Oni urządzają nam Polskę, my obnażamy prawdę o nich.
Oni urządzają nam Polskę, my obnażamy prawdę o nich.

Mizeria Ogórkowa

Czyli jak szeroko można rozłożyć nogi dla partii Prezesa
Miller w spódnicy, czyli Madzia Ogórek, celebrytka o pseudonimie Mizeria, przeszła długą transformację z lewicowej kandydatki na prezydenta. Najpierw została namaszczona przez wyliniałego komucha Millera, o którym wiadomo, że nie może skończyć. Zapewne priapizm mu dokucza. Już jako lewicowa kandydatka wrzuciła parę tekstów, od których farba zaczęła schodzić ze starych polonezów. A potem było już tylko śmieszniej.

Przez niemal trzydzieści sześć lat swojego życia Madzia była nikomu nieznana. Nawet rodzicom. Zdobywała wykształcenie i zawód, była żoną posła SLD. Nic, ogółem, nie zapowiadało tego, że kobieta z prowincjonalnego miasta zdobędzie sławę. Oprócz nauczania i bycia żoną swojego męża zagrała kilka epizodów w filmach i serialach. Jej uroda była podziwiana już wtedy, jednak nikt się jej szczególnie nie przyglądał. (Nonsensopedia)

Od połowy 2015 roku zaczęła się podlizywać komu się tylko da, ponieważ jeszcze nie była pewna, kto faktycznie będzie miał moc sprawczą zatrudniania i dobrzepłacenia. Madzia – jednym słowem porzuciła lewicę nominalną, na rzecz popierania prawdziwego socjalizmu w pisowskim religijnym wydaniu. Na początku roku 2016 w tabloidach pojawiły się więc tytuły podobne do tego: „Ogórek rzuciła Węglarczyka! Wróciła do męża”.
Ponieważ PiS jest partią formalnie wyznającą wartości katolickie – co nie przeszkadza pisowskim mężom lać żony w zaciszu świętego domowego ogniska – więc Madzia zostawiła kochanka i wróciła na łono legalnej rodziny.
Cóż było dalej? Zaczęła robić loda Dudzie, ale szybko zorientowała się, że Adrian nie ma w partii żadnego znaczenia i spędzi resztę kadencji w przedpokoju u prezesa. Zatem zaczęła kadzić Kaczyńskiemu, a ponieważ nie przyniosło to bezpośrednich efektów, poszła dalej. W akcentowaniu wyrazów uwielbienia dla poszczególnych funkcjonariuszy PiS, przechodzi nasza Madzia wszelkie możliwe formy zidiocenia. Niewątpliwie można stwierdzić, że pojęcie prostytucja polityczna nabrało rumieńców.

Opozycja nie patrzy na politykę zagraniczną szeroko, a na wyniku 27:1 uwiesiła się jak na ostatniej desce ratunku. Tymczasem Polska po raz pierwszy w historii stała się partnerem dla grupy G20. To wielki sukces Mateusza Morawieckiego (Magdalena Ogórek)

Nie zaniedbała też podlizywania się Kościołowi.

Proszę zobaczyć jak ten Kościół wygląda. On jest szalenie postępowy, szalenie nowoczesny i zawsze był. (Magdalena Ogórek)

Ostatnio postanowiła dla PiS rozłożyć nogi wyjątkowo szeroko rzucając komentarz przy okazji Dnia Matki.

Bardzo mnie boli, kiedy w tym całym paradygmacie poprawności politycznej bywa, że pojawiają się głosy, że posiadanie większej liczby dzieci to obciach, modniej jest z chłopakiem chodzić po ulicy, w sensie: chłopak z chłopakiem… (Magda Ogórek)

Warto przypomnieć, że wcześniej jako kandydatka na prezydenta, mówiła o legalizacji związków partnerskich. A dziś twierdzi, że homoseksualizm to wynik mody. Można powiedzieć tylko jedno. Madzia jeszcze nie raz nas zaskoczy. Pokłady jej głupoty są niezbadane, a gotowość do prostytuowania się ogromna.

Print Friendly, PDF & Email

Komentarz do “Mizeria Ogórkowa”

Komentarze są wyłączone.