Matołusz kocha Rosję?

REKLAMA

Los osób niepełnosprawnych

Rosyjskie słowo перекинуть (perekinut’) znaczy mniej więcej tyle co przerzucić. Z tej samej podstawy słowotwórczej korzysta czasownik перекинуться (perekinut’sa), czyli przejść, przeskoczyć. Od tych czasowników powstał rzeczownik użyty ostatnio przez Mateusza Morawieckiego, który z uporem udaje premiera polskiego rządu. To rzeczownik perekińczyk, który można znaleźć w słowniku etymologicznym: perekińczyk (ruskie, ‘przerzucający się’). We współczesnych słownikach tego wyrazu nie znajdziecie. Nie znajdziecie go również w słownikach wyrazów obcych. Chcąc znaleźć ten wyraz trzeba sięgnąć do słowników specjalistycznych i opracowań zajmujących się rusycyzmami w języku polskim. Zwykle to będą prace sprzed przynajmniej kilkudziesięciu lat, ponieważ tego wyrazu używano w zaborze rosyjskim. W gwarze lwowskiej przyswojono wyraz perekińczyk, w znaczeniu odszczepieniec lub zdrajca. Nie ma to jednak wpływu na to, że jest to wyraz rosyjski. Po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku usilnie pracowano nad tym, by eliminować rusycyzmy z języka polskiego.

Znamienne w tej całej historii jest to, że to właśnie dobra zmiana z determinacją buduje nasze związki z Rosją nawet na poziomie językowym. Tatuś premiera otwarcie popiera Putina i lobbuje za znaczącą zmianą polityki wobec Rosji. Macierewicz swój aneks z likwidacji WSI kazał przetłumaczyć na rosyjski. Zaś Mateusz Morawiecki wykopał słowo używane przez ludzi z zaboru rosyjskiego. Przypadek? Nie sądzę.


Matołusz kocha Rosję?
7/5

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Tarot dla Ciebie

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


*