Opozycja?

REKLAMA

Nie jestem wielkim fanem Katarzyny Lubnauer. Ba, wcale nie jestem jej fanem. Ryszard Petru nie grzeszył co prawda polityczną mądrością, ale był twórcą Nowoczesnej. Zamach na szefa raczkującej partii był po prostu głupotą. Za tę głupotę Lubnauer teraz płaci i kto wie czy już niedługo Nowoczesna z klubu nie stanie się kołem poselskim w Sejmie.

Po najnowszym spektaklu pod tytułem „bierzemy dupę w troki i spadamy z „N”, to jednak nie Lubnauer powinna brać cięgi od publiczności. W czasie, gdy wszystkie sondaże pokazują, że PiS może odsunąć od władzy tylko zjednoczona opozycja, osłabianie Nowoczesnej przez Schmidt, Scheuring Wielgus, a ostatnio Petru, należy nazwać brakiem odpowiedzialności, prywatą i zwycięstwem rozdętego ego nad zdrowym rozsądkiem i zrozumieniem powagi sytuacji.

Nie chcę wydziwiać, ale decyzji posłanki Scheuring Wielgus (którą lubię) nie rozumiem. „Czuję się niedoceniona, to przetnę na wizji nożyczkami legitymację, niech się świat dowie, jak mnie krzywdzili w partii”. I ta demonstracja przychodzi w chwili, kiedy cała Polska widzi, jak ona sama ciężko pracuje, by ulżyć protestującym w Sejmie. Obrazić się w takiej chwili tylko dlatego, że innej posłance Nowoczesnej, powierzono prezentację z mównicy projektu ustawy o niepełnosprawnych… To urażona duma, a gdzie w tym wszystkim Polska?

Poważna polityka to kasa, struktury i ciężka harówa. A nie łażenie po redakcjach i wypłakiwanie się w mikrofon. Tylko naiwny amator myśli, że wystarczy popularność w mediach, by od razu wylądować w Sejmie. Czy wiedzą o tym Barbara Nowacka, Robert Biedroń albo poseł Petru? Bo wyborcy wiedzą. Dla Platformy „Nowoczesna” była karą. Za lenistwo, butę i pewność, że nie ma z kim przegrać. Dlatego dziś żoliborski szaleniec rozwala nam Polskę. Karą dla ludzi z „Nowoczesnej”, jest obserwowanie jak rozlatuje się ich partia. Partia, która wspólnie z resztą opozycji, miała szansę odsunąć od władzy zdziczały, prymitywny, faszystowski PiS i zlikwidować burdel, jaki Kaczyński i jego trzoda zostawią po 4 latach gwałcenia Ojczyzny. Będą patrzeć, jak stacza się do rynsztoka rozsądny polityczny projekt. I jeśli nie są skończonymi cynikami i mają choć cień ambicji, to, być może, widok ten mocno ich zaboli. Tak mocno, że nawet brylowanie w mediach tego bólu nie uśmierzy. Polska właśnie.

zdjęcie: Rzeczpospolita, Marian Zubrzycki

Opozycja?
5/5

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Tarot dla Ciebie

1 Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


*