Ktoś potrzebuje naszej pomocy

REKLAMA

W naszej polityce dzieje się tak dużo, że każdego dnia wciągam na listę tematów wartych uwagi kilka kolejnych spraw. Wystarczy oglądać telewizje, a tam zawsze jakiś Ziobro, jakiś Błaszczak, jakaś premierka z pustosłowiem… W PiSie same gwiazdy są, bo wystarczy, że otworzą buzię, a już ich wypowiedzi trafiają na czołówki wszystkich portali i kanałów informacyjnych. Nie, nie dlatego, że są tak ważne, ale dlatego, że są tak bezczelne, kłamliwe i głupie.

Chciałam się dziś zająć jednym niezwykle ważnym tematem, ale w nocy przemyślałam wszystko i zrozumiałam, że na tę chwilę musimy sobie wszystko odpuścić, bo KTOŚ niezwykle ważny jest w tarapatach i potrzebuje naszej pomocy.

Drodzy Państwo! Większość z WAS nie planowała uczestnictwa w obchodach Sierpnia 80. Zawsze było to święto o randze państwowej, obłożone oficjalnymi uroczystościami, w których my, obywatele uczestniczyliśmy tylko w charakterze widzów. W ciągu ostatnich dni wszystko się jednak zmieniło. Kolejny, bezpardonowy atak na Lecza Wałęsę, zmusza nas do czynnego działania. Nie wystarczy już bronić go werbalnie, w telewizji i na portalach społecznościowych. Władza zamierza przywieść całe autokary bandytów z tak zwanej solidarności, by przeciwstawiły się legalnej manifestacji obywateli, łamiąc w ten sposób nie tylko demokratyczne prawo do demonstrowania, ale nawet ustawę uchwaloną przez PIS, dającą pierwszeństwo tej grupie obywateli, która zarejestrowała manifestację jako pierwsza.

Wzywam więc, chociaż wiem, że tymi moimi odezwami już rzygacie, do stanięcia u boku Lecha Wałęsy i KODu, w tym tak ważnym dla nas wszystkich, Polaków dniu.

Lech Wałęsa, laureat nagrody Nobla, uznany przez TIME człowiekiem roku 1981, zawsze miał zwolenników i przeciwników. Ale od dwóch lat jest to człowiek maltretowany i nękany psychicznie, obrażany, opluwany i ciągany po sadach, jak pospolity przestępca. PIS, jak zwykle nie słucha nikogo, nie ma dla członków tej partii żadnego znaczenia, że Lech Wałęsa jest naszą wizytówką, naszą dumą i twarzą, dzięki której identyfikujemy się na świecie. Nie jest osobą bez wad i tak, jak każdy z nas popełnia błędy, ale na takie traktowanie sobie nie zasłużył. Poświęcił życie i jak twierdzi jego córka, także małżeństwo i rodzinę i całe swoje serce oddał Polsce.

Czas uświadomić sobie, że obraz współczesnej Polski, to, że możemy swobodnie się rozwijać, jeździć po świecie bez paszportów, pracować w dowolnym miejscu Europy, że zostaliśmy przyjęci do UE i NATO, zawdzięczamy głównie takim ludziom, jak Lech Wałęsa, Tadeusz Mazowiecki, Jacek Kuroń, czy Władysław Frasyniuk. Czas zrozumieć, że to nie była prosta walka, że cel nie jawił się wyraźnie na horyzoncie. Myślę, że bardziej prawdopodobne było, że komunistyczna władza usunie osoby, które jej przeszkadzają, niż, że pozwoli im wygrać. A mimo to żaden z nich nie stchórzył, żaden się nie wycofał, walczyli do końca, nawet w stanie wojennym.

Nie zamieniajcie Polacy, bardzo WAS proszę, tamtych wspaniałych ludzi, ich etosu słynnego w całym świecie, na tchórzliwego Kaczyńskiego i Piotra Dudę, którego poczucie własnej wartości jest wprost proporcjonalne do tego, jak głęboko trzyma palec w tyłku rządzących. To są ludzie niegodni podpisywania się pod dziedzictwem Solidarności i tych, którzy nadali temu słowu jedyny i niepowtarzalny wymiar. Solidarność stała się światową marką, która oznaczała walkę o wolność i demokrację. Stało się to dzięki tamtym legendarnym bohaterom. Dziś, jestem za rozwiązaniem związku zawodowego o nazwie Solidarność, bo jest on uległym narzędziem w rekach władzy, a jej przywódcy nie są godni używania tej nazwy i jeśli nie przeniesiemy tamtej wspaniałej Solidarności do muzeum, to obecni przywódcy zamienią ja w szambo. Zdradzili ideały, które za sobą niosło to słowo i zdradziła robotników. Związek jest tylko spokojną przystanią dla paru nieudaczników, którzy nie robiąc nic i niczego nie ryzykując, mogą żyć, jak przysłowiowe pączusie w przysłowiowym masełku, za pieniądze robotników, którzy przestali być ważni.

Basta! Dość! Nie pozwólmy na to dłużej!

Drodzy Polacy, kto żyw jedzie do Gdańska! Jedźmy bronić Lecha Wałęsy fizycznie i psychicznie. Zróbmy to nie dla siebie, nie dla walki politycznej, nie dla KODu lub innej organizacji. Zróbmy to dla tego jednego człowieka, umęczonego i udręczonego przez nikczemnych ludzi!

Myślę , jestem tego pewna, że Lech Wałęsa bardzo przeżywa to, co go spotyka od rodaków, dla których zrobił tak wiele. Żyje w permanentnym stresie z powodu tych nieuzasadnionych ataków. Musimy mu pokazać, że jednak było warto się narażać, że warto było robić to dla nas i że nie jesteśmy garstką, a większą częścią Narodu i że jesteśmy z niego dumni, że będziemy go bronic do ostatniego oddechu.

W końcu, k***, przesadziliście, PISowskie mendy!

Drogi Panie Prezydencie, Panie Wałęso! Niech się Pan nie boi! Nie jest Pan sam i dopóki my żyjemy, nigdy Pan nie będzie!Będziemy Pana bronić i zawsze stać przy Panu! Nie pozwolimy tym gnojom, by Pana zniszczyły! Niech się pan trzyma, mimo swojego wieku i nadszarpniętego zdrowia. Jeszcze Pan będzie zwycięzcą, jeszcze Pan zobaczy upadek tych wszystkich niegodnych ludzi, którzy próbują sobie przywłaszczyć pański dorobek. Nie pozwolimy na to!

Ja, Goplana, wierzę Lechowi Wałęsie! A Wy?

Zdjęcie z blogu autorki

Ktoś potrzebuje naszej pomocy
6/4.7

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

2 Komentarze

  1. Jak Kaczor (TW Balbina) bronił się na przesłuchaniu SB (grudzień 1981):
    Zapiski oficera prowadzącego TW Balbina (. „Grudzień, 1981). Przeprowadziłem rozmowę z Balbiną. Spotkanie miało miejsce w kawiarni. Jeszcze żaden TW nie wywarł na mnie tak złego wrażenia. Nie chodzi o wygląd zewnętrzny (Balbina to krótkonogi, szpetny gnom), lecz o jego zachowanie i charakter. Cały czas mlaskał i oblizywał wargi. Zapewniał, że brzydzi się Solidarnością i trafił do niej przez pomyłkę. Błagał, aby go nie aresztować. Zaczął płakać. Chwalił się komunistycznym rodowodem; ojcem aparatczykiem i wujkami komunistami. Nie zdążyłem zapytać, a już zeznawał przeciwko bratu i radził, aby posadzić L. za kratki! Niewiarygodne. Jaką szują musi być ktoś, kto zasłania się bratem bliźniakiem? Pod koniec rozmowy poprosił, abym zapłacił za wypitą kawę, bo jego pieniądze trzyma mama. Wnioskuje się – zostawić Balbinę na wolności. Jego praca dla Solidarności przysłuży się bardzo komunistycznej władzy.”

Komentowanie jest wyłączone.