Poszerzanie wiedzy – expert level – PiS

REKLAMA

Wypadek kolumny wiozącej premier Szydło wydarzył się prawie tydzień temu. Przez te kilka dni wiedza Polaków poszerzyła się w wielu aspektach. Po pierwsze dowiedzieliśmy się o nowatorskiej interpretacji kodeksu drogowego. Kolumnę stanowią samochody jadące od siebie w odległości nawet trzydziestu metrów a pojazd uprzywilejowany może wydawać z siebie sygnał dźwiękowy słyszalny wyłącznie przez osoby jadące w tych samochodach. TVPiS posunęła się nawet dalej, zinterpretowała wypadek ilustrując go poziomymi znakami drogowymi (linie przerywane), których nie ma w rzeczywistości, co można sprawdzić na mapach Google.
Następnie dowiedzieliśmy się sporo o pracownikach BORu, w jaki sposób są szkoleni, słyszeliśmy dziesiątki rozważań czy kierowca BOR powinien był postąpić tak czy inaczej, czy prawidłowym było uderzenie w drzewo, a może powinien był staranować seicento? Dużą część dyskusji zajmował czas pracy kierowców BORu i szybkość ich przemieszczania się samochodami służbowymi. Zwłaszcza jeśli wiozą ważną personę do domu a nie w celach służbowych, a już szczególnie, gdy osoba ta ma wrażliwe uszy i nie lubi słuchać sygnału wydawanego przez mknące pojazdy uprzywilejowane.
 
Mogliśmy zyskać wiedzę, jak powinien zachować się Minister Spraw Wewnętrznych w przypadku, gdy szefowa rządu uległa wypadkowi. Wprawdzie nikt nie miał pojęcia jak bardzo poważny jest wypadek ale przecież minister nie będzie zwoływał jakiegoś sztabu kryzysowego czy nagłego posiedzenia Rady Ministrów. Może wszystkiego dowiedzieć się telefonicznie uczestnicząc w obchodach kolejnej miesięcznicy smoleńskiej.
 
Następnie nasze rozszerzanie wiedzy doszło do pojęcia relatywizmu zdrowia. Od zdania posła Kaczyńskiego „premier jest poważnie poszkodowana” do zdania rzecznika Bochenka „może pełnić swoją funkcję i wywiązywać się z obowiązków”. Dowiedzieliśmy się, że pani premier jest kobietą i mówienie o jej obrażeniach mogłoby być dla niej krępujące. Pocieszyły nas spacery premier po korytarzu i informacje, że zjadła zupę zacierkową, a nasza wiedza poszerzyła się o znajomość szpitalnego menu- karkówka i kapusta zasmażana. Spekulacje na temat zdrowia pani premier przeciął J. Kaczyński ucząc nas po raz kolejny, że wie lepiej niż wszyscy i pani premier opuści szpital jutro.
Następnie zostaliśmy poinformowani na temat postępowania z mężczyzną biorącym udział w wypadku. Zostaje przesłuchiwany na mrozie, następnie zatrzymany bez badania lekarskiego i pouczony, że na tym etapie nie potrzebuje adwokata. Równolegle we wszystkich propisowskich mediach następuje spiętrzenie opinii jakoby młody mężczyzna był winny. Wprawdzie nie było jeszcze wyników badań techników, nie było opinii biegłych czy przesłuchań świadków ale minister Błaszczak i prezes Kaczyński już znaleźli sprawcę. Społeczeństwo musi się dowiedzieć, że nie są istotne procedury, skoro politycy wydali już wyrok.
 
Przez ten niespełna tydzień nasza ogólna orientacja rozwinęła się również w kierunku zasad korespondencji. Okazało się, że pisząc list do kogoś należy go przede wszystkim upublicznić – jak zrobiła to premier Szydło z listem do kierowcy seicento. Nie zabrakło w nim elementów satyrycznych, jak np. zdanie „Wszystkie strony w prowadzonym postępowaniu mają te same prawa i obowiązki, a jako obywatele przed organami sprawiedliwości jesteśmy równi.”, jak również ostrej krytyki posłów opozycji.
Niestety, politycy partii rządzącej nie nauczyli nas niczego nowego jeśli chodzi o ich reakcje. Jak zwykle winna jest wściekła opozycja, hejt jest domeną strony przeciwnej, a za władzy PO nie takie rzeczy się działy.
Bezmiar nowej wiedzy przytłacza. Ale na tym oceanie jest jedna wysepka: reakcja polskiego społeczeństwa, które w kilkadziesiąt godzin uzbierało na nowy samochód dla kierowcy seicento. Jak widać, nie do wszystkich trafia pisowska narracja.

Poszerzanie wiedzy – expert level – PiS
8/5

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Tarot dla Ciebie

2 Komentarze

  1. No właśnie, taką optyke ma PiS i zwolennicy tej partii. Dla nich nie jest ważne co się wydarzyło naprawdę, ale co powiedzą i jak opiszą to funkcjonariusze systemu. To zakrawa na jakąś chorobę umysłową. Wydawałoby się że rozsądni moi znajomi potrafią nagle zmienić zdanie, bo w pisowskiej telewizji Płaszczak coś sobie chlapnął. Jak powie, że drzewo zaatakowało Szydło, to uwierzą.

    • Uwierzą i zetną za karę. A najlepiej wszystkie i wybetonują. Obawiam się, że oni narzucaja nam narrację. Plotą coraz większe androny, a my marnujemy czas i usiłujemy zaprzeczać oczywistym kłamstwom, jak by były argumentami w dyskusji.

Komentowanie jest wyłączone.