Ministerstwo Prawdy i duma Adriana

REKLAMA

Ministerstwo Prawdy i duma Adriana

Rodzice coś sapali że ich pociechy mają kręgosłupy powyginane jak paragraf. Podobno rekordzista z pierwszej klasy targał na plecach mandżur ważący 7 kilo, czyli prawie połowę tyle co uczeń. Oczywiście w mediach zaczął się raban że jak to tak, że tak się nie godzi i w ogóle. Szybko darcie pysków dotarło do minister edukacji, która postanowiła przyfilować jak to wygląda w realu i czy czasem Tusk w gimbusie nie ładuje szczylom cegieł do tornistrów. Zalewska wybrała się do oczywiście losowo wybranej szkoły z wagą łazienkową, celem przeprowadzenia analizy badawczej. I momentalnie wylazło że najcięższy neseser ważył dwa kilo i to tylko dlatego, że zamókł podczas obfitych opadów i dodatkowo był obciążony batonami. Gdyby nie to, wynik ważenia wykazałby stan ujemny. Jeżeli chodzi o propagandę to ministerstwo edukacji wysunęło się na prowadzenie. Najlepiej zapowiedzieć o wizycie i uprzedzić, aby w ten dzień nie zabierać do budy podręczników, a jedynie zeszyty i to najlepiej od muzyki.

Ministerstwo Prawdy i duma Adriana

Ryszard Czarnecki obronił tytuł mistrza świata w siatkówce. Z Brazylią obatel wygrał 3 do Ziobry i nawet się nie spocił. Z pucharem wyglądał jak dzieciak z chorobą sierocą. Złoty a skromny. Nasi złoci jak klamki na Kremlu siatkarze powrócili z wazonem do kraju i od razu, praktycznie z lotniska w dresach pognali na party u Adriana. W menu galareta, jajeczko w majonezie, prażony kalafior oraz kopiec kreta z westfalki. Adrian przejechał ścierą wszystkie ordery, które mu odesłali kombatanci, więc mógł uhonorować naszych reprezentantów. Jeden dostał Krzyż Bitwy pod Lenino, drugi Virtuti Militari, trzeci certyfikat ISO 9001. Odznaczenia można było losować ze słoika po fasolce. Maliniakowa pięknie zatańczyła i czuć było, że o układ choreograficzny zadbał sam Popek. Potem pamiątkowe zdjęcie i Adrian wyglądał z wazonem identycznie jak Rysiek Czarnecki.

To nie wszystko ze świata sportu. Otóż pewnie moi drodzy nie wiecie ale Krzywousty za szczeniaka był właśnie nie kim innym tylko siatkarzem. Z siatką biegał do warzywniaka po kartofle 😜

Ministerstwo Prawdy i duma Adriana
4/5

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Tarot dla Ciebie

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


*