Na Suskiego zawsze można liczyć

REKLAMA

Na Suskiego zawsze można liczyć

Na Suskiego zawsze można liczyć. Jest niezastąpiony. W wywiadzie przeprowadzonym chyba jedynie z litości Marek objawił nowości. Otóż porównał i to tak na cito dokonania Piłsudskiego oraz Kaczyńskiego. I tutaj mówiąc najoględniej Józek wypadł bladziutko jak cera studenta 4 roku informatyki. Co prawda prał bolszewików ale to nie to samo co czyny Jarka.

Wczoraj wyciekły do sieci zdjęcia facjaty Putina. Opuchnięty jakby zaglądał do gniazda szerszeni. Nic bardziej mylnego. Jarek w środę tak się wkurwił, że pojechał pekaesem do Moskwy, wydzwonił domofonem i zaprosił Władka na solówkę. Wyjaśnił komucha kombinacją ciosów „dwa strzały i sandały”. W stójce dwa klapsy w czosnek obnażyły mizerną kondycję Władka. W parterze tylko wierzgnął i Jarek przyjął podkowę na kolano. Stąd te kule ortopedyczne. Gdyby walczyli w klatce to Władkowi światło by zgasło na stałe i szybko by odegrano capstrzyk na fujarce. Po zwycięstwie przez nokaut Jarek kazał Władkowi napisać w zeszycie 1000 razy „Jestem pipa”. Kacapy teraz pakują wrak Tupolewa w koperty i lada dzień będą wysyłali priorytetem.

I dajcie już spokój z tym biadoleniem, że 135 kafli miesięcznie idzie na ochronę Jarka. Każdy kto choć trochę zna się na sportach walki wie dobrze, że oni bronią nas przed Jarkiem a nie jego przed narodem. Druga sprawa. Dlaczego nie internowali kartofla w stanie wojennym? Rozkminka jest prosta. Wojtek srał pod siebie ze strachu przed Jarkiem. Instytut Pamięci Narodowej ustalił, że w domu rodzinnym Jarka w rzeczonym dniu był emitowany Teleranek. Przypadek??? Nie sądzę. Data nieprzypadkowo zbiega się również z rozkwitem działalności gangu żoliborskiego który się specjalizował w kradzieży kanapek uczniom podstawówki i fałszowaniu książeczek SKO. Zgadnijcie kto trząsł wtedy Warszawą??? Tak, zgadza się. Jarek. I o tym nie przeczytacie w Newsweeku czy wyborczej 😛

Na Suskiego zawsze można liczyć
6/5

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Tarot dla Ciebie

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


*