Jak Banita Tomek wymazany został z historii

REKLAMA

Jak Banita Tomek wymazany został z historii

Do historii przeszły fotografie z których Stalin kazał usuwać niektórych towarzyszy bolszewików po tym, jak ich usunął fizycznie lub zmusił do emigracji. PiS jako partia bolszewicka, też ma takich towarzyszy, do których dziś się nie przyznaje. Jednym z nich jest Adam “z wielkim…” Hofman, a innym najsłynniejszy polski 007, czyli agent Tomek. Ale nie można przecież ot tak sobie wyrzucać towarzyszy, którzy pomogli zdobywać władzę. Dlatego proponujemy TVPiS scenariusz do kolejnego odcinka “Korony królów”.

O rycerzu wymazanym z historii

Smutno jechał rycerz Tomek z Krzakowa, niczym w starej pieśni “jechał borem, lasem” wymachując mieczem, którym ze złością karczował przydrożne krzaczki. Nic mu nie mogło poprawić humoru. Ani kmiecie, których wygonił z chałupy ot tak dla zabawy, ani kupiec wędrowny, któremu woły rozgonił, ani grajkowie, których rozpędził ot tak dla swawoli. Rycerz Tomek był pełen smutku i melancholii, bowiem został banitą.

Król Jarosław Wygnaniec, jak powszechnie wiadomo było, miłował jeno koty, więc nie miał zmiłowania dla swawoli swego rycerza.

Gdy swawoląc w karczmie podpił sobie Tomek tak, że córkę karczmarza ze swym rumakiem pomylił i na białce do stolicy wjechał, król nic nie rzekł. Gdy rycerz Tomek, swe chucie gasząc, zabrał niewiastę Kachnę jednemu z kmieciów, król z pobłażaniem machnął ręką. Ale miarka się przebrała, gdy kmieciowi nie dośćże niewiastę zabrał, to jeszcze mu zydlem przyjebał. Wieści poszły, że rycerze Jarosława to gbury i pokraki, walczą nie mieczem ale zydlami w karczmach. Śmiech był z tego powszechny i tego król Jarosław znieść już nie mógł. Ogłosił infamię rycerza Tomka z Krzakowa.

I tak sobie jechał smutny rycerz Tomek, nie wiedzieć skąd, nie wiedzieć dokąd i nad losem kraju nieszczęsnego dumał i nad swoim losem nieszczęsnym.
Nagle – Prrrrr! – wrzasnął. Wstrzymał wodze, stanął wśrodku puszczy wiekowej, gdzie dęby odwieczne szumiały o potędze.
– Wiem – krzyknął radośnie, trochę sobie a trochę dębom – udam się na wyprawę. Znajdę straszliwego smoka siedmiogłowego, którego imię jest Gender. Jak głosi legenda potwór ów zionący ogniem straszliwym porywa młodzieńców zacnych, a wypluwa ich białogłowami. Pokonam Gendera i do łask króla wrócę!
Spiął dzielny rycerz ostrogi, krzyknął gromko do swego rumaka:
– Wioooo, Cayenne mój dzielny!
I ruszył na poszukiwania Gendera, i słuch po nim zaginął.

PS. Kronikarze opowiadają, że mądry król Jarosław, gdy już odzyskał tron, postanowił, że odtąd nie będzie rycerza Tomka, a jego imię kazał wydrapać lub zakleksować we wszystkich kronikach.

Jak Banita Tomek wymazany został z historii
5/4.4

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Tarot dla Ciebie