Z życia partii…

REKLAMA

Agata Popcornhauser Duda

Wczoraj przed dobranocką wjechała do sejmu na gadkę szmatkę z niepełnosprawnymi oraz ich lamusami Agata Popcornhauser Duda. Opiekun prawny Adriana. Dlaczego tak późno? No nie jest łatwo znaleźli opiekę dla Adriana. Non stop składa podpisy. Na ścianach, na podłodze, na meblach. Utrapienie. Uspokaja się trochę oglądając Disney Channel.

Rozmowy dotyczyły wyjścia z impasu a co za tym idzie z parlamentu. Pokraki chcą 5 stów gotóweczką. Suski twierdzi, że nie ma opcji, bo rozpierdolą hajs w kinie, pizzerii lub w klubie GO-GO. Albo siano pójdzie na prostowanie powyginanych jak łuk Robin Hooda gówniarzy walcem albo mogą zapomnieć. Rehabilitacja kostna jak już, żadnej intelektualnej!!! Niepełnosprytni okupują posadzkę w parlamencie już 17 dzień co sprawia, że rezultat protestu z czasów rządu platfusów z wieśniakami został wyrównany, ale Jarek nie powiedział jeszcze ostatniego słowa gdyż niepełnosprawnych ma centralnie w pompie. Wszystkich oprócz swoich koleżanek i kolegów z partii.

Zresztą Jarek teraz nie ma czasu na pierdoły, gdyż przeprowadza eksperyment “Jak być totalnie niepełnosprawnym” i wyniki – proszę ja Was – są mówiąc najdelikatniej zaskakujące. Życie kaleki jest zajebiste i nie ma się jeżeli chodzi o opiekę do czego przyczepić. Mucha nie siada. Jarek popsuł kolano. Jednak te częste wizyty w Toruniu i klęczenie na nieogrzewanej posadzce negatywnie wpłynęły na zdrówko. To efekt zbyt małych dotacji na geotermię, oczko w głowie padre tranzystora. Gdyby Państwo wpłaciło od razu Tadeuszowi miliard zeta, a nie ściubiło po 19 melonów na raty, to już dawno dokopałby się do wrzątku i Jarek nie zapadłby na reumatyczne zwyrodnienie stawu kolanowego, a w świątyni papa dyro mógłby rozkręcić dodatkowy biznes- dojrzewalnię bananów i suszarnię grzybów. Wszak sezon u progu. Mniejsza.

W każdym razie kartofel nie narzeka na swoją niepełnosprawność. Do chaty dyrektor szpitala podrzucił mu kule ortopedyczne, więc automatycznie runął mit o kolejkach w placówkach służby zdrowia. Kaczafi dostał sprzęt na cito i to w modnym, czerwonym kolorze. Może się z kotem pobawić. Jeżeli już jesteśmy przy temacie niepełnosprawności, to grzechem byłoby nie wspomnieć o Antonim. Tutaj w grę wchodzi niepełnosprytność intelektualna i Maciora wykminił pomysł na zagospodarowanie placu, jak już Pałac Kultury i Nauki zdetonuje paczką kapiszonów i kanistrem vervy. Otóż znawca awiacji, dendrolog z powołania oraz koneser parówek drobiowych (pazury, dzioby, flak z PCV) rzucił hasło, aby na miejscu wyrwy po prezencie od bolszewików stanął obiekt Maryjnego kultu związanego z Polską, jak pacjenci szpitala w Tworkach z łóżkiem. Pomysł PETARDA. Będzie można po zakupach w Złotych Tarasach kopnąć się do placówki religijnej poświęcić nowe pantofle z CCC, charmsa z Pandory a nawet kubełek KFC.

Z życia partii…
6/5

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Tarot dla Ciebie

1 Komentarz

  1. Nie wiem, po co w ogóle oni chcieli się z nią spotkać. To już wygląda na coraz bardziej rozpaczliwe przedłużanie. A to im tylko umniejsza sympatię społeczeństwa. Kto następny, Stoch czy prymas?

Komentowanie jest wyłączone.