Wojciech Jasiński

REKLAMA

Nie jest to pierwsze nazwisko w galerii hańby PiS, ale niewątpliwie jedno z ważniejszych.
W PRL należał do PZPR. Od zapisania się do partii zaczął awansować, a potem wyjechał do USA, gdzie przebywał od 1986 do 1989 roku. Kolejny po Gowinie, który dziwnym trafem dostaje paszport od komunistycznej władzy.
Mówi się, że jest dobrym kolegą Pierwszego Prezesa Partii jeszcze ze studiów.
Jego kariera w PiSie jest tak samo błyskotliwa jak jego decyzje dla Polski szkodliwe.
Był ministrem w rządzie Marcinkiewicza, a potem Kaczyńskiego w latach 2005 – 2007. To jego sprawką jest to, że nasz kraj płaci najwyższe stawki za gaz z Rosji. Podpisał w 2006 niekorzystną umowę. Plotki mówiły, że dlatego, bo nie chciało mu się przeczytać aneksu.
Odchodząc po przegranych wyborach, zdążył jeszcze umorzyć długi poprzedniej partii Kaczyńskiego (PC) wobec skarbu państwa.
Z wykształcenia jest hm… „prawnikiem”. Skończył studia w zakresie prawa i administracji. W grudniu 2015 został mianowany prezesem Orlenu, choć o biznesie nie ma zielonego pojęcia, ale ma za to zaufanie Pierwszego Prezesa Partii.
Zaczął przebojem – podpisał umowę z Gazpromem na dostawę droższej ropy z Rosji. Poprzedni rząd zmierzał w kierunku dywersyfikacji i dążył do taniego importu z Bliskiego Wschodu.

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Tarot dla Ciebie

2 Komentarze

Komentowanie jest wyłączone.