Głupi i złodziej

REKLAMA

Głupi i złodziej

Odwołana wizyta Trumpa 1 września w Polsce jednak doszła do skutku. Oczywiście hejterzy z KOD-u i totalni mieli bekę, że Trump olał Adriana i nie przyleciał, bo wolał dać w palnik z kuplami i haratać w golfa, ale im kopary opadły. Wizyta właśnie się odbywa. W Nowym Jorku pod Sochaczewem. Tam przy windzie Maliniak koczuje, aby strzelić sobie selfie z czterdziestym piątym prezydentem mocarstwa zza sadzawki. Pewnie wrzuci wieczorem zdjęcie z lokajem na Insta i się będzie cieszył jak głupi do sera. Tymczasem na Adriana czeka niespodzianka, bowiem Donald przewidział 35 minut na spotkanie z naszym eksportowym błaznem. Całe 35 minut! Oczywiście przeciwnicy dobrej zmiany drą łacha, że dyplomaci z Pakistanu oraz Korei mogą się dłużej ogrzewać w blasku Trumpa. Nikt z nich jednak nie zauważył, że oni mogą przy biurku siedzieć, natomiast Adrian ma stać jak wazon. W tym wieku 35 minut to i tak maks na stojaka. Gdyby można było klęczeć, to Maliniak rozniósłby konkurencję w przedbiegach. Naturalnie bekę z Adriana mają pismaki, którzy dotarli do informacji jakoby nasz reprezentant miał wygłaszać mowę na 74. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ z tym, że nikt tego nie przewidział. Jeżeli przeczyta w kiblu z kartki, to będzie miało takie samo znaczenie. Tym bardziej że Adrian chciał poruszyć problem zmian klimatycznych. Prawdopodobnie chodzi o reklamę węgla z Rosji i Mozambiku, czyli od naszych etatowych importerów ekologii. Z ostatniej chwili! W Nowym Jorku przemówiła podobno nasza first lady. Czekam na beatyfikację, bo cud jest aż jaskrawy. Przemówiła osoba niema.

PiSuar obstalował swojego w Najwyższej Izbie Kontroli. Oczywiście, bo jakby mogło być inaczej nowego prezesa NIK skontrolował od razu pismak z TVN-u, jakiś Bertold. Zasugerował on w swoim programie, że Marian z NIK- u jest posiadaczem kamienicy, którą udostępnia za bezcen, biorąc po uwagę stawki rynkowe. Tymczasem Marian wyczuł koniunkturę i poprzez kolegów będących karnistami w praktyce, wynajmuje pokoje na godziny. Rzecz jasna od razu powstał raban, że z Mariana jest sutener albo alfons. Nic takiego nie ma miejsca. Po prostu prezes NIK rozumie potrzeby bezdomnych i dobrze wie, że nie mają oni hajsu, żeby wynająć kwaterę na całą dobę. A tak mogą za relatywnie mniejszą kwotę się zdrzemnąć, a piękna hostessa pomoże umyć plecy. Także ja bym tak Mariana od razu nie pchał pod lokomotywę krytyki.

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Tarot dla Ciebie

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


*