W okupowanej Polsce

REKLAMA

Kłamstwa ciągną Polskę na dno

Bezowocnie zastanawiam się, dlaczego spora rzesza moich rodaków nadal wierzy w dobre intencje Kaczyńskiego, skoro cały jego obraz kraju, świata i ludzi jest z gruntu fałszywy, kompletnie nielogiczny i zwyczajnie skretyniały. A jednak wielu żyje w tej alternatywie, dając sobie wmawiać, że bandyci byli bohaterami, współcześni złodzieje są patriotami, a pedofile w sutannach zostaną wyniesieni na ołtarze.

W Polsce Kaczyńskiego lojalność wobec wodza i wierność jego urojeniom zastępuje doświadczenie i kompetencje. Wzorem Lenina – nieważne co kto potrafi i jak wielkim jest skurwysynem, ważne, że to nasz skurwysyn. Prokurator stanu wojennego może więc pacyfikować konstytucyjnie niezależne sądownictwo. Odpowiedzialnym za siły zbrojne może zostać zdiagnozowany mitoman, a premierem to już może być dosłownie każdy. Ot, choćby kierowniczka gminnego domu kultury z krótkim epizodem na stanowisku burmistrza malutkich Brzeszcz. Albo patologiczny kłamca i kapuś szkalujący kraj, który powinien reprezentować i promować, łgarz recydywista z sądowymi wyrokami, wstawiający światu dyrdymały wyssane z obgryzionego palucha.

Ten zaprzaniec odmawia polskim sędziom szacunku i prawa wykonywania zawodu, przypisując im odpowiedzialność za historyczne przewiny poprzedników. Bredzi o przywłaszczeniu kawałka kiełbasy przez jednego, niezbyt zdrowego na umyśle, sędziego w stanie spoczynku, co ma dowodzić złodziejskich inklinacji ogółu i konieczność wymiany wszystkich sędziów SN. Nie widzi miernoty swojego wywodu, który wskazuje raczej na potrzebę delegalizacji PiS, bo przecież w tej ferajnie bez trudu znaleźć można setki, jeśli nie tysiące ludzi łamiących prawo.

Skłaniam się ku opinii, że w Polsce upowszechnił się mafijny obyczaj przyjmowania w szeregi dojnej siły narodu tych, którzy pomyślnie przejdą próbę drastycznego złamania prawa, żeby w razie czego mieć na nich haka i trzymać na smyczy. A jeśli delikwent podczas takiej próby wykaże się dodatkowo wrodzonym chamstwem, głupotą i talentem w pluciu na adwersarzy, to nic już nie stoi na przeszkodzie w drodze do zaszczytów.

W Polsce okupowanej przez PiS łamanie prawa stało się zresztą normą. Przykładem ostatnie ustawy oświatowe, czy radosna twórczość Adriana. Pewności w jego kwestii nie mam, ale szczerze zazdroszczę Ukrainie, gdzie wyborcy, zapewne bogatsi o polskie doświadczenia, swoim prezydentem też uczynili komika, ale za to w pełni zawodowego. My zaś, od 4 lat jesteśmy skazani na popisy błazna – amatora, kompletnego dyletanta, idola „zajebistej Krysty”, „gaci ciotki Waci” czy innych „ruchadeł leśnych”

W okupowanej Polsce
11/5

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Tarot dla Ciebie

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


*