Tomorrow belongs to… ?

REKLAMA

Polska brunatnieje.

Polska brunatnieje. Z roku na rok, z miesiąca na miesiąc. Zachowania nacjonalistyczne, ksenofobiczne, rasistowskie, homofobiczne są coraz bardziej powszechne i coraz częściej akceptowane, zaczynają wrastać w naszą codzienność i przestają już wzbudzać zdziwienie czy szok. Ilość przestępstw z nienawiści rośnie lawinowo a i tak prawdopodobnie wiele przestępstw nie jest ujętych w statystykach. Wzrost ten zaczął się w lecie 2015 i pod koniec roku 2016 było już zazwyczaj kilka zdarzeń o podłożu rasistowskim dziennie (według danych stowarzyszenia „Nigdy Więcej”).

W społecznej akceptacji zachowań tego typu mają duży udział politycy partii obecnie rządzącej – słynna wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego o uchodźcach roznoszących pasożyty, bagatelizowanie przez ministra Błaszczaka przestępstw o podłożu rasistowskim, szeroko krytykowana za granicą wypowiedź ministra Waszczykowskiego o „murzyńskości” i wiele innych słów i zachowań. Poparcie tych poglądów było na tyle duże, że w roku 2015 Kukiz’15 wprowadziło do sejmu 8 posłów z ONR, ugrupowania znanego z nienawiści do każdego, kto nie jest polskim katolikiem. Narodowcy poczuli się więc bardzo silni, mają swojego kaznodzieję (byłego już księdza Międlara), głoszącego nienawiść zamiast Ewangelii, swojego kandydata na prezydenta Mariana Kowalskiego, swoje Marsze Niepodległości…

Wielu młodych ludzi poczuło związek z ideami faszyzmu, wielu zobaczyło że mogą wyjść z cienia, że ich radykalne poglądy nie są już potępiane tak bardzo jak było to wcześniej. Poczuli w sobie moc, która można było zauważyć oglądając relacje z ich rasistowskich wybryków, widząc pobitych obcokrajowców, zdemolowane sklepy czy punkty usługowe należące do osób o ciemniejszym kolorze skóry, narodowcy nie uszanowali nawet nabożeństwa z którego wrzaskiem i groźbami wygonili działaczy KODu- wprawdzie jasnoskórych ale mających inne niż oni poglądy. Wielu młodym ludziom podoba się takie pokazywanie brutalnej siły,skandowanie haseł antyżydowskich czy antyislamskich daje im poczucie jedności i mocy. Nie zastanawiają się, jak bardzo nonsensowne są te hasła, ważny jest marsz z podobnymi sobie, pod flagami z falangą.

Rząd nie widzi problemu

Pamiętamy jak w roku 2013 prokurator z Białegostoku uznał swastykę za symbol szczęścia i pomyślności, nie za symbol nazistowski. Twierdzenie to było powtarzane w wielu serwisach informacyjnych jako kuriozalne. Trzy lata później PiS wycofał falangę (symbol nacjonalistycznego radykalizmu, symbol nienawiści i antysemityzmu) z policyjnych szkoleń przeciw ksenofobii. W tym samym roku premier Szydło rozwiązała Radę do Spraw Dyskryminacji Rasowej, Ksenofobii i związanej z nimi Nietolerancji. Tym samym rząd PiSu dał znak, że nie interesują go problemy ofiar takich zachowań. A jednocześnie wiedzę o przejawach rasizmu, szowinizmu i antysemityzmu (trzeba przyznać- z uzasadnieniem przeciwstawiania się takim zjawiskom) przewiduje się w nowej podstawie programowej WOS dopiero w ósmej klasie, kiedy to uczniowie mają już poglądy w dużym stopniu ukształtowane przez zupełnie inne miejsca niż szkoła.

Polski rząd, ustami ministra Błaszczaka stwierdził, że „przestępstwa z nienawiści w Polsce to margines marginesów”, tym istotniejsze jest więc działanie organizacji pozarządowych, takich jak Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, walczący z wszelkimi przejawami dyskryminacji, nagłaśniający pełne nienawiści kazania kapelanów Narodowców, stojący za blokowaniem faszystowskich i rasistowskich profili na portalach społecznościowych. Ponieważ Ośrodek ten jest bardzo niewygodny dla neofaszystów, były ksiądz Międlar wystąpił do Ministerstwa Sprawiedliwości o delegalizację OMZRiK. Ministerstwo przekazało ten wniosek do rozpatrzenia Prokuraturze Regionalnej w Warszawie. Jaki będzie wynik – zobaczymy. Prawdopodobnie tym razem zostanie odrzucony, ale biorąc pod uwagę narastające nastroje w polskim społeczeństwie i radykalizujących się rządzących- nikt nie wie, jaki będzie los tego samego wniosku złożonego ponownie za rok.

Kabaret

Sytuacja w Polsce przypomina scenę z filmu „Kabaret”, gdzie młody nazista śpiewa piosenkę „Tomorrow belongs to me”. Słyszymy niewinny głos, niewinne słowa, widzimy zwykłych ludzi zajętych swymi sprawami. Głos chłopca nabiera mocy i słuchacze zaczynają się przyłączać, najpierw nieśmiało, pojedynczo, potem cała grupa śpiewa, gdy chłopiec wyciąga rękę w hitlerowskim pozdrowieniu.

Do kogo będzie należało nasze jutro? Czy nasze społeczeństwo postąpi tak samo? Czy przyłączy się do tak intensywnie promowanych teraz postaw rasistowskich i ksenofobicznych? Jak widać, nie można liczyć na rządzących ale czy można liczyć na nasze społeczeństwo? Na jego rozsądek, mądrość i zwyczajną, ludzką przyzwoitość?

Tomorrow belongs to… ?
17/5

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Tarot dla Ciebie

2 Komentarze

  1. Międlar wystąpił ostatnio chyba u Gozdyry i żalił się, że narodowcy go porzucili, choć on tyle dla nich zrobił. Na widowni zabrakło nawet ONR-owców, bo nie chcieli brać w tym udziału i wspierać Międlara. On sam jeszcze najwidoczniej nie zorientował się co do jednego: był narzędziem i dopóki był księdzem, był użyteczny, a jako były ksiądz (czyli czarna owca kleru) na nic im się nie przyda, więc kopnęli go w zad i wywalili jak zużytą chusteczkę. Niemal mi go żal, bo taki żałosny jest w postawie pokrzywdzonego i zawiedzionego osobnika, który tyle zainwestował i poświęcił dla czegoś, co mu w końcu przyniosło tylko spalone mosty.

  2. Chory osobnik, którego odstawili od używek. Używką był kościół i ONR. Teraz został samotnym wilkiem polującym na żydostwo wszechobecne wszędzie. Ciekawe, czy w nocy budzi się i zagląda pod łóżko swiecąc latarką. Może i tam się kryją Żydzi.

Komentowanie jest wyłączone.