Coraz bliżej prawdy…

REKLAMA

W trakcie obchodów siódmej rocznicy i jednocześnie osiemdziesiątej czwartej miesięcznicy smoleńskiej, znów dowiedzieliśmy się, że jesteśmy coraz bliżej poznania prawdy o tym, co tak naprawdę wydarzyło się dnia 10. 04. 2010 roku. Prezes Kaczyński oznajmił, że coraz większy niepokój odczuwać muszą teraz wszyscy ci, którym w sposób szczególny na ukryciu tej straszliwej prawdy zależało. Z coraz większą nienawiścią będą się zaś spotykać ci niezłomni, nieustannie dążący do jej ujawnienia. Lęk przed prawdą smoleńską oraz panika spowodowana dokonującą się obecnie, gruntowną naprawą najjaśniejszej Rzeczypospolitej, powodują zdaniem Jarosława Kaczyńskiego powstawanie po stronie tych, których interesy są zagrożone „muru nienawiści”. Nienawiści, która zabija oraz uniemożliwia racjonalne myślenie. JK mówił także o odrzuceniu kierowania się poczuciem zemsty w swoim postępowaniu, oraz cytował św. Pawła: „zło dobrem zwyciężaj”. Zwłaszcza te deklaracje o odrzuceniu nienawiści, chęci zemsty, oraz słowa o budowaniu poczucia wspólnoty, zjednoczeniu czy jednej, wspólnej Polsce, w ustach Prezesa Kaczyńskiego brzmiały całkowicie abstrakcyjnie. Za chwilę bowiem mówił o bólu „lepszej części narodu”, z jakim mieliśmy do czynienia tuż po smoleńskiej tragedii. Prezes PiS, inaczej niż w roku ubiegłym, kiedy w sposób jednoznaczny odciął się od apelującego o wzajemne przebaczenie Andrzeja Dudy, tym razem „pogłaskał” prezydencką główkę za silne wsparcie dla budowy pomników smoleńskich. Obowiązkowo musiało paść hasło: „Zwyciężymy!”. Czy ktokolwiek spodziewał się usłyszeć z ust Prezesa czegoś innego?

Jarosław Kaczyński bazując na prezentacji przeprowadzonej przez ekspertów Macierewicza, za „bardzo wysoce prawdopodobne” uznał, że na pokładzie prezydenckiego Tu – 154 M doszło do wybuchu. Chciałbym poznać przyczynę, dla której ci ludzie narażają się na śmieszność, usiłując wmówić społeczeństwu, nawet takim laikom jak ja, podobne brednie. Warto zapoznać się z tym, w jaki sposób z rewelacjami o „ładunku termobarycznym inicjującym falę uderzeniową” tych dotkniętych zespołem Macierewicza członków komisji, rozprawił się np. prof. Paweł Artymowicz.

Z dnia 10.04.2017 roku mnie najbardziej utkwiły jednak w pamięci inne słowa Jarosława Kaczyńskiego: „Są w Polsce miliony patriotów. Miliony mądrych ludzi, którzy nie dadzą się zmanipulować…”. Ja też wyrażam taką nadzieję Panie Prezesie. I dlatego wciąż wierzę, chociaż z każdym rokiem tej wiary jest mniej, że kiedyś to smoleńskie szaleństwo dobiegnie wreszcie końca. I że nadejdzie kiedyś taki 10 – ty dzień miesiąca, w którym ci, którzy być może gdzieś tam z góry obserwują to wszystko, nie będą zmuszeni już patrzeć jak „te dwie siły, te dwa żywioły ze sobą walczą” …

 

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Tarot dla Ciebie