Kler już niedługo…

REKLAMA

Kler już niedługo...

Duszpasterz Isakowicz-Zaleski co to się tak często w szkiełku mądruje dotarł do informacji że PISF rzucił Smarzowskiemu dotkę w wysokości dwóch baniek. Nie to jest najgorsze. Otóż Wojciech Smarzowski zamiast za ten hajs nakręcić coś o Pszczółce Mai wywalił całe siano na produkcję filmu “Kler” który w trochę niekorzystnym świetle przedstawia firmę padre Isakowicza-Zalewskiego.

Więc oczywiście z paszczą do Glińskiego. Ten poszedł w zaparte, że w tamtym czasie był u Jarka w tablecie i tej wersji będzie się trzymał choćby go przypalali lutownicą. Oczywiście przy okazji zwalił winę na jakieś dwie Jadwigi. Staram się sobie przypomnieć czy wielebny Tadeusz tak mocno strzępił japę kiedy rozdawano za free bilety na bajkę “Smoleńsk”, którą wycofano szybciej z kin niż Alonso bolid z garażu.

Poza tym czuję niedosyt dlaczego pan Isakowicz-Zaleski nie zadał ministrowi finansów pytania, dlaczego niewierzący utrzymują ze swoich podatków instytucję KK wbrew swojej woli. Tego pytania padre nie zada nigdy ponieważ musiałaby być poruszona kwestia podatku kościelnego który międzynarodowemu koncernowi religijnemu niespecjalnie styka. Powód jest prosty. Doszłoby do liczenia owieczek. Przy założeniu że w Polsce jak twierdzi kler jest około 90% katolików każdy z nich musiałby wypaprać z portfela rocznie ok 700 zeta. Trochę dużo więc naturalnie ludzie zaczęliby się rakiem wycofywać z finansowania kościółka z własnej kiermany. Kościół co roku w formie różnych dotacji, bonifikat, pensji itd. inkasuje z budżetu ponad 19 miliardów złotych. W przypadku wprowadzenia podatku kościelnego ta kwota rozłożyła by się na tych którzy faktycznie deklarują wiarę i chęć utrzymywania kleru. Chciałbym zobaczyć ilu ich naprawdę jest.

Kler już niedługo…
7/5

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Tarot dla Ciebie