Żal(ek) mi Ciebie Jacku

REKLAMA

Kilkanaście dni temu, jeden z najwybitniejszych pisowskich (p)osłów Stanisław Pięta, postulował wyniesienie z Sejmu, a następnie przekazanie w ręce Policji rodziców i opiekunów osób niepełnosprawnych, którzy zdaniem wspomnianego Pięty łamią prawo „okupując” budynek przy ul. Wiejskiej, a także chcą wyłudzić nienależne im świadczenia. Trzeba jednak oddać sprawiedliwość, że miłosierny Pan Pięta nie chciał, żeby komukolwiek została wyrządzona jakaś krzywda. Zdaniem (p)osła Stanisława, Straż Marszałkowska winna wypieprzyć tych awanturników zakłócających sejmowy ład i porządek w sposób możliwie najbardziej humanitarny. Bez użycia paralizatorów, pałek wielofunkcyjnych typu tonfa, armatek wodnych czy gazów pieprzowych. Ludzki Pan ze Stasia jest. Jedyny wyjątek zrobiono by zapewne dla Pani Iwony Hartwich.

Kiedy wydawało się, że wszelkie granice pogardy dla osób niepełnosprawnych ze strony Wybrańców Suwerena zostały już przekroczone, głos w sprawie postanowił zabrać kolejny pisowski młotek, Pan Jacek Żalek. Dumny z faktu bycia pajacem (jak sam o sobie kiedyś powiedział) poseł Jacek oznajmił, że tym zwyrodnialcom, siłą przetrzymującym w Sejmie swoje niepełnosprawne dzieci, żadnej gotówki dać do łapy nie wolno !! Tak w dużym skrócie. Jeszcze któryś z tych oszustów, owe pieniądze zamiast na pampersy, maści przeciwodleżynowe i leki uśmierzające ból, przeznaczyłby na pójście na basen, do kina (chyba, że na Smoleńsk) lub wyjazd nad morze. A przecież  tym rodzicom (opiekunom), ani tym bardziej ich dzieciom nie należy się absolutnie nic. Powinny tylko siedzieć w domach, koniecznie z opuszczonymi roletami w oknach, czekać aż rodzic nakarmi, podłoży basen lub przewinie i poda leki. A ewentualna „rozrywka” ich opiekunów powinna ograniczać się tylko do kilku chwil spokoju, żeby móc rzucić okiem na TVP Info i dowiedzieć się, co jeszcze dobrego Rząd Mateusza Morawieckiego uczynił dla Polków i Polaków. No i czekać rzecz jasna na śmierć swojego dziecka. Przecież jak stwierdził niegdyś poseł Żalek: „każdy rodzic wie, że jego dziecko umrze. Każdy z nas umiera”. Z drugiej strony poseł Żalek wyraził bardzo głębokie zaniepokojenie tym, co dzieje się w domowym zaciszu u tych protestujących degeneratów? Jak rzeczywiście traktowane są ich dzieci, lub jak kto woli, żywe tarcze? Jestem absolutnie przekonany, że jedną z ulubionych zabaw małego Jacusia było skakanie z łóżeczka na główkę, na gołą podłogę. Czego efekty można było usłyszeć dzisiaj w radiu.

Wielu „pisokretynów” w trakcie trwania protestu otwierało swoje obłudne i zakłamane otwory gębowe. Ciężko przebić mądrości Stasia Pięty, (p)osła Żalka czy pełne chrześcijańskiej miłości słowa wypowiedziane przez Krystynę Pawłowicz, w kierunku Pani Hartwich. Ale mnie jakoś szczególnie ciekawiłby jeden głos. Jarosława Gowina. A konkretnie jego zdanie na temat tego, jaką ilością głosów wyborczych w wymyślonym niedawno przez niego głosowaniu rodzinnym, dysponowałby rodzic niepełnosprawnego? 1 (swój) i 1/5 ? Czy 1 i 1/10? A może osoby niepełnosprawne wcale nie powinny być brane pod uwagę w nowej Konstytucji wg. Gowina? Przecież i tak nikt się z nimi nie liczy. Skoro odbiera im się prawo do korzystania z basenów, to chyba tym bardziej nie powinny decydować o losach kraju?

zdjęcie Jacka Żalka: Super Express

Żal(ek) mi Ciebie Jacku
8/5

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Tarot dla Ciebie

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


*