Polowanie na Tuska

REKLAMA

Polowanie na Tuska

Kaczyński, budząc się rano, myśli o Tusku. Gdy zasypia, również myśli o Tusku. Chyba żaden polityk nigdy w historii nie miał tak ogromnej obsesji na punkcie innego polityka. Kaczyński Tuska nienawidzi i jednocześnie się boi. Tusk bowiem jest uosobieniem wszystkich cech, których prezesowi brakuje i symbolizuje sukcesy, których prezes nigdy nie osiągnie. Latami pielęgnowana nienawiść osiągnęła dziś monstrualne rozmiary, determinując życie i działalność Kaczyńskiego, szkodząc jemu, a co gorsze szkodząc krajowi. To właśnie obsesja prezesa powoduje trwające od czterech lat polowanie na Tuska.

Kaczyński urządza polowanie na Tuska, ponieważ nie jest w stanie znieść sukcesów konkurenta. Przez lata Donald Tusk doskonalił swe polityczne umiejętności. Stał się przywódcą dużej partii, która po raz pierwszy w historii Trzeciej RP rządziła przez dwie kadencje. Warto dodać, ze wcześniej Polska szła śladem Włoch – od kryzysu do kryzysu. Startując w polityce jako jeden z młodszych opozycjonistów, uważnie obserwował starszych kolegów, uczył się działania w warunkach demokracji parlamentarnej. Jednocześnie kształcił swoje kompetencje w dziedzinie zarządzania, ekonomii i najważniejsze, także kompetencje językowe. Na dodatek dba o zdrowie, o sylwetkę i sprawność fizyczną, a także elegancję.

*

Prezes jest zapuszczonym starym grubasem z coraz bardziej popsutymi zębami i śmierdzącym oddechem. Brakuje mu siły woli, by zadbać o swoje zdrowie i kondycję fizyczną. Nigdy nie osiągnie sukcesów Tuska. Jego najwyższym osiągnięciem była teka premiera przez raptem dwa lata. Prezydenturę przegrał z pogardzanym przez siebie Bronisławem Komorowskim. Dziś nie jest w stanie podołać funkcji premiera, która wymaga sporego wysiłku. Boi się też konsekwencji, bo wie, że w razie klęski wszystkich jego akolitów czeka Trybunał Stanu. Nigdy nie porozmawia sobie swobodnie z żadnym ważnym przywódcą światowym. Ponieważ zżera go zazdrość, nienawidzi Tuska.

Totumfaccy prezesa wiedzą o obsesji swojego wodza i starają się ją nakarmić. To dlatego rząd oficjalnie sprzeciwił się przedłużeniu kadencji Donalda Tuska w Radzie Europejskiej, narażając się na śmieszność. Również dlatego wzywano Przewodniczącego RE na rozmaite przesłuchania komisji sejmowych. Starano się przy tym o maksymalne szykany, na ile to było możliwe. Ku utrapieniu Kaczyńskiego, Tusk zawsze wychodził z tych potyczek zwycięsko. To dlatego obecnie pojawił się propagandowy i nierealny pomysł postawienia Tuska przed Trybunałem Stanu. Obsesja prezesa trwa. Najgorzej jest wieczorami, gdy prezes usiłuje zasnąć, a wtedy pojawia się jego najgorszy koszmar. Tusk.

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Tarot dla Ciebie