To wszystko się dzieje na naszych oczach…

REKLAMA

Andrzej Duda przyjmuje Erdogana – mordercę, tyrana, który łamie wszystko, co jest wartością w każdym państwie, więzi ludzi i ich torturuje, pozbawia ludzi pracy i skazuje tym samym na biedę, zawłaszcza media, sądy, konstytucję i edukację. Zastrasza i wywołuje u niektórych bunt, który jest krwawo i brutalnie tłumiony, a niektórzy zaczynają się bać, wywołując w sobie najgorsze cechy charakteru, jak podglądanie i donoszenie.

Z Broszką się nie spotkał, ale za to pojechał do pałacu na kolację z Dudą. No cóż, nie będzie mu się jakaś tam sołtysowa po salonach szwendała… Dostała kałem w gębę i niech się obliże.

Marszałek Karczewski kocha Łukaszenkę, a wszyscy razem spazmują ze szczęścia na widok Orbana.

Wczorajsze reportaże o zastraszaniu manifestantów, wzywania ich na przesłuchania, zbiorowe pokazowe procesy, wypowiedzi „oligarchów” partii rządzącej i komendantów policji, jednoznacznie pokazują, w jakim miejscu się znaleźliśmy. Ktoś nam ciągle coś wmawia, że Polska jest liderem w likwidacji ubóstwa, że mamy prawo wycinać puszczę, że unia fałszuje i fabrykuje dowody w tej sprawie, że unia nie ma prawa, bo Timmermans i Junkers… że Tusk to zdrajca i jak nie za Amber Gold, to może za Smoleńsk, a może za VAT go wsadzić? Że mamy prawo manifestować, ale tylko jak nie będzie żadnych krzyków, będziemy stali w rządku i bili brawo. Że Jaki będzie najlepszym prezydentem Warszawy, a protegowana Gowina – Krakowa. Że WOT obroni nasze państwo wraz z odmawianym różańcem, że 500+ zwiększy dzietność. Manipulują społeczeństwem i kombinują, że dbają o klimat, bo są umowy, a górnikom obiecują wydobycie węgla jeszcze przez stulecia…

Prezydent Duda stworzył coś, co się nazywa ustawą o KRS i SN i próbuje pokazać, że jest inna niż ustawa PiS, ale ona jest taka sama a może i gorsza. Suma sumarum przejdzie i będzie przegłosowana. To szczyt hipokryzji, manipulatorstwa w wykonaniu najwyższej osoby w państwie. Wstyd i hańba. Nie dość, że kompletnie na niczym się nie zna, to jeszcze jest sterowany.

To wszystko się dzieje, to wszystko jest na naszych oczach, codziennie.

Mam nadzieję, że nie obudzimy się w drugiej Turcji, na Węgrzech, albo na Białorusi lub w Rosji.

To wszystko się dzieje na naszych oczach…
9/4.1

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA