Dobra zmiana?

REKLAMA

Biskup Pieronek – „Ktokolwiek zdobywa władzę, ma obowiązek zachowywać się zgodnie z demokratycznymi, obowiązującymi regułami. A jak chce zmieniać panujące reguły, to musi mieć mandat większości społeczeństwa. Jeśli ktoś uważa, że nadzwyczajne okoliczności do szybkich zmian, przeprowadzanych nocą są zwycięskie wybory, to znaczy, że chce dokonać rewolucji. W Polsce rewolucja nie jest potrzebna. Głosowano na dobrą zmianę, nie na rewolucję i podział narodu. W średniowieczu powstrzymywano się od wyrokowania w nocy. Noc uznawano za czas szatana. Judasz wyszedł wydać Chrystusa nocą.
Dobrej zmiany nie przeprowadza się na siłę i wbrew woli innych. Nie można zgodzić się na zmianę, która ociera się o rewolucję i łamanie prawa. To jest zaprzeczenie dobrej zmiany. To, co się dzisiaj dzieje to zaprzeczenie praworządności rządzenia”.
Brawo, księże biskupie. Proszę jednak uważać, bo może być ksiądz „wyklęty” przez super-biskupa Rydzyka i nad-papieża Terlikowskiego.

Zanim Polska weszła do UE musiała w pełni dostosować swoje prawo do prawa  unijnego. Przyjęto w tym celu, lub zmodyfikowano około dwustu Ustaw sejmowych. Ich uchwalanie i wdrażanie trwało kilka lat i było dokładnie kontrolowane przez instytucje unijne. Następnie Naród, w drodze referendum, zaakceptował te prawa i sam fakt wejścia do Unii. Wszystkie kraje członkowskie Unii, każdy indywidualnie, nasze przyjęcie parafowały w drodze odpowiednich aktów prawnych swoich najwyższych organów władzy. Nie można teraz, na mocy kaprysu jakiegoś watażki o nazwisku Kaczyński, łamać tych praw, chyba że wcześniej z Unii wystąpimy.

Nie można łamać Konstytucji twierdząc, że ma się do tego prawo z mocy wygranych wyborów parlamentarnych. PIS wygrał te wybory głosami zaledwie 19 procent Polaków uprawnionych do głosowania!!!

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Czytaj, oglądaj, słuchaj.

3 Komentarze

  1. bp. Pieronek – jedna z naprawdę niewielu osób w hierarchii kościelnej, która kieruje się dobrem i miłością bliźniego a nie kasą i władzą. prawdziwy ksiądz i chrześcijanin.

    • Zaraz się dowiemy, że bp. jest zdrajcą, gorszym sortem, czy czymś innym. Tak jak Staniszkis została żydowskim ekspertem (to akurat z frondy).

      • Uważam, zgodnie z przysłowiem, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Im więcej ludzi PIS i jego zwolennicy oplują i zrażą do siebie, tym szybciej nadejdzie ich koniec. Tym razem bezpowrotny, mam nadzieję. Ten koniec nie powinien jednak nadejść zbyt szybko. Ich wyborcy muszą posmakować na dobre tej ideologii i porządków, muszą zacząć się naprawdę wstydzić swojego wyboru. W przeciwnym razie szybko o tej wpadce zapomną i taniec cyrkowy zacznie się ponownie.

Komentowanie jest wyłączone.