Państwo teoretyczne

REKLAMA

Po upływie ponad roku rządów Prawa i Sprawiedliwości, pytani o swoje dokonania – politycy obozu rządzącego bardzo często posługują się stwierdzeniem, że Polska wreszcie przestała być państwem teoretycznym. Słyszeliśmy to z ust m. in. Beaty Szydło, Mariusza Błaszczaka, Patryka Jakiego czy dwóch Jarosławów, Sellina i Zielińskiego. Takim właśnie teoretycznym państwem, w opinii obecnie sprawujących władzę, była Polska przez osiem lat rządów PO – PSL. Nie podejmuję się karkołomnego zadania obrony poprzedniej koalicji, ale na temat państwa teoretycznego mam zupełnie inne zdanie.

Według mnie to właśnie od 16.11.2015 roku kiedy to miał miejsce akt zaprzysiężenia rządu pani Szydło, jesteśmy państwem teoretycznym. Także w bardzo dosłownym znaczeniu tego słowa. Mamy przecież teoretyczną Panią Premier, w skład rządu wchodzą ludzie, którzy tylko teoretycznie mają coś do powiedzenia w swoich resortach. W dodatku tylko teoretycznie znają się oni na tym, co robią. Teoretyczną głową państwa polskiego jest osoba, która teoretycznie powinna być strażnikiem Konstytucji. W trakcie kampanii Andrzej Duda  zapowiadał prezydenturę aktywną, wyjście spod żyrandola. Wszystko to okazało się tylko teorią. Konstytucja wyposażyła Pana Prezydenta w prawo weta. Kierując się ważnym interesem państwa i dbałością o jakość stanowionego prawa, może on odmówić podpisania każdej ustawy. Oczywiście w przypadku obecnego Prezydenta tylko teoretycznie. Jedną z bardziej znanych teorii teoretycznego prezydenta jest ta, która mówi o tym, że po 1989 roku aż do momentu objęcia władzy przez PiS, w Polsce tylko teoretycznie nie rządzili mordercy Inki i Zagończyka. Czysto teoretycznie zakładam, że sam Andrzej Duda by na to nie wpadł. Innych teorii, które rodzą się w głowach teoretycznie myślących polityków Prawa i Sprawiedliwości jest ogrom. Teoria zamachu w Smoleńsku, teoria lewackich sabotażystów – przedsiębiorców, celowo i świadomie działających na szkodę teoretycznego państwa polskiego, teoria ”mistrala za dolara”, teoria pozbawionych jakichkolwiek zasad moralnych, wyuzdanych dzieciobójczyń z czarnymi parasolkami. Powszechnie obowiązująca jest teoria winy Tuska, który odpowiada za wszystko złe, co wydarzyło się w Polsce na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat. W tej teorii mieści się niedawne stwierdzenie teoretycznej Pani Premier, że podwyżki ubezpieczeń OC to także wina byłego premiera teoretycznego państwa. Przed konferencją prasową tak ważnego teoretycznie polityka, wypada się zastanowić nad tym, co zostanie na niej powiedziane. Niestety obecnie też jest to tylko teoria. Złoty medal za zasługi dla obronności kraju, to odznaczenie wojskowe przyznawane według ustawy osobom,  które swoją pracą lub działalnością przyczyniły się do rozwoju i umocnienia obronności kraju. Wygląda na to, że tylko teoretycznie, skoro otrzymał je Bartłomiej Misiewicz, dla którego poważnym wyzwaniem jest nawet odpowiedź na bardzo proste pytanie o kierunek swoich studiów.

Dobra zmiana miała być początkiem końca zjawiska nepotyzmu. Tymczasem i to okazało się tylko teorią, bo ilość ”cioć, zięciów i szwagrów” w spółkach Skarbu Państwa jest obecnie nieporównywalnie większa nawet niż za czasów Polski teoretycznej. PiS teoretycznie spełnia swoje obietnice wyborcze. Jest 500+, ale tylko teoretycznie na każde dziecko. Wprowadzone zmiany dotyczące kwoty wolnej od podatku tylko teoretycznie mają wspomóc najuboższych. PiS dotrzymał także słowa w kwestii obniżenia wieku emerytalnego. Przy czym tutaj nabyte prawa do świadczeń mogą być niedługo tylko teoretyczne. A i pomoc dla tzw. frankowiczów, obiecana przez Andrzeja Dudę okazała się tylko teoretyczna.  Od 01.05.2004 roku (dawno to było, więc teoretyczna Pani Premier ma prawo tego nie pamiętać) jesteśmy w Unii Europejskiej. Ale to nasze członkostwo też jest chyba bardziej teoretycznie, bo w tej chwili w Europie mało kto traktuje nas poważnie. Mamy nawet teoretycznego Króla. Od 18.11.2016 jest nim Jezus Chrystus. Tutaj z kolei ja mam swoją teorię – gdyby Chrystus został zapytany, czy ma ochotę na objęcie polskiego tronu, odpowiedz byłaby negatywna. Jestem o tym głęboko przekonany. W Polsce mieszka podobno 35 milionów katolików. Ale ogromna część z nich katolikami jest tylko teoretycznie, bo tak naprawdę nauki Jezusa mają w głębokim poważaniu. Między innymi te odnoszące się do szacunku względem drugiego człowieka, a więc teoretycznie bliźniego. Mamy hierarchów kościelnych, którzy teoretycznie powinni świecić przykładem i stanowić wzór do naśladowania dla wiernych. A fakty tymczasem są takie, że tylko teoretycznie słuchają oni tego, co mówi do nich głowa Kościoła katolickiego, przez niektórych teoretycznych katolików nazywana nawet idiotą, czyli Papież Franciszek. Mamy teoretycznie świeckie państwo, w którym Kościół teoretycznie nie wtrąca się w politykę.

W partii rządzącej mówi się o dekomunizacji. Ale to też tylko i wyłącznie teoria, bo jedną z najjaśniej ostatnio świecących gwiazd PiS, jest były peerelowski prokurator Stanisław Piotrowicz. Po kilku ustawach teoretycznie naprawczych, już tylko teoretycznie funkcjonuje w Polsce Trybunał Konstytucyjny, którego wyroki teoretycznie są ostateczne i mają moc powszechnie obowiązującą, a także w teorii powinny być publikowane w terminie od pięciu do siedmiu dni roboczych. Tymczasem innego zdania są m. in. tak wybitni konstytucjonaliści jak Beaty – Kempa i Mazurek oraz Patryk Jaki. Nawet niektórzy sędziowie TK, sędziami są tylko teoretycznie. I można tak jeszcze bardzo długo. Szkoda, że i partie opozycyjne są w Polsce tylko teoretyczne i szanse na to, że w 2019 roku ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego  przestanie szkodzić Polsce są praktycznie niewielkie. I to państwo teoretyczne trwać może jeszcze bardzo długo.

Pozdrawiam tych, którzy w rozumieniu faktycznie rządzącego krajem Prezesa, tylko teoretycznie są Polakami.

Państwo teoretyczne
17/5

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Tarot dla Ciebie

1 Komentarz

  1. Brawo! Za ciosem, kolejny tekst jest doskonały. Belfer – masz godnego następcę lub… konkurenta. 🙂
    Trzymam kciuki za waszą stronę.

Komentowanie jest wyłączone.