„Życzenia” noworoczne

REKLAMA

Nie będę życzył, żeby nadchodzący Nowy Rok był lepszy od tego mijającego. Nie będzie. Nie będę życzył też, żeby rok 2018 chociaż nie był gorszy od swojego ”młodszego brata”. Nie mam bowiem wątpliwości, że będzie gorszy. Oczywiście będą wyjątki. Ktoś na pewno trafi ”szóstkę” w Lotto, ktoś inny odnajdzie miłość swojego życia, a jeszcze ktoś inny np. zostanie szczęśliwym rodzicem przecudnych bliźniaków. Albo nie. Ta ostatnia opcja nie wszystkim może się dobrze kojarzyć. Chyba, że będą różnej płci. Ale politycznie rok 2018 może być znacznie gorszy.

Dzięki obecnej władzy jesteśmy już jedną nogą poza Unią Europejską. Politycy partii rządzącej nazywają to jednak powstawaniem z kolan. Opowiadają jakeś dyrdymały o wyznaczaniu nowych standardów oraz byciu przykładem dla pozostałych państw członkowskich. A nowemu Premierowi Rządu RP Mateuszowi Morawieckiemu uroiła się nawet wizja rechrystianizacji Europy, którą podzielił się niedawno z milionami widzów Telewizji Trwam. Ciekawe w którym miejscu Polska będzie za rok, o tej samej porze?

Swój ciąg dalszy będzie miała także dewastacja wymiaru sprawiedliwości, zwana przez rządzących gruntowną jego reformą, tak przecież wyczekiwaną przez społeczeństwo. Trybunału Konstytucyjnego odkąd na jego czele stoi Pani Julia Przyłębska już w praktyce nie ma. Już nawet nie chodzi o poziom wiedzy prawniczej tej Pani, który pewnie jest porównywalny z moim. Tzn. nam obojgu jakoś udało się te studia ukończyć. Zaryzykuję nawet twierdzenie, że mam nieznaczną przewagę nad Panią Prezes. Oprócz tego, że mam w domu książeczkę o nazwie Konstytucja RP, to jeszcze w odróżnieniu od Pani Julii zdarza mi się do niej zajrzeć. Prezesi sądów powszechnych nadal odwoływani będą ze swoich funkcji przy pomocy ziobrowego faksu. A po ogłoszeniu przez Adriana Dudę decyzji o podpisaniu pisowskich ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sadownictwa, lada chwila w tych instytucjach zasiadać będą tylko i wyłącznie ”prawi oraz sprawiedliwi” sędziowie. Ciekawe kiedy dowiemy się czegoś szokującego na temat sędziego Piotra Tulei, który sprzeniewierzył się zasadom apolityczności i niezawisłości sędziowskiej, wydając nieodpowiadające woli rządzących postanowienie w sprawie posiedzenia Sejmu w sali kolumnowej z grudnia 2016 roku? Póki co Pan sędzia Tuleya ze swojej decyzji będzie tłumaczyć się pisemnie przed kolegą Zbyszka Ziobry z warszawskiego Sądu Okręgowego. Ciekawe czy i tym razem ”Nasz Dziennik” jako pierwszy poinformuje o aresztowaniu niepokornego sędziego?

W roku 2018 czekają nas wybory samorządowe. Prawdopodobnie ze zdecydowaną przewagą nad żałosną i skłóconą opozycją zwycięży w nich Prawo i Sprawiedliwość. A całkiem prawdopodobna wizja Pana Patryka Jakiego, jako dzielącego i rządzącego w warszawskim ratuszu przyprawia mnie o dreszcze.

Antoni Macierewicz przedstawi w ciągu tych dwunastu najbliższych miesięcy szereg sensacyjnych ustaleń i hipotez, dotyczących wydarzeń z 10.04.2010 roku. A jego zacni ”eksperci” po raz kolejny zgarną za to grubą kasę.

Rok 2018 to dwanaście kolejnych miesięcznic smoleńskich, setki tysięcy policyjnych kulsonów zabezpieczających tę imprezę i dbających o bezpieczeństwo Prezesa Kaczyńskiego, wściekle atakowanego przez lewackie bojówki, nazywające siebie Obywatelami RP.

Ciekawe ile i jakiej wysokości kary zostaną w Nowym Roku nałożone przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji na stacje telewizyjne, które zdaniem Prezesa TVP Jacka Kurskiego robią Polakom wodę z mózgu? Całe szczęście, zawsze możemy przecież przełączyć kanał i poczytać  ”info – paski”, będące podstawowym źródłem rzetelnych i prawdziwych wiadomości o otaczającej nas rzeczywistości.

Po drodze zostaniemy poczęstowani szeregiem przeróżnych absurdów. Coś wyjątkowo mądrego powiedzą zapewne Pani niedoszła prezydent Magdalena Ogórek, Pan Roman Sklepowicz czy Pani Urszula Dudziak. Mądrego aż do tego stopnia, że czytając o tym z niedowierzaniem, pewnie znowu będziemy się głowić, czy to aby na pewno nie jest fake news? Mnie osobiście np. bardzo interesuje to, kto zostanie Człowiekiem Wolności 2018 roku? Choćby z racji nazwisk dwóch ostatnich laureatów tej nagrody. W 2016 roku jak pamiętamy Człowiekiem Wolności został Jarosław Kaczyński, którego zasługi w obalaniu ustroju komunistycznego, budowaniu w Polsce demokracji i umacnianiu wolności są równie ogromne, jak mój wkład w powstanie piramid egipskich. W tym roku nagrodę tygodnika ”wSieci” otrzymała wspomniana już wcześniej Prezes TK, Pani Julia Przyłębska. Tym razem za kryterium przyznania tego tytułu przyjęto najwyraźniej tempo prac Trybunału Konstytucyjnego. Miano Człowieka Wolności dla osoby stojącej na jego czele, jest zatem w pełni uzasadnione. Na jednego z faworytów do tej nagrody za rok 2018 wyrósł w ostatnich dniach Minister Mariusz Błaszczak. To on ogłosił bowiem koniec komunizmu w Polsce. Ale to byłoby zbyt proste. Stawiam na Stanisława Piotrowicza. Za co? A skąd ja mam to wiedzieć? Za to dla Panów Karnowskich uzasadnienie nawet takiego wyboru, to przecież bułka z masłem. Bo niby co stoi na przeszkodzie, żeby zasłużony komunistyczny prokurator został Człowiekiem Wolności w prawej i sprawiedliwej Polsce?

Jedno jest pewne. Ani nasze oczy nie widziały, ani nasze uszy nie słyszały, ani nawet nasze małe ”lewackie” rozumki nie są w stanie pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował PiS tym, którzy go nie miłują.

Mimo wszystko życzę wspaniałej zabawy sylwestrowej i wszystkiego dobrego w Nowym Roku !!

 

zdjęcie: Dziennik Zachodni

„Życzenia” noworoczne
5/5

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Tarot dla Ciebie

1 Komentarz

  1. Logika PiS idzie logiką leninowską. Zmiany, które zachodzą od 2015 są iście bolszewickie i oznaczają likwidację dotychczasowego porządku prawnego i społecznego. I to w sposób nieodwracalny! Polska jest nie tylko przygotowywana na kompletną izolację na arenie europejskiej, lecz również do Polexitu, wojny domowej i brutalnego, narodowego bolszewizmu w pseudoreligijnym sosie.
    Społeczeństwo zostanie wzięte brutalnie za mordę, bo ma mentalność chłopa pańszczyźnianego. Inteligencji w tym kraju nie ma, gdyż albo wyemigrowała albo wyginęła albo skuliła ogon pod siebie w obawie o własną emeryturę i stan posiadania. Zniszczono wszelkie autorytety, które byłyby jakimkolwiek zagrożeniem dla rewolucjonistów. I zaczęto kształtować nowe pokolenie poprzez deformę edukacji. Jednocześnie przekupiono społeczeństwo programem 500+. Toteż nie zachodzi obawa, że prekariat się zbuntuje. Dlatego nie będzie żadnych masowych protestów (czy marsze kilkudziesięciu tysięcy ludzi na 30 milionów dorosłych obywateli można uznać za masowe?) gdy ostatecznie zostaną wdrożone pseudoreformy sądownictwa i ordynacji wyborczej. Będą protesty? Rozgoni się je z użyciem broni maszynowej lub wojsk OT. Na niepokornych przygotowano również środki w postaci rozszerzonych uprawnień policji i środków przymusu.
    Będą sankcje? W to mi graj! Zgodnie ze stalinowską logiką władza potrzebuje wroga zewnętrznego i wewnętrznego, by go zdefiniować jako „wroga ludu”. Wróg zewnętrzny – UE jest analogiem międzynarodowej burżuazji, zaś opozycja jest ucieleśnieniem „wrogów ludu” i kontrrewolucjonistów „dobrej zmiany”. W czasach stalinowskich wypracowano doskonale rozwiązanie sprawy artykułem 58. Myślę, że w Polsce analogiczne rozwiązanie zostanie wprowadzone w życie. I tak za samą przynależność do opozycji dostanie się 3 lata, za antyrządowe demonstracje 10 lat, za głosowanie w PE przeciw rządowi PiS 25 lat. I to nie będą zwykłe wiezienia, tylko karne kolonie. W tym kopalnie, karczowanie lasów, kopanie kanałów melioracyjnych, regulacja rzek, prace na polu, przekop Mierzei Wiślanej.
    Czekają nas co najmniej 3-4 pokolenia kaczyzmu w Polsce.

Komentowanie jest wyłączone.