Oni urządzają nam Polskę, my obnażamy prawdę o nich.
Oni urządzają nam Polskę, my obnażamy prawdę o nich.

Rocznica

Dziś mija szósta rocznica zamachu, którego nie było. Można by pisać wiele, argumentować, przytaczać dowody, przekonywać tych, których i tak nigdy przekonać się nie da, którzy wczoraj krzyczeli pod rosyjską ambasadą, że nie spoczną, póki śmiercią własną nie odpowiedzą winni zamachu.
Postanowiłem jednak przypomnieć tu cytaty z własnych tekstów, które począwszy od dnia po katastrofie pisałem na ten temat.

Już za chwilę zacznie się ostra walka polityczna w wyborach prezydenckich. I będą tacy, którzy katastrofę wypiszą na swoich ideowych sztandarach.[12.04.2010]

Charakterystyczne jest, że prawdziwy smutek i żałoba po śmierci tak wielu osób, zostały zawłaszczone przez politykę kościelno-prawicową, która wykorzystała tragedię do zaakcentowania swej woli zakotwiczenia Polski w dziewiętnastowiecznej przestrzeni sacrum martyrologiczno-mesjańskiego. Polska ma być ostoją kościoła przeszłości, który na oczach świata rozpada się dziś w dotychczasowej formie wstrząsanej skandalami pedofilskimi. Położenie akcentu na uhonorowanie prezydenta, który w oczach wielu uosabiał tę Polskę konserwatywną, homofobiczną, religijną i wycofaną było oczywistym zagarnięciem tej żałoby. Telewizje podchwyciły ten wątek w sposób bezrozumny i bezkrytyczny prawie w całości. W ten sposób stworzone zostało symulakrum żałoby, które wyparło i stłumiło możliwą do zaistnienia żałobę prawdziwą. [20.04.2010]

Od chwili katastrofy w Smoleńsku PiS zajmuje się wyłącznie prowokacjami wymierzonymi w państwo. W miarę upływającego czasu posuwając się coraz dalej. Budzi to z jednej strony coraz większy sprzeciw społeczny wobec używanych przez sektę prezesa metod, ale też denerwuje bierność strony rządowej. Potocznie uważa się, ze oznacza to jednak słabość państwa, które szantażowane jest przez raptem kilkutysięczną grupę parareligijną. Jedną z możliwych konsekwencji jest uznanie naszego kraju za słaby i zdatny do wykonania w nim jakiegoś zamachu bombowego przez dowolną organizację terrorystyczną. Z drugiej jednak strony należy pamiętać, że pisowska antypaństwowa falanga łaknie męczenników jak kania dżdżu. Wszystkie prowokacje zmierzają właśnie do wywołania reakcji policji, aresztowania, sądu, a w konsekwencji do wzbudzenia antyrządowej histerii i wykreowania kolejnych męczenników cierpiących za wiarę i ojczyznę. PiS bez skrupułów posługuje się w tym celu rozmaitymi bojówkami, osobami chorymi psychicznie, a nawet zwykłymi alkoholikami. [17.04.2011

Zamachów politycznych nie robi się bez powodu, nie robi się ich z powodu urażonej ambicji, dla zemsty – robi się je z powodu spodziewanych politycznych korzyści. W tym przypadku jedyną stroną, która na zamachu mogłaby skorzystać był PiS i jego prezes. Dramatycznie spadające notowania Lecha Kaczyńskiego pozwalały przypuszczać, że to nie on byłby uczestnikiem drugiej tury wyborów prezydenckich. Zapewne walka rozegrałaby się pomiędzy Jerzym Szmajdzińskim i Bronisławem Komorowskim. Po śmierci Lecha jego brat Jarosław o mało nie wygrał wyborów prezydenckich, a jak słusznie zauważył Adam Bielan (były jego współpracownik) – prezes mógł te wybory wygrać, jednak pomysł pochówku brata na Wawelu to zepsuł, ponieważ otworzył możliwość głośnego sprzeciwu. W tej ogromnej tragedii narodowej przekroczono granicę śmieszności. [10.04.2012]

Po trzech latach od katastrofy w Smoleńsku ponad 40% Polaków sądzi, że z katastrofą związane są jakieś tajemnice. Nie wszyscy sądzą, ze to był zamach, ale skłaniają się do podobnych hipotez. Ponad 30% uważa, że katastrofę wyjaśniono, a blisko 20% nie ma zdania. Spiskowa teoria związana ze Smoleńskiem się rozwija i przechodzi w kolejne – często wzajemnie sprzeczne – fazy, które jednak sugerują zawsze zamach na prezydenta Kaczyńskiego. Początkowo była to teoria mgły sztucznie rozpylonej przez Rosjan i celowe wprowadzanie w błąd pilotów przez rosyjskich kontrolerów. Wersja ta została zarzucona, gdy jasne stało się, że piloci na lotnisku bez ILS sami podejmują decyzje i cokolwiek mówili kontrolerzy, nie miało to większego znaczenia. Na dodatek samolot miał status polskiego „air force one” i obcy kontroler nie miał prawa rozkazywać dowódcy. Pojawiła się więc koncepcja rozpylonego przed lotniskiem helu, który pozbawił skrzydła nośności i spowodował nagłe opadnięcie samolotu. Te teorie wskazują na Rosjan jako sprawców zamachu. Od niedawna pojawiła się teoria wybuchu lub wybuchów wewnątrz samolotu, co umożliwia ewentualne sprawstwo także polskiej stronie. Wśród ostatnich rewelacji pojawiła się także ta, która wcześniej powtarzana była tylko przez miłośników teorii spiskowych w internecie. Antoni Macierewicz stwierdził, iż ma dowody, że przynajmniej trzy osoby przeżyły katastrofę. [10.04.2013]

Obudził dziś się dziennikarz Gugała (obecnie grający w barwach Polsatu) i stwierdził, że to media zawiniły rozdmuchując sprawę rozmaitych podejrzeń i spiskowych teorii dla uzyskania efektu sensacji i większej oglądalności.
Cztery lata po fakcie się – kurwa mać – obudził. [10.04.2014]

Czy można napisać jeszcze coś nowego?

Print Friendly, PDF & Email