Polacy zasługują na więcej

REKLAMA

To było najważniejsze hasło prezesa Kaczyńskiego w kampanii wyborczej 2011 roku. Podobne zresztą głosił SLD z Napieralskim (Polacy zasługują na spokojną przyszłość). Analiza słowa „zasługują” z uwzględnieniem źródłosłowu wskazuje, że użycie go musi wiązać się z oceną.
Czy mogę powiedzieć, na co zasługują osoby robiące zakupy w pobliskim sklepie? Czy wiem na co zasługuje rodzinka idąca właśnie na spacer, korzystając ze słonecznego dnia? A na co zasługuje staruszka karmiąca gołębie na podwórku? Jeśli mówię, że ktoś zasługuje na coś, to muszę go ocenić, z pozycji nauczyciela, rodzica, szefa… jednym słowem kogoś, kto jest wyżej, kto jest mądrzejszy, kto ma prawo oceniać.
Zawsze, gdy słyszę „Polacy zasługują na więcej”, mam ochotę uzupełnić. Czy zasługują na więcej Anny „Pulardy” Fotygi z jej chorobliwą nienawiścią do Niemiec i Rosji, Antka „Policmajstra” Macierewicza, który jeszcze nie zniszczył wszystkich służb tajnych w Polsce. Czy zasługują na kreatywną wersję historii, której to bracia Kaczyńscy przeskakują przez mur stoczni i obalają komunizm wbrew podstępnym działaniom niejakiego „Bolka” Wałęsy? Czy zasługują na tysiące pomników Lecha Kaczyńskiego, ulic i placów imienia Lecha Kaczyńskiego, zabitego w zamachu smoleńskim? Czy zasługują na ignorancję posłanki Szydło, Kempy, Szczypińskiej, Wróbel – prawdziwych „aniołków prezesa”?
Wtedy się nie udało. Ale wreszcie po kolejnych klęskach PiS dziś rządzi i czy Polacy mają to, na co zasługują? W pewnym sensie mają.
W ustach polityków partii rządzącej na wszystkie możliwe sposoby jest odmieniane słowo Polska, Polacy i patriotyzm.Charakterystyczne jest to, że ten patriotyzm zawsze kojarzy się z retoryką wojenną i martyrologiczną. A tymczasem dziś patriotyzm powinien być zwyczajny i powszechny jak wypastowane buty, jak czysta chusteczka do nosa w kieszeni. Dziś patriotyzm to sumienna i porządna praca, dbanie o to by plastikowe butelki wyrzucać do osobnego pojemnika, by nie rzucać śmieci w lesie, by uczciwie płacić podatki. Patriotyzm wymaga, aby iść na wybory, bo to nie tylko przywilej, którego byliśmy wcześniej pozbawieni przez kilkadziesiąt lat. To także obowiązek, bo Polska jest naszą wspólną rzeczą. Łacińskie słowa res publica, które we wszystkich prawie językach świata dały początek słowu określającemu ustrój współczesnych państw, po polsku nasi przodkowie przetłumaczyli jako rzecz pospolita. Dziś jest to część nazwy naszego państwa. Rzeczpospolita, czyli zwyczajna, codzienna, wspólna, ale przede wszystkim pamiętajmy, że NASZA. Nie kondominium, nie kraj zdrajców i zaprzańców, ale nasz własny kraj, nasze własne podwórko, które takie będzie – jak je sobie zagospodarujemy.
Polacy zasługują na więcej. Więcej PiSu, więcej awantur, więcej podziałów. Niestety dziś widzimy, że rodakom znudziła się ciepła woda w kranie, wolą zimny prysznic, ośmieszanie nas za granicą, kretynów u steru władzy. Czy będą jeszcze mieli szansę naprawić swój błąd? Czy ostatnie sondaże wyborcze są sygnałem, że Polacy zrozumieli swój błąd?

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Tarot dla Ciebie