KODobandyta z zarzutami !

REKLAMA

24.06.2017 roku w trakcie obchodów rocznicy Radomskiego Czerwca 76, czterech młodych patriotów z Młodzieży Wszechpolskiej zostało napadniętych i dotkliwie pobitych przez wyjątkowo agresywnego fotografa z tzw. Komitetu Obrony Demokracji. Zdjęcie na którym widać tego zwyrodnialca z KOD-u, który w sposób absolutnie bestialski leży na ziemi i zadaje potężne ciosy niemal błagającym go o litość narodowcom, widzieliśmy wówczas chyba wszyscy.

Jeszcze do niedawna to ofiary tamtych zdarzeń były szykanowane przez lewacką część opinii publicznej oraz przesłuchiwane w charakterze oskarżonych. A rzeczywisty oprawca, czyli Pan Andrzej M. chodził swobodnie po ulicach, śmiejąc się Prawdziwym Polakom prosto w twarz. Na szczęście wbrew temu co twierdzi parszywe lewactwo i antypolska opozycja, w Polsce istnieją jeszcze niezależni prokuratorzy. Wiele wskazuje na to, że temu zakapiorowi z aparatem w rękach nie uda się uniknąć surowej i w pełni zasłużonej kary. Po ponad roku trudnego i żmudnego śledztwa, jakiś wyjątkowo mądry i odważny Pan Prokurator lepszego sortu uznał, że leżąc na ziemi i broniąc się przed gradem ciosów, fotograf naraził wszechpolskie niewiniątka ”na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia”. Wydaje się, że prokurator mógł iść jeszcze dalej. Nie byłoby przecież bezzasadnym oskarżenie Pana Andrzeja M. o usiłowanie zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem czy nawet terroryzm! Mimo niezaprzeczalnych dowodów w postaci choćby widocznej powyżej fotografii, KODosadysta postanowił nie przyznawać się do winy.

Bez względu na wyrok sądu w tej sprawie, gorliwa wiara prokuratora w prawo i sprawiedliwość powinna zostać doceniona i odpowiednio wynagrodzona. A lewackie ścierwa niech wyciągną z tego odpowiednie wnioski. I następnym razem, napadnięte przez młodych patriotów, nie próbują nawet z nadmierną agresją zasłaniać dłońmi twarzy przed patriotycznymi kopnięciami narodowców.

 

KODobandyta z zarzutami !
4/5

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Tarot dla Ciebie

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


*