Kłamca, nieuk, czy oszust?

REKLAMA

Gazeta „Dziennik” opublikowała wywiad Magdaleny Rigamonti z przewodniczącym Podkomisji Smoleńskiej Wacławem Berczyńskim. Zwracamy uwagę na krótki, lecz bardzo istotny fragment. Pan Berczyński kłamie, czy nawet łże w sposób bezczelny. Skoro nie mówi prawdy w sprawach podstawowych, to jaka jest wiarygodność tego człowieka w sprawach zasadniczych?

Magdalena Rigamonti: Był pan w Smoleńsku?
Wacław Berczyński: Nie, nie byłem.
Magdalena Rigamonti: Dlaczego?
Wacław Berczyński: Nie miałem możliwości. Nikt mnie tam nie zaprosił, nikt mi tego nie zaproponował.

Kłamstwo!

Szefowa Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK), badającego wypadki lotnicze w Rosji, Tatiana Anodina, zaprosiła do Moskwy przedstawicieli polskiej podkomisji badającej katastrofę smoleńską – poinformował w niedzielę Kazimierz Nowaczyk, wiceszef podkomisji. (http://www.tvn24.pl)

Można było pojechać do Moskwy i można było uzgodnić dostęp do potrzebnych podkomisji elementów wraku i czarnych skrzynek. To było pod koniec września 2016. Jednak w marcu 2017 nastąpiło kolejne zaproszenie do współpracy. Mówiły o tym wszystkie telewizje oprócz państwowej pod rządami PiS.

Zaskakujący zwrot w sprawie Smoleńska. Polska Komisja może zbadać wrak na miejscu. Rzeczniczka rosyjskiego MSZ zaprosiła polskich ekspertów do swojego Smoleńska i Moskwy. Maria Zacharowa zapewniła, że odpowiednie resorty i organy państwowe są gotowe udzielić Polakom wszelkiej pomocy. (Superstacja)

Taka jest wiarygodność Berczyńskiego.
Można się też zastanawiać, co się stało, że naukowiec, niegdyś członek PZPR, wyjechał na zachód tuż przed wprowadzeniem stanu wojennego. Jako polityczny uchodźca dostał azyl w Kanadzie, potem w związku z pracą w Boeingu przeniósł się do USA. Jakie haki ma na niego Macierewicz? Czy był tajnym agentem PRL? Współpracownikiem SB? Czy władze wysłały go jako szpiega? Wiemy, że PRL nie ma, ale też powszechnie mówi się, że Macierewicz ma wszystkie teczki.
Co skłoniło emerytowanego już Berczyńskiego, który ma dobrą w końcu emeryturę, do uwikłania się w polityczną awanturę smoleńską pełną oszustw i kłamstwa?
A może trzeba zadać jeszcze inne pytania?

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Tarot dla Ciebie

8 Komentarze

  1. A może chociaż państwo ufundowałoby Podkomisji podróż do Smoleńska, skoro i tak już im opłaca sowite pensje? Gdyby Podkomisja chciała cokolwiek faktycznie badać, toby to zrobiła.

  2. Taki opis znaleziony w internecie: Postać Berczyńskiego jest co najmniej niejednoznaczna.
    Co o nim wiemy, to wiemy głównie z tego co sam o sobie mówi. czyli, to pracował dla; Boeing USA jako Principal Staff/Structural Engineer. Uniwersytet Concordia Montreal. CAN, jako kadra naukowa NASA USA – bez konkretów.
    CanadaAlr, CAN – jako nieskonkretyzowany inżynier, konstruktor.
    To co wiemy na pewno. Pan Wacław Berczyński ma doktorat z mechaniki – rocznik 1978. Doktorat robił 8 lat.
    Skończył też w 1975 studia doktoranckie z matematyki, ale nie przedstawił pracy, oba doktoraty robił w Łodzi.
    Jedynym potwierdzonym miejscem pracy jest Boeing, pracował tam w latach 1985-2007 jako inżynier oprogramowania. Mało prawdopodobne by miał coś wspólnego z projektowaniem samolotów, do tego trzeba odpowiednich państwowych oprawnień bezpieczeństwa. Mało prawdopodobne by imigrant z państwa de facto wrogiego takie uprawnienia dostał. Nie mówiąc, że raczej doświadczenia w tym kierunku także nie miał:
    Co dziwne w 2000 idzie na „zwykłe studia”, w 2003 kończy prestiżowy uniwersytet Południowej Kalifornii, na wydziale nauk komputerowych, kierunek; sztuczna inteligencja, otrzymuje tytuł magistra (master of science). Trochę to dziwne, żeby człowiek, który ma kompleksową wiedzę pozwalająca na ocenienie po zdjęciach, że doszło w Smoleńsku do zamachu, idzie na studia nie mające, z jego deklarowanymi umiejętnościami nic wspólnego! Gdybym miał zgadywać poszedł na te studia by utrzymać swoją pracę programisty w Boeingu, oddajmy, że praca ta to nie jest szczyt marzeń człowieka w jego wieku. Nie awansować przez tyle lat jest raczej niespotykane, Tym bardziej, że takowe stanowisko, przynajmniej dziś, adresowane jest przede wszystkim do świeżych absolwentów uniwersytetów jako pierwsza praca, z dość przeciętną płacą jak na amerykańskie standardy (choć u nas te 80~70K rocznie może robić wrażenie).
    Teraz zadajmy sobie pytanie, po co pan Berczyński trzymał się kurczowo dość lichej pracy (jak na jego ambicje) skoro międzyczasie jak mówi, pracował dla NASA, Canadair, Concordia University? Dlaczego kłamał, że pracował dla Boeinga jako Principal structural Engineer? Czy to na fałszowanie przebiegu kariery, na wyładowanie jakiś frustracji, niespełnionych ambicji.
    Deklarowana praca, naukowa w Montreal u nie ma żadnego udokumentowania. Trudno przypuszczać, że nie zdążyłby opublikować tam choć jednego skromnego artykułu. A to jest fakt? Ciekawie robi się, kiedy zobaczymy jego zawodowy profil na LinkedIn. Nie ma tam słowa o Boeingu’ za to chwali się, że robi w marketingu i był CEO Progressive Impressions International (pii) przez 13 lat (2000-2013), Jest to firma zajmująca się wdrażaniem rozwiązań biznesowych i marketingiem, Działa od 1993 roku. Archive.org nie wykazuje żadnej znaczącej obecności p. Berczyńskiego w tej firmie (chyba swego CEO by nie pominęli?). Rzetelność jego CV na tym portalu wspierają wyłącznie żoną, dzieci i przyjaciele. Wygląda na to, że pan Berczyński lubi podrasować swoje cv w zależności od tego kto ma być jego ewentualnym pracodawcą.

  3. Komisja Macierewicza oraz jej członkowie nadają się do dymisji, powinni powołać nową komisję, mi „wybuch” nie wystarcza, jeśli oni zmarnowali ponad rok czasu i wysadzili w powietrze na poligonie jakiś zespawany wagon i to ma być dowodem to ja dziękuję i oczekuję powołania innej komisji.Komisji która tym razem nie zawaha się przeprowadzić testów osobiście tylko wtedy kolejna komisja powstała po testach, stwierdzi jasno że nie było wybuchu.

  4. Jednak chyba pan Berczyński powiedział prawdę : nie było, prawdopodobnie, zaproszenia wystawionego imiennie na niego więc w takim przypadku prawdą byłoby, że nikt GO nie zaprosił.

Komentowanie jest wyłączone.