach i ich udziale w życiu państw. To było w czasach PRL lub krotko po jego upadku. Jeden z historyków bardzo mądrze powiedział, że w Związku Radzieckim tak łatwo zepchnięto Cerkiew Prawosławną na margines, ponieważ w czasach carskich był mariaż ołtarza z tronem. Biedujące masy, które zostały pociągnięte do rewolucji, z równą chęcią skracały o głowę carskich notabli świeckich i duchownych. Dziś wiemy, że podobna sytuacja była w Hiszpanii. Sojusz Kościoła z mniej lub bardziej opresyjną władzą zaowocował po raz pierwszy w czasie wojny domowej. Po raz drugi współcześnie, gdy Hiszpanie mocno buntują się przeciw ingerencji biskupów w życie publiczne.

W Polsce wystarczyło 30 lat pieszczenia Kościoła przez władzę, by liczba ateistów zrosła wielokrotnie. Obecna władza – panująca niepodzielnie od blisko czterech lat – wspomaga Kościół wyjątkowo mocno. Kościół zaś wspomaga władzę. Tracimy demokrację, niezależne sądy, parlament, a biskupi nie są głosem sumienia. Ich głos jest głosem pieniądza i zaszczytów. Im więcej bogactwa i wpływu ma Kościół, tym bardziej histerycznie reaguje na każde słowo krytyki.

Dobitnie pokazała to konferencja episkopatu na temat pedofilii. Głos biskupów dał do zrozumienia Polakom, że problemem są gwałcone i molestowane dzieci, a nie ich oprawcy. Idiotyczne figury retoryczne i klasyczna obrona przez atak. Tyle biskupi zrozumieli. Dziś ponad 50% obywateli poważnie wątpi w sens religii w szkole, a ponad 60% zdecydowanie żąda rozdziału Kościoła od państwa. Dajcie biskupom jeszcze więcej, a sami się zniszczą.

Kościół Wyklęty
14/5

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Tarot dla Ciebie

2 Komentarze

  1. Nigdy już nie wróci kościół taki jaki my pamiętamy, pełny co niedzielę, te czasy minęły bezpowrotnie, tak jak skończyła się era kasety VHS, tak wkrótce będzie z kościołem żadna „reforma” tego nie zmieni, są nudni, zgorzkniali i do tego zboczeńcy.

  2. Jeśli dalej księża będą iść ręka w rękę z władzą, to się to dla Kościoła źle skończy. I dobrze. Oby ludzie mądrzeli w szybszym tempie.

Komentowanie jest wyłączone.