Główna Niezależna Instancja Dziennikarzy Akredytowanych

REKLAMA

GNIDA

Partia Kaczyńskiego przedstawiła swój program. Postanowiła też uporządkować wiele istotnych kwestii, które boleśnie dawały o sobie znać, przez okres ostatniej kadencji. Co z tego, że przejęto Polskie Radio i Telewizję, skoro szwenda się wszędzie pełno dziennikarzy, którzy plują na Dobrą Zmianę. Obrażają Partię. Obrażają działaczy. Piszą, co chcą i bez żadnej kontroli.

Nowa ustawa, która zostanie zatwierdzona po wyborach zdecydowanie da odpór tym praktykom. Powstanie Główna Niezależna Instancja Dziennikarzy Akredytowanych (GNIDA), która będzie weryfikować rzetelność zawodową kandydatów na dziennikarzy. Cezary „Trotyl” Gmyz będzie sprawdzał trzeźwość i wykształcenie kandydatów. Magdalena Ogórek zweryfikuje stosunek do religii katolickiej. Ze szczególnym uwzględnieniem szóstego przykazania, bo przecież dziennikarz to musi się prowadzić. Samuel Pereira przyjrzy się czystości narodowej kandydatów i wiarygodności ich patriotyzmu. Na koniec zaś bliźniacy Karnowscy nauczą kandydatów, jak robić laskę ważnym politykom.

W dalszej kolejności odpowiednie komisje zdecydują o tym, kto może być aktorem, kompozytorem, muzykiem, malarzem lub rzeźbiarzem. „Potrzebna jest nam sztuka prawdziwie narodowa” – anonimowo mówi ważny członek rządu.

Na pytanie dotyczące procedury weryfikowania nauczycieli ten sam anonimowy polityk odpowiada: „Wprowadzimy zasadę dziedziczności. Każdy, kto miał nauczyciela w rodzinie w ciągu trzech pokoleń, będzie musiał zostać nauczycielem przynajmniej na dwadzieścia lat. No a potem niech sobie próbuje gdzieś tam szczęścia.”

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Tarot dla Ciebie

1 Komentarz

Komentowanie jest wyłączone.