Czy „Nowoczesna” jest nowoczesna?

REKLAMA

Na miesiąc przed wyborami krystalizuje się program wielu partii, które zamierzają się ubiegać o miejsca w sejmie. Jedną z nich jest Nowoczesna.PL Ryszarda Petru.
Tym, którzy mniej interesują się ekonomią i polityką, zapewne przyda się kilka słów o liderze. Petru jest człowiekiem dość młodym, jego start do dorosłego życia pokrywa się z przemianami w Polsce z końca lat osiemdziesiątych. Jako student był asystentem Władysława Frasyniuka, w późniejszych latach towarzyszył w wielu przedsięwzięciach Leszkowi Balcerowiczowi. Był członkiem Unii Wolności, lecz powszechnie bardziej się go kojarzy z ekonomią niż polityką. Przez ostatnich kilkanaście lat pracował w bankowości. Był ekspertem Banku Światowego. Jego analizy ekonomiczne zwykle były trafne i realistyczne. Jest autorem wielu publikacji o tematyce ekonomicznej, a w tym roku założył nową partię polityczną.
Dotychczas Ryszard Petru koncentrował się głównie na krytyce partii rządzącej, co zresztą najlepiej wychodzi każdej opozycji, nawet tej, która dopiero do roli opozycji aspiruje. Z różnych wypowiedzi wynikały pewne przewidywania co do programu. W uproszczeniu rzec można, że do Petru pasowałoby słynne hasło Billa Clintona: „It’s the economy, stupid”. Gdyby lider Nowoczesnej PL dorównał Clintonowi jako polityk, byłoby nieźle.
Czy tak jednak będzie, okaże się dopiero po wyborach.
Obecnie Nowoczesna PL przedstawiła swój program ekonomiczny.

1. Podatki
Zamiast obecnego systemu podatkowego Nowoczesna proponuje wprowadzenie stawek 16 proc. PIT, 16 proc. CIT i 16 proc. VAT. W zamian zlikwidowane byłyby wszystkie ulgi podatkowe. W podatku PIT pozostałaby kwota wolna.

Uproszczenie podatków jest na wagę złota, ale… jednolita stawka PIT, czyli forsowany niegdyś i zarzucony (na szczęście) przez PO podatek liniowy preferuje bogatych i najbogatszych. Będą mieć jeszcze więcej pieniędzy, niż mają, a ten kto myśli, iż nie marzą oni o niczym więcej niż tworzenie nowych miejsc pracy i działalność charytatywną, jest naiwniakiem z epoki liberalnego kapitalizmu, który skompromitował się bez reszty. Niestety trzeba też pomyśleć o tym, że w nowoczesnym świecie ekonomistów i bankowców nadal potrzebne są sprzątaczki, kasjerki w marketach, śmieciarze i robotnicy. Są ludźmi i należy im się godne życie, tak samo jak klasie posiadaczy. Podatki są po to by wyrównywać nierówności społeczne.

2. Emerytury
Likwidacja przywilejów emerytalnych. W zawodach, w których są dziś wcześniejsze emerytury, byłyby one zniesione, np. w górnictwie (niejasna jest jedynie kwestia, czy dotyczyłoby to też służb mundurowych). Wszyscy rozpoczynający w tych zawodach pracę od 2016 roku mieliby pracować według uniwersalnych zasad.

Nigdzie nie ma idealnego systemu emerytalnego. Każdemu po równo nie oznacza sprawiedliwie. Zarówno w przypadku emerytur mundurowych, górników lub nauczycieli trzeba wypracować jakieś formy dające ulgę na starość. Tak jest we wszystkich cywilizowanych krajach.

3. Ubezpieczenia
Wszystkie zawody byłyby objęte ubezpieczeniem w ZUS. Rolnicy rozpoczynający działalność od 2016 roku byliby już ubezpieczeni w ZUS, a nie w KRUS, co doprowadziłoby do stopniowej likwidacji KRUS.

Likwidacja KRUS jest konieczna. Rolnicy powoli stają się najbardziej zamożną grupą społeczną, więc stać ich na płacenie normalnych ubezpieczeń i w tym zakresie w pełni zgadzam się z programem Petru.

4. Stanowienie prawa
Prawo nie powinno się tak szybko zmieniać jak dziś. Obowiązywałaby zasada, że wprowadzenie nowego przepisu musiałoby się wiązać z likwidacją dwóch starych. Zakazane byłoby też stosowanie prawa wstecz, np. naliczanie zaległych podatków za wcześniejszy okres w efekcie zmiany interpretacji przepisów podatkowych przez Ministerstwo Finansów.

Krytyka obecnego prawa jest uzasadniona. Jednak wprowadzanie sztywnych zasad w zakresie sposobu zmiany przepisów grozi tym, że z powodów formalnych mogłoby dojść do trudności w zmianie złych przepisów na lepsze. Znacznie lepszą gwarancją stanowienia dobrego prawa są dobrzy posłowie, niż formalne obostrzenia. Czas, aby polscy parlamentarzyści zaczęli bardziej myśleć o kraju i obywatelach, a mniej o swoich kontach, kochankach i przywilejach. Dlatego należy dziś raczej myśleć o ograniczeniu tych przywilejów, o transparentności życia politycznego i wprowadzeniu odpowiedzialności za decyzje.
nowoczesna
Dlatego partia Ryszarda Petru nie dostane mojego głosu, a jej głównym atutem dzisiaj jest fakt, że w żadnej konfiguracji politycznej nie można jej sadowić na scenie politycznej jako koalicjanta PiS.

Czy „Nowoczesna” jest nowoczesna?
Oceń artykuł

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Tarot dla Ciebie