Mistrz kierownicy znowu uciekł

REKLAMA

Dzisiaj w Warszawie miała miejsce (na szczęście bardzo niegroźna) kolizja z udziałem pojazdu Żandarmerii Wojskowej, którego najważniejszym pasażerem był najlepszy Minister Obrony Narodowej, jaki kiedykolwiek stąpał po polskiej ziemi. Informacja o tym, że Macierewicz był w pojeździe w chwili wypadku, jest jednak zdaniem Rzecznika ŻW informacją tajną. Antoni był widziany na miejscu zdarzenia przez wielu świadków. I Antoni, jak to ma w swoim zwyczaju, czym prędzej stamtąd spieprzył. W zaistniałej sytuacji nie można więc wykluczyć tego, że do drzwi osób twierdzących, iż Antoni Macierewicz podróżował skasowanym autem, już w niedalekiej przyszłości zapukają Panowie w Mundurkach, celem zabrania ich na przesłuchanie. I być może zostaną im postawione zarzuty nieuprawnionego ujawnienia informacji, której nadano klauzulę tajności. O ile rzecz jasna, świadkowie ci nie zaczną znikać w niewyjaśnionych okolicznościach.

Kierowca samochodu Żandarmerii Wojskowej, którym w sposób ściśle tajny wieziony był Antoni Macierewicz, miał wziąć na siebie całość winy za spowodowanie kolizji. Ale czy nie za wcześnie? Niezbędne jest wyjaśnienie wszystkich okoliczności tej tragedii! Za kierownicą samochodu, w który jawnie przypieprzył tajny kierowca Macierewicza siedziała kobieta. Należy więc bardzo dokładnie ją prześwietlić. Choćby pod kątem jej przynależności do jakiejś organizacji, godzącej w konstytucyjny ład i porządek Najjaśniejszej Rzeczpospolitej. Jeśli np. kobieta ta ma cokolwiek wspólnego z tzw. ”czarnym protestem”, brała udział w Ogólnopolskim Strajku Kobiet lub kiedykolwiek poddała się chociażby badaniom prenatalnym, mogłoby to rzucić zupełnie nowe światło na okoliczności tego zdarzenia. Warto w mojej opinii zastanowić się nad jeszcze jedną rzeczą. Otóż auto osobowe, za pomocą którego wspomniana kobieta chciała zrobić kuku naszemu Wielkiemu Patriocie, to Citroen! Naprawdę nie widzicie w tym nic podejrzanego ?! Przecież Citroen to francuska marka samochodów. Zatem czy nie jest to kolejna, na szczęście nieudana próba krwawej zemsty Żabojadów za Caracale? I czy może być przypadkiem to, że do zdarzenia doszło akurat w dzień 97. miesięcznicy smoleńskiej? A więc w dniu, kiedy Antoni Macierewicz jest szczególnie blisko prawdy?

zdjęcie Pana Antoniego: se.pl

Mistrz kierownicy znowu uciekł
6/5

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Tarot dla Ciebie

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


*