Panie i Panowie, jest znacznie gorzej, niż nam się wydawało…

REKLAMA

W poprzednim wątku, „Rzeszy pospolitej”, Wiesław napisał:

„Nie ma sensu ponownie epatować brutalnymi scenami z amatorskich filmów, które pokazywały jak bohaterscy patrioci narodowi, popierani przez władzę w sposób ukryty, a przez Kościół Katolicki w sposób jawny, wyłapywali uczestników marszu, bijąc ich i okradając. Usłyszałem też wczoraj opinię, że bandytów nie należy nazywać bandytami, bo to nas zamyka na dialog. Jaki dialog? Twarzy z butem?”

Nie podejrzewam go o sympatię do obecnej władzy, stąd zacukałem się nieco na takie dictum. W „sposób ukryty”? To byłoby, jak udowodniły ostatnie wypadki, aż nazbyt piękne.
Niestety, ludzie związani z obecną władzą, jej urzędnicy, a także ideologiczni akolici poparli owych – horrible dictu! – „patriotów narodowych”- jawnie, bezwstydnie i bez cienia refleksji. No, chyba, że za refleksję należałoby uznać bezmyślności, jakimi nie omieszkali się z nami podzielić:

„Marszałek województwa podlaskiego Artur Kosicki …

[to ten były discopolowiec z Bayerfull, swoją drogą – im bardziej PIS nachalny w przekupstwie prostego ludu, tym bardziej się prymitywny kulturowo robi. A po zrobieniu Leppera wicepremierem wydawało się to niemal niemożliwe. A jednak, zdolni są, skubani]

…winą za ataki na Marsz Równości w Białymstoku obarczył społeczność osób LGBT i prezydenta miasta, który przemarszu nie zakazał.
„Jesteście dumni? Czy jest Wam trochę po ludzku wstyd?” – pyta na Twitterze.

[Zwróćcie uwagę na to, jak łatwo człowiek afiszujący się nienawiścią do innych pyta ludzi porządnych, czy im nie wstyd… że są porządni. Znak czasów, bym powiedział.]

„Marszałek podlaskiego i szef białostockich struktur PiS sam organizował jedną z kontrmanifestacji wobec Marszu Równości. Uczestnicy „rodzinnego” przemarszu mieli przejść spod kościoła św. Rocha na dziedziniec Pałacu Branickich, gdzie odbywał się Piknik Rodzinny.
Gdy marszałek zapowiedział swój marsz, prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski zwracał się do niego z uwagą, że jego marsz może być narażaniem na niebezpieczeństwo zdrowia i życia mieszkańców, ponieważ jego trasa pokrywała się częściowo z trasą Marszu Równości. Kosicki utrzymywał jednak, że Truskolaski powinien zakazać manifestowania społeczności LGBT+. Niektórzy prezydenci miast podejmowali takie próby – w Lublinie, Gnieźnie i Rzeszowie – jednak we wszystkich przypadkach sąd uchylał zakaz jako niekonstytucyjny.
Kosicki insynuował też, że Truskolaski nie zakazał marszu, bo sam jest gejem.”

[O, jakież to pislamskie, prawda?]

„- Z tego co widzę, to pan prezydent faworyzuje Marsz Równości [był zgłoszony jako pierwszy – red.]. Spotyka się z tym środowiskiem, spotyka się z panem Rabiejem, spotyka się z panem Biedroniem, może jest coś, czego nie wiemy – pytał na antenie Radia Białystok.”

A zatem, drogi Wiesławie – jest nawet gorzej, niż nam się zdawało.

Że przez KK w sposób jawny, to zgoda: siódmego lipca, jeszcze przed marszem, arcebepe Wojda powiedział z ambony: „Marsz to dyskryminacja katolików, więc trzeba mu powiedzieć stanowcze ‘nie’ i powtarzamy za kard. Stefanem Wyszyńskim ‘Non possumus’ – nie możemy się na to zgodzić!”

No to przyszli bandyci i się nie zgodzili.

A niejaka pani Klich popełniła ładny wpis na temat roli arcebepe Wojdy w wydarzeniu. Nic dodać, nic ująć:

http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/7,100865,25015283,biskup-poblogoslawil-nienawisc-niech-kosciol-dziekuje-bogu.html?disableRedirects=true

Cały blamaż, jaki się zrobił, muszą sobie oczywiście jakoś ziemkiewiczowe lemingi wytłumaczyć. To, że dostają przy tym zwyczajnego dla nich rozdwojenia jaźni, to mnie już nawet nie dziwi; ta hipokryzja jest warunkiem przetrwania pislamskiej ideologii. Zatem w wypowiedziach koryfeuszy nowego etapu partyjnej strategii, etapu nienawiści do nowej grupy społecznej, jakże przydatnego przed wyborami – dostali swej zwyczajnej schizofrenii. Albowiem prześcigają się w udowadnianiu po sieci mniej lub bardziej udolnie, że to prowokacja była samego środowiska LGBT. No – wicie, rozumicie – sami się pobili. Prowokacja, bo to teraz przeciwko jedynemu prawemu i sprawiedliwemu rządowi się wykorzystuje.
A jednocześnie, na tym samym wydechu tokują, jacy to zboczeńcy i deprawatorzy z tych gejów i w zasadzie jak to dobrze, że po gębach nabrali.
Dziwi was ta dialektyka? Mnie już nie: wytrawni znawcy zakrętów ideologicznych Wodza nie do takich rzeczy nas już przyzwyczaili. Bo, wicie, rozumicie – z tezy i antytezy rodzi się nowa synteza. Tak po marksi… eee, znaczy, katolicku. Znaczy.

Ale niestety, jako się rzekło, jest gorzej, niż nam się wydawało. Albowiem ta władza wspiera troglodytów NIE SKRYCIE, A JAK NAJBARDZIEJ JAWNIE. I nie chodzi tylko o wyżej wspomnianego boskiego tancerza, który jakże słusznie i sprawiedliwie został pislamskim marszałkiem (kompetencje, kompetencje – Szydło w UE – kosi kosi łapci).
Oto TVN nagrała pisowskich urzędników z urzędu marszałkowskiego, jak stoją na czele bandytów. Dlatego Truskolaski składa na nich zawiadomienie do prokuratury. TO SĄ PROWOKATORZY, NAGRANI KAMERĄ – ale to oczywiście żaden dowód, bo to przecież lewacka TVN, nie?! Kij tam, że amerykańska – już propaganda taką marmoladę z mózgu zrobiła wyznawcom sekty, że TVN jednocześnie niemiecka i sorosowska. I szatańska rzecz jasna. Nie zapominajmy o tym, szatańska. Bezbożna taka:

https://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/marsz-rownosci-w-bialymstoku-dzialacze-pis-odpowiadaja-na-zarzuty-truskolaskiego,955158.html

Bo to, wicie, rozumicie – najpierw trzeba jakieś „Plastusie” w TVP puszczać, szczuć Rachoniów na ulicy, opluwać i lżyć bez dania możliwości obrony – a jak faceta zadźgają, to – ojej, bardzo nam przykro. Ale pewnie sam się prosił. I taki podejrzany był typ z niego.
No i tu też, ci biedni kibole, zaatakowani przez młode kobiety i czternastolatka – no, ledwie się obronili.

A to chodzi o bardzo prostą rzecz: albo się jest po stronie bitych, albo bijących – tertium non datur. A, w związku z tym – mogli by sobie pisiaki darować pouczenia moralne i wywody o tym, co słuszne, a co nie. Bo nikt o niepoluzowanej piątej klepce nie nawróci się na ich kłamstwo, nienawiść i przemoc – choćby od rana do wieczora tokowali, jaka to prawda (yhm, smoleńska), miłość i niewinność. Przynajmniej żaden PRAWDZIWY chrześcijanin.

A propos tego rozdwojenia jaźni. Całą sytuację najpiękniej podsumowała pislamska wicemarszałek sejmu, wdowa smoleńska, Gosiewska. Znamy już niektórych prowokatorów, z twarzy na filmie, nazwiska i stanowiska w Urzędzie Marszałkowskim. A Gosiewska na to:

„Według Małgorzaty Gosiewskiej były to „starania przedstawienia Polski opinii publicznej państw zachodnich jako kraju zacofanego, nacjonalistycznego i brutalnego w stosunku do niektórych środowisk”. – Dochodzi do wywołania konfliktu poprzez kwestie światopoglądowe i moralne po to, by doprowadzić za wszelką cenę do konfrontacji, destabilizacji i chaosu oraz oczernienia ugrupowania rządzącego – mówiła wicemarszałek Sejmu z PiS.

Gosiewska stwierdziła ponadto, że marsze LGBT i negatywne reakcje na nie są „w wielu miejscach skutkiem działania służb rosyjskich”. – – W Mołdawii i Gruzji tworzy się oraz finansuje ugrupowania, które mają w sposób brutalny reagować na działania środowisk LGBT. Nie wiem kto kierował agresją podczas zamieszek w Białymstoku, ale nie wykluczone, że to również tego typu działania – powiedziała.”

BRAWO! Pisowska wicemarszałek sejmu odkryła, że PIS i przyległości to ruska agentura. Albo co najmniej pożyteczni dla Putina idioci. Czyli nic nowego: to, co my tu piszemy od lat.

No, ale takie potwierdzenie od pislamskiej szyszki? Paluszki lizać i prosić o jeszcze! 😀

Jak wierni pislamscy, miotani między telewizją Kurskiego a radiem Rydzyka, mają pojąć, co się właściwie stało ostatnio w parlamencie UE? Skąd mają wiedzieć, dlaczego wstawanie z kolan jest tak bolesne i dlaczego moralne zwycięstwa są tak sromotne?!
Bo dla pragmatycznych społeczeństw Zachodu ten nagły paroksyzm ciemnoty z Polski powoduje, że PIS jest i będzie w UE traktowany, jak trędowaty. No, ale bez przesady, żeby Holecka coś o tem : )
Dojrzałe, liberalne społeczeństwa zachodnie stronią od ideologii. Są po prostu technokratyczne i odrobiły lekcję wieku dwudziestego: czym kończy się właśnie przykrawanie życia do ideologii. A my? Przez ostatnie trzydzieści lat też szliśmy w tym kierunku i całkiem dobrze nam szło.
Ale nieeee, musiał wyleźć spod jakiegoś zakazanego kamienia Wódz żywcem wyjęty z drugiej połowy XIX wieku i stamtąd też musiał wyciągnąć truchło polskiego kołtuna i tchnąć w to zombie nowe życie. I ot tak znów staczamy się w koleiny osiemnastowiecznej głupoty, która skończyła się rozbiorami. Brawo, już prawie u nas, jak w Putinolandzie – gonimy gejów po ulicach. No, tylko prężyć pierś w UE z dumy.

Media dobrej zmiany rozpisują się chętnie, jacy to geje są totalitarni i jak chcą tę biedną większość prześladować. I że pragną zamknąć usta tym, którzy chcą ich oceniać.
Ziemkiewicz pisze, że LGBT to totalitaryści, którzy będą gorsi od nazistów. A kibice Jagielloni Białystok „oceniają” ich kamieniami.
Tak, ja też nie życzę sobie takiego kraju, w którym „ocenia” się innych kamieniami, pluciem, wyzwiskami i biciem. To jest Polska marzeń dewianta, a nie normalnego człowieka.
W istocie dewiantami są pisi, a nie ci kolesie, którzy sobie gdzieś tyłkiem powymachują. Wolę, żeby wyżyli się tak, a nie jak Prezes.
Jak mi napisał pewien troll na innym forum:

„Buntowi przeciw naturze towarzyszy właśnie ekshibicjonizm. Kiedyś grzech był czymś skrywanym dziś ma być czymś bezwstydnie pokazywanym. Upublicznienie perwersji ma być drogą do wyzwolenia, bo tylko publiczne okazanie grzechu daje poczucie bezkarności.”

Tak, to wyjaśnia ten bezwstyd, z którym cały pislam grzeszy publicznie: pychą, kłamstwem, nienawiścią, pomówieniem, złodziejstwem, bluźnierstwem i zgorszeniem.
Zachowania, które parę lat temu były nie do pomyślenia nawet na ulicy – bezwstyd PISu wprowadził i do parlamentu. Coraz więcej grzechu i coraz więcej bezkarności.
Ale, jako się rzekło, nic w przyrodzie nie ginie: im więcej PIS dewiacji rozsieje, im więcej nienawiści, przemocy, głupoty – tym szybciej sam zostanie tym dotknięty.
Bo dzisiaj ty sobie decydujesz, że gej nie ma prawa czegoś tam robić na ulicy – a jutro to twoja gęba może się na ulicy kibolowi nie spodobać. Albo jakiejś pislamskiej policji obyczajowej czy politycznej.
Ale gdzieżby się czegoś nauczyli z historii, ciemniaki…

A RPO już może nie być. Ani normalnych sądów. Ani prokuratury. I obyśmy nadal w UE byli, bo i do Strasburga się nie trafi.

Tak, to jest Polska marzeń Wodza, bez dwóch zdań.

I ostatnia rzecz. Po co PIS szczuje i kreuje wroga? Lekarze, imigranci, sędziowie, teraz LGBT?
Bo mu się to opłaca w wyborach. Bo polaryzuje scenę polityczną. Po pozwala utrzymać się JK u władzy.
A geje? PIS – nomen omen – gdzieś ma gejów i ich marsze, politycy PIS gdzieś mają moralność i wartości, wszystko to atrapa, którą im wódz może zmieniać podle swej woli. Jak mają być antyunijni – to będą, jak pro – to widzieliśmy. Jak mają być nietolerancyjni to są – a jak się Wodzu strategia zmieni, to będą piać o prawach mniejszości i łapać gejów za tyłki.
Akurat teraz przydatni LGBT, jako wrogowie, bo wybory się zbliżają. A przecież co jest ważne? Moralność?
Ha, ha, ha.
WŁADZA I KASA. Dla tego zrobią wszystko.

Oto ta moralność, tak wrażliwa na widok geja:

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,25019208,se-adam-andruszkiewicz-doi-panstwo-wiceminister-pobieral.html#a=362&c=159&s=BoxNewsLink

Zatem, Panie i Panowie, jest znacznie gorzej, niż się nam wydawało…

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Tarot dla Ciebie