Wpierdol+

REKLAMA

Wpierdol+

Nowy Rok przywitaliśmy z piękną wiadomością o nowelizacji ustawy o przemocy w rodzinie. Nowelizację rozpoczęto z inicjatywy znanej wszystkim organizacji Ordo Iuris. Rząd nie próżnuje. Stara się Matołusz jak może, a chłopaki z Ordo Iuris pomagają jak mogą, żeby przystosować polskie prawo do standardów rosyjskich. Wszyscy bowiem wiedzą, ze Unia się kończy i za parę lat rząd chce nas zapisać do Wspólnoty Niepodległych Państw. Nowa ustawa zgodnie z jej treścią została nazwana Wpierdol+.

Jeśli ktoś przegapił, to przypomnijmy. Rosja jako pierwsza jakiś czas temu zdekryminalizowała bicie żony. Jeśli mąż żonie przyłoży (niekoniecznie maż i niekoniecznie żonie) to jest to w Rosji wykroczenie karane co najwyżej mandatem. Jeśli taki incydent zdarzy się raz w roku, to nie będzie żadnych konsekwencji. W praktyce okazało się, że nawet zakres pobicia nie jest ważny, byle baba nie zeszła. Wtedy bowiem jest wypadek ze skutkiem śmiertelnym.

Ordo Iris przygotowała rządowi Matołusza szybciutko odpowiedni projekt, żeby nas dostosować do światłych wzorców rosyjskich. Przede wszystkim zmieniono nazwę ustawy. Zamiast przemocy w rodzinie, jest przemoc domowa. To bardzo istotne, bo jak facet da wpierdol+ babie w ogródku to już się nie liczy. Po drugie – jednorazowy wpierdol+ się nie liczy. Dopiero długi cykl damskiego boksera można zaliczyć do przemocy. Po trzecie – niebieskiej karty nie zakłada się z urzędu. I słusznie, niech ta bita się trochę wysili. No i najważniejsze – sprawca wpierdol+ dostaje wgląd w papiery, żeby wiedział co ta baba na niego policji i opiece społecznej nadaje. I żeby mógł się obronić, przed tą zmową feministek, pedałów i innych genderów.

Chodzą słuchy, że ustawa Wpierdol+ zostanie rozszerzona na inne sfery życia publicznego. Jeden raz w roku władza będzie mogła spuścić wpierdol każdemu. O tak, dla zasady.

Zdjęcie to fragment znanego plakatu z kampanii przeciw przemocy.

Wpierdol+
15/4.7

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Tarot dla Ciebie

2 Komentarze

  1. A co z kobietami (w sumie także pewnie i mężczyznami), którzy wykorzystują obecne przepisy tzw. Niebieskiej Karty i celowo oraz bezpodstawnie zakładają ją, żeby, np. mieć fałszywą podstawę do rozwodu, lub zemsty na współmałżonku, który postanowił odejść???

  2. Obecnie niebieska karta zakładana jest „z urzędu”. Przyjmowanie, że ofiary przemocy robią coś „na złość, z zemsty” jest bliskie ideologii tego rządu. Jeśli współmałżonek postanowił odejść, to nie musi „na pożegnanie” bić żony. Niech zwyczajnie odejdzie.

Komentowanie jest wyłączone.