A co na to NATO?

REKLAMA

Stand up Anżeja bardzo udany. Polska ma lekko mieszane uczucia, od totalnej beki po ogromny wstyd. Anżej wie, że są trudne tematy, prezydent Francji również, więc w tej kwestii jest płaszczyzna. Jak nam żabki dopier*** za event z przetargiem na śmigłowce, to się nie pozbieramy. Chyba, że humanitarnie odliczą parę ojro za to, żeśmy ich nauczyli konsumować sztućcami. Inaczej finansowe dno i wodorosty.

Pani premier Beata mówi, że jest w dechę i dzisiaj zachrzania na inaugurację sezonu modlitewnego, bowiem jej syn, Tymoteusz, złoży śluby kapłańskie. Widzowie występów młodego Szydło mówią, że jest rozmodlony jak mamusia, a nawet lepiej, zaś kazania ma tak wzruszające, że kury znoszą jajka XXL nawet w niewoli a mocherowe fanki mdleją po pierwszym zdaniu.

Antoni drugi rok ściąga wrak aeroplanu z Rosji i wygraża Władkowi łopatką z piaskownicy. Władimir ma tego czubka gdzieś pod koniec jelita grubego, więc Antoni rozpier*** kilka rządowych limuzyn, żeby jednak jakieś wraki mieć na miejscu pod ręką i zadowolić swojego pryncypała.

Minister zdrowia, Kostek Radziwiłł, lobbuje na rzecz zakładów pogrzebowych, podnosząc ceny leku niezbędnego po przeszczepie u dzieci o ponad pięćset złotych. Marketingowo bez zarzutu, bo hajs za pogrzeb dzieciaka jest taki sam jak za seniora, a dół węższy i nie trzeba się tak napierd*** łopatą. Poza tym mniej listewek idzie na wyprodukowanie trumienki. Moralnie już jest niefajnie.

Minister Szyszko w drzewo jest zaopatrzony jak Al Kaida w broń, bo zezwolił na hurtowe wyjeb*** leśnych połaci. Pod sukces Szyszko może się podpiąć minister transportu i ogłosić, że zadbał o bezpieczeństwo kierowców, którzy wpadając do rowu nie przypierd*** już w przydrożną lipę lub, uchowaj Panie, brzozę.

Aktywny jest Mariusz. Troszeczkę ma pełno w spodniach po tym jak wyszło, że jego podwładni z wrocławskiego komisariatu droczyli się z zatrzymanym chłopakiem, proponując całą paletę gier i zabaw z użyciem paralizatora. Niestety, chłopak nie był skłonny przejść do następnego etapu i odmówił dalszych rozrywek. prostując kończyny dolne. Policja idzie w zaparte i mówi, że chłopak nieszczęśliwie spadł z zydelka. Widziałem zdjęcia z sekcji i przypuszczam, że takie obrażenia mają ci, którzy faktycznie runęli z taboretu, ale ku*** razem z balkonem. Los Mariusza w rękach Jarka, więc chłopak już serwisowanie kuwety na Żoliborzu ma zapewnione do emerytury.

Witek Waszczu Waszczykowski jak wysmażył pismo do Francuzów, to im serwer spłonął, kiedy próbowali rozszyfrować pismo translatorem. Ściągnęli tłumacza z Ekwadoru, bo wydawało się, że może to dobry trop, ale okazało się, że Witek sporządził bumagę w jakimś innym narzeczu. Tłumacz wrócił do ojczyzny i jest pod opieką psychologiczną. Witek mówi, że takiej pomocy nie potrzebuje, chociaż większość rodaków jest odmiennego zdania. Francuzom zalecam próbę wypożyczenia Enigmy, choć patrząc na Witolda szanse na rozkminkę są naprawdę minimalne.

A co na to NATO?
5/5

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA