Gwiazdy w tańcu wyborczym

REKLAMA

Rolnikom znowu coś nie w kolorki. Przywlekli się traktorami do Warszawy dymić. Zasilanie to opony zimowe wszak sezon się kończy. Ci to się zachować nie potrafią. Kurwa, jabłka wyrzucili na ulicę. Teraz wolontariusze od Jarka będą musieli zbierać, bo jakieś owoce trzeba podczas kampanii wyborczej motłochowi rozdać. Zasoby PCK stopniały jak bałwan na plusie to dobre chociaż te obite z ulicy. Troszeczkę się bambry zdenerwowały na Jarka za niskie ceny skupu. Swoje narzeczone też ułożyli na drodze. Albo same ryje, albo całe tusze.

Oczywiście protest wyśmiali Jarkowi wazeliniarze. Pierwszy nie pytany japę otworzył Joachim i orzekł, że ten lider wieśniaków to jakiś hipster z dupy. I słusznie, bo gówniarz skacze, a na koncie zero dokonań. Joachim to chociaż wagon kolejowy rozpierdolił i ma co wpisać do CV. Rolnicy to jednak mają pod górkę. Taki policjant na przykład powie, że ma w pompie obstawę Maliniaka na marszu niepodległości i Joachim od razu wyskakuje z monety żeby nerwy policjanta ukoić. Albo górnik. Wkurwi się, weźmie tylko spojrzy na kilof, a rząd już ma pełno w spodniach. I nieważne że wydobycie się nie opłaca, bo taniej jest ściągać ekogroszek od bolszewików.

Górników rząd się boi. Ciut gorzej ma taki nauczyciel. No niby może zastrajkować podczas maturalnej kartkówki, ale to się nie przełoży na rozwój gospodarczy. Żeby pracować w McDonaldzie trzeba się legitymować wykształceniem wyższym, ale czy matura będzie w maju czy we wrześniu to już nie stanowi. Zresztą belfrów już wyjaśnił parlamentarzysta Suski Marek, intelektualny filar rządu. I się okazało że nauczyciel ma hajs prawie identico jak Marek. Różnica kilka tysięcy miesięcznie, ale Marek liczył po przecinku. Nie do końca przemyślał swoje słowa i już w gospodarstwie domowym Suskich jest założona niebieska karta stałego klienta gdyż ślubna Marka jest akurat nauczycielem i za chuja pana obliczenia męża jej nie pasowały. Dostał wałkiem, potem z garści w czosnek i już na Twitterze przepraszał. A taki rolnik nie ma czasu żeby podróżować do Warszawy za każdym razem kiedy cena rzepaku leci na ryj jak nie przymierzając tupolew w Smoleńsku. Musi codziennie molestować cycuszki Mućki, żebyśmy mieli mleko do kawy. Gdyby rolnicy zadbali o edukację krów i wysłali je do szkoły gdzie program kreuje Zalewska to same by się doiły.

W radiu redaktor zrobił z siebie głupka. Rozpytywał ikonę mody sakralnej, Kempę Beatę czy startując w castingu do Brukseli kojarzy w ogóle co to jest język angielski. I tu się redaktorzyna mówiąc kolokwialnie naciął, bo Beata w podstawach jest zaawansowana i zapierdala do czterech płynnie.

Raban, bo Kuchciński zabrał kumpli na przejażdżkę samolotem i paragon wyniósł kilkadziesiąt tysięcy. Pragnę przypomnieć że kierowcy zatrudnieni w Służbie Ochrony Państwa uporali się z nadmiarem taboru w rekordowym czasie i na razie mają ferie od jazdy. Poza tym ryzyko zderzenia się w powietrzu jest zdecydowanie mniejsze niż na Moście Łazienkowskim, a więc nie ma co ryzykować dla paru złotych.

Maliniak trochę jest markotny, bo nie dostał propozycji udziału w tańcu z gwiazdami. Wzięli byłą Żyły. To już lepiej było zaangażować wdowę po Kiszczaku i radzę to producentom przemyśleć na cito, bo to deadline.

Gwiazdy w tańcu wyborczym
10/4.6

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Tarot dla Ciebie