Pozamiatane?

REKLAMA

No, to już prawie mamy pozamiatane. Czy to Jarosław Kaczyński nas oszukał, czy sami sobie to zrobiliśmy?

Foch jest dobry raz, ale jak się powtarza, to znaczy, że góruje głupota i kompletny brak instynktu samozachowawczego. Czy kogoś mi żal? No pewnie! Żal mi tych wszystkich, którzy od ponad dwóch lat koczują, najpierw pod KPRM a potem pod sejmem, w każdy dzień, w każdą noc, w każde święto. Żal mi ludzi, którzy na każde zawołanie stawiali się żeby zamanifestować swoje niezadowolenie.

Żal mi posłów opozycji, którzy jeszcze przed wyborami mówili, czym pachną rządy PiS, a potem po wyborach, mówiąc, pokazując, przedstawiając, wykrzykując o skutkach reform. Wreszcie, żal mi siebie. Lata 80, potem stan wojenny, działałam, jako szara myszka, robiąc różne rzeczy, a potem przy organizacji wolnych wyborów, żeby pokazać swoją niezgodę na reżim. Robiłam to po to, aby moje dzieci żyły w wolnym kraju, bez żadnych haseł jak duma, godność, była tylko sama WOLNOŚĆ. Narażałam swoje zdrowie, swoją rodzinę, nie bałam się. Czy warto było? Warto było, bo przez 29 lat żyłam w wolnym kraju, ale szkoda, bo cały mój wysiłek chyba pójdzie na marne…

Nie żal mi

Czy kogoś mi nie żal? Tak, tych, co są światli, nowocześni, mają wiedzę, są błyskotliwi, ale nie umieją tego wykorzystać w stosunku do swojego kraju. Niech napiszą potem swoją historię, jeśli im pozwolą. Nie żal mi tych, którzy zarówno w latach 80tych jak i teraz siedzą w domach, patrzą w telewizor i czekają, co będzie dalej. Jak będzie źle to się przystosują, tu zakombinują, tam zakombinują i gra muzyka. Jak dobrze, to będą czerpać z tego korzyści razem z innymi i też gra muzyka.

Nie żal mi wyborców PiSu. Nikt mnie nie przekona, że zostali zmanipulowani, że są mniej lotni, mniej wykształceni, że to są ci, którym się nie udało – oni zawsze tacy byli i zawsze tacy będą niezależnie od sytuacji.

Przez ostatnie 3 lata szczególnie mocno ujawniły się najgorsze cechy człowieka, jakie tylko mogą istnieć – agresja, chamstwo, arogancja, kłamstwo, bezkarność, manipulacja, donosicielstwo, pycha, złodziejstwo i pazerność, nienawiść, judzenie, antysemityzm, faszyzm, rasizm, brak szacunku do kobiet i do tego wszystkiego, co jest obce, inne. To wszystko było w Polakach uśpione, a teraz wylazło na wierzch, bo teraz wolno, bo teraz jest przyzwolenie na chamstwo, agresję, kłamstwo i złodziejstwo. Czy jest jakaś szansa? Pewnie jest, są wybory przed nami. Wiadomo, że PiS dalej będzie zawłaszczał inne sfery życia, będą okazje do zamanifestowania swojego niezadowolenia…

A ja, no cóż, ja pójdę na każdą manifestację jak mi tylko zdrowie pozwoli, ale bez komentarzy przed czy po na FB, że ten był a tego nie powinno być, że powiedział to, a powinien powiedzieć coś innego, żadnego puszenia się, pouczania czy szpanowania. Ma być jeden jasny przekaz – manifestuję, żeby PiS odsunąć od władzy i żeby dalej ta władza nie demolowała państwa demokratycznego. I pamiętajmy – żadne, nawet najwznioślejsze przemówienie nie załatwi sprawy, dopóki społeczeństwo się nie obudzi, nie zmobilizuje i samo nie zawalczy.

Pozamiatane?
16/5

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Tarot dla Ciebie

3 Komentarze

  1. Napisałem to 10.12.2017 na S24 w formie prognozy inspirowanej Archipelagiem GUŁAG:
    Metody stosowane przez PiS są krzyżówką metod hitlerowskich i bolszewickich. Nie chodzi mi tutaj, że zaczną wsadzać przeciwników do gułagu czy gazować w kecetach. Ich rewolucja będzie katobolszewicka i ograniczy się do sfery obyczajowej, do wychowania nowego pokolenia w duchu pamięci o „zamachu smoleńskim” oraz o kultywowaniu najwybitniejszego prezydenta Polski – Lecha Kaczyńskiego. Autocenzura będzie nieodzownym elementem wychowania człowieka PiSowskiego.
    PiS zaczął niewinnie. Od miesięcznic i marszy z pochodniami, gdzie skandowano skopiowane nazistowskie hasła w rodzaju: „Deutschland erwache” (Polsko obudź się), „Denn Du bist Deutschland” (Jarosławie Kaczyński, Ty jesteś Polską), „Sieg Heil” (Zwyciężymy). Teraz kiedy doszli do tej władzy, zaczynają się wysługiwać bandytami, kibolami z ONR, jednocześnie dla zachęty kreując kult wyklętych. Kaczyński postępuje dokładnie tak jak to czynił Röhm ze swoim SA za cichym przyzwoleniem Hitlera. Teraz ONR jest pod ochroną Ziobry i jego prokuratorów. Te śmiesznie niskie wyroki/umorzenia śledztw za swastykę, zamawianie 5 piw, bo prokurator uznał tenże znak za symbol szczęścia a gest niemieckiego pozdrowienia za salut rzymski. ONR będzie potrzebny Kaczyńskiemu tylko do czasu. Jak tylko przywództwo narodowców skonkretyzuje swe ambicje polityczne, PiS im urządzi „Noc długich noży”.
    Celem PiS nie są „Ustawy Norymberskie”, lecz katobolszewickie. Ustawy te będą regulować życie prywatne Polaków w każdej dziedzinie i za zgodą kościoła „toruńskiego” . W dobie internetu i mediów społecznościowych inwigilacja będzie dziecinną igraszką. Warto pamiętać, że Niemcy uruchamiając swą machinę zniszczenia w latach 30-tych, dysponowali już systemem ewidencji zakupionym od IBM, a rozwijanym przez Siemens. Mimo analogowych rozwiązań (karty perforowane), wykazali się nadzwyczajną skutecznością i doskonale wiedzieli kogo mają szukać. Teraz w dobie internetu, każdy będzie na widelcu w ramach „walki z terroryzmem”. Kaczyński ma coś ze Stalina – potrzebuje wroga. Tego realnego i wyimaginowanego – od politycznego konkurenta po przedstawiciela mitycznego układu. Należy zauważyć, ze zaczął się proces tresury społeczeństwa. A zaczęto to od prokuratury, TK i edukacji. Teraz kaczy siepacze biorą się SN. Już wkrótce zaczyna się procesy pokazowe i oberprokurator Ziobro wcieli się w rolę swego radzieckiego kolegi – Andrieja Wyszyńskiego. I będzie jak w 1937. Tyle, że bez rozstrzeliwań i gułagów. Dla kaczej bandy wystarczy tylko, że społeczeństwo zacznie truchleć na sama myśl konfrontacji z aparatem władzy i organami ścigania. Już sama świadomość tych nieprzyjemności powinna odstraszać. Uliczne protesty nic nie dadzą. Nikt nie odsunie PiS od władzy, bo nie ma w społeczeństwie żadnych liderów. Polaków stać jedynie na jednorazowe, spontaniczne akcje organizowane na FB, z których nic nie wynika. Nie ma solidarności grup społecznych, bo solidarność grup społecznych umarła po 1989. Toteż na „czarnych protestach” nie było widać rolników, górników, hutników czy nauczycieli. Bo to nikogo w Polsce nie interesuje, gdyż nie jest istotna przynależność narodowa, lecz plemienna i klanowa. To jest problem czysto mentalny, a nowe pokolenie wychowane w duchu PiSowskim, czytaj nowi Misiewicze tylko utrwalają obecny porządek. Dlaczego tak jest? Zniszczenia wojenne przetrzebiły znacząco mieszczaństwo. A w tę lukę wdarło się napływowe chłopstwo, które mentalnie tkwi w XIX w, jest wyznania katolickiego, a pracę traktuje jako pańszczyznę. Nie ma wielkich własnych ambicji, lecz jest do tego cholernie roszczeniowe. W chłopskiej mentalności leży uległość wobec podwładnych, płaszczenie się przed rangą, sutanną i mundurem. Po 89′ roku politycy stabloidyzowali język publiczny i spauperyzowali społeczeństwo, dbając o to, by głupie społeczeństwo wybrało jeszcze głupszych polityków. A teraz zbieramy tego owoce.
    Po podpisie prezydenta RP i po przejęciu sądów, likwidacji PKW oraz doprowadzeniu ordynacji wyborczej do farsy, zacznie właściwy etap rewolucji katobolszewickiej. Gdyby sądy stawiały opór lub w nawale pracy nie dawały sobie rady w ferowaniu właściwych wyroków, zawsze można będzie powołać Wszechpolski Centralny Komitet Wykonawczy (WCiK) przy tow. Ziobro, który je odciąży, a w razie potrzeby powoła sądowe Trybunały Ludowe. Trzeba bowiem pamiętać, że aż 8 milionów spraw sądowych jest nie załatwionych. Nowa „reforma” spowoduje chaos – co jest niemal pewne. Niewykluczone, że Trybunały Ludowe okażą się niezbędne, by rozładować chaos sądowy. Znajdzie się potem czas by całkowicie zakazać aborcji i wprowadzić w życie rozwiązania jak za Nicolae Ceaușescu. Zadanie to będzie z pewnością ułatwione, gdy Polska opuści strefę Schengen, a państwo przywróci kontrolę wydawania paszportów. Pamiętacie film „Miś” Barei? Paszport najpóźniej w 7 dni po powrocie do kraju należy zwrócić – do tego się wszystko sprowadzi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


*